Wziąć grunt „na ostro”

Kierowcy odetchną. Ratusz obiecuje przejąć tereny do poszerzenia ul. Powstańców Śląskich i budowy Trasy Siekierkowskiej radykalną metodą – bez zgody właścicieli.

Kierowcy odetchną. Ratusz obiecuje przejąć tereny do poszerzenia ul. Powstańców Śląskich i budowy Trasy Siekierkowskiej radykalną metodą – bez zgody właścicieli.
29 kwietnia 2008 at 8:27
Rozszerzenie jezdni Powstańców Śląskich w tym miejscu i tak nie spowoduje zniknięcia korków, ponieważ większą niedrożność powoduje skrzyżowanie z ul. Połczyńską - dopiero po jego przebudowie i udrożnieniu drogi na Włochy sytuacja może się poprawić.
29 kwietnia 2008 at 9:02
Zabieranie czyjejś własności na siłę jest metodą typowo komunistyczną.
Do tej pory nie zwrócono właścicielom budynków odebranym tzw. dekretem Bieruta, a już skonstruowano tzw. spec ustawę drogową, która jest obecną wersją tego dekretu. Uważam to za hańbę 3 RP.
29 kwietnia 2008 at 9:55
Na reszcie! Można się tylko zastanawiać co urzędnicy robili przez ostatnie półtora roku. Tzw. specustawa drogowa obowiązuje już w tym kształcie od 1,5 roku a dopiero teraz urząd miasta to zauważył. Przy takim stanie kadr urzędniczych odpowiedzialnych za przygotowanie i realizację inwestycji nie wierzę w jakiekolwiek postępy w budowie dróg. Pewnie okaże się, że nawet te decyzje lokalizacyjne, o których mowa w komentowanym artykule okażą się wadliwe i zostaną uchylone, bo urzędnik je wydający o czymś zapomni albo się pomyli, tak jak to mialo miejsce w wielu wydawanych wcześniej decyzjach w sprawie domu na ulicy Powstańców Śląskich. Chociaż jako warszawiak stojący w korkach nie sympatyzuję z pp. Gmurkami, to rozumiem ich spokój.
29 kwietnia 2008 at 10:00
Tak powinno być, bo dlaczego jedna rodzina ma blokować inwestycję dla milionów ludzi? Trzeba im zapłacić pieniądze według dzisiejszych cen gruntu i koniec.
Bez tak drastycznych posunięć nie wybudujemy żadnej normalnej drogi w Polsce.
29 kwietnia 2008 at 11:49
no nareszcie!
29 kwietnia 2008 at 15:53
Osobiście jestem zdania, że jesli państwo lub miasto potrzebuje część nieruchomości, to o ile właściciel sobie tego życzy powinno wykupić całość nieruchomości. Co innego jest mieszkać 50 m od pojedynczej jezdni, a co innego 5 m od 2-pasmówki. Kwestia wyceny to zupełnie inna sprawa, są od tego rzeczoznawcy, a jesli ktoś sie nie zgadza z wyceną, to sądy.
Z drugiej strony ciekaw jestem o jaką to kwotę tak ciężko toczą się negocjacje? Obstawiam, że podobnie jak w wielu innych przypadkach władze nie mogą się dogadać, co do poziomu pojedynczego miliona złotych, który stanowi kilka procent całości odszkodowania, a przeciągnięcie negocjacji o kolejne kilka lat powoduje, że wartość spornej działki rośnie kilkukrotnie. A przykłady można mnożyć - wspominany komis przy Marsa, czy pusty parking bez dojazdu pod placem Wilsona, za który IMHO prezydent Kaczyński za niegospodarność pod sąd powinien pójść.
29 kwietnia 2008 at 16:34
Ciekawe, czy urzędasy chcieliby zapłacić za ćwierć domu, gdyby droga miała przeciąć jego mury dzieląc na kawałki?
29 kwietnia 2008 at 17:34
Juz dawno trzeba bylo to zrobic.Nie moga cierpiec tysiace mieszkancow Warszawy przez pazernosc kilku zaslepionych w swych racjach , pozal sie Boze, warszawiakow.O takich pseudoobywatelach trudno rozmawiac bez emocji.Niech Ratusz dziala, byle szybko.
29 kwietnia 2008 at 21:50
Proponuje nie nawolywac o komunizmie. W USA obowiazuje prawo zwane “eminent domain” ktore umozliwia wladzom stanowym i federalnym przymusowy wykup terenow i nieruchomosci potzrebnych pod inwestycje. Podobne prawo obowiazuje w co najmniej 20 innych krajach (o ktorych wiem).
Cywilizowany swiat patrzyl ze zdziwieniem jak wlasciciel golabnika na ogrodkach dzialkowych mogl blokowac przez 5 lat wazne inwestycje drogowe
Na szczescie, Polska idzie ku normalnosci. Mam nadzieje ze prawo bedzie stosowane gdy trzeba.
30 kwietnia 2008 at 22:03
Ależ to jest komunizm!
Urzędnicy miejscy już dawno, juz 20 lat temu powinni byli tak negocjowac z właścicielami domu, by dojsc do kompromisu. Tak, by Gmurkowie nie mieli poczucia krzywdy. Naprawde jest to możliwe, wierzcie mi, panowie radykałowie od wywłaszczeń.
Brak woli kompromisu jest przyczyną tych trudności, i to nie brak woli kompromisu właścicieli budynku (strona słabsza w tym starciu), ale właśnie indolencja urzędnicza, upór i niemożność podjęcia decyzji. Nawet gdyby Gmurkom zapłacono za dużo (a przeciez negocjacje objęte są tajemnicą), to i tak per saldo opłaciło by sie to juz w pierwszych miesiącach po poszerzeniu drogi. A tak pat trwa już 20 lat.
Nie specustawy tu potrzeba, ale rozumu i odwagi w podejmowaniu decyzji. “Czasem trzeba trochę wydac, by w przyuszłości uniknąc przykrości.”
11 lutego 2009 at 12:24
zgoda ale Marek Wesolowski burmistrz miasta kleczewa obwodnica kleczewa ustawe spec potraktowal jak mlot na czarownice ktory daniela w ma wywalic z dzialki budowlanej za cene gruntu rolnego. jest to przyklad jak stracic miliony nie chcac wydac zlotowek.
12 marca 2009 at 8:31
zaangazowac psychologa niech wam powie o wrazeniu wlasciciela jak sie dowoaduje ze ma grunt rolny nma ktory biegli natluki mu i namluca cene gruntu rolnego podczas gdy jak wol stoi ze ma dzialke budowlana. jak nasz bochater i bochaterki po prostu walka na zapas z bieglymi z samego strachu. Apel placicie uczciwje za dzialki budowlane a nie rabta cen gruntow rolnych do tworek macie niedaleko wyslac tam rzeczznawcow podszkolic cih w poznanwaniu psychiki wywlaszczanego przestana odgrywac takie numerki raz na zawstze.
13 marca 2009 at 8:31
sluchajciwe cvo macie uszy do sluchania i patrzcie wy co macie oczy dfo patrzenia. dac wlascicielowi cene taka aby mogl sie urzadzic na innym miejscu dac mu tyle aby zdolal sie wybudowac ani zarobil ani skorzystal juz w epoce napoleona Bonaparte art 536 Codex napoleonius wiedzieli co to jest wywlaszczanie wlasciciel wie ze kupi cement na tym sie nie skonczy to piasek woda szalowanie kopanie fundamentow.zalewanie odszalowywanie itd itp to wszystko zezre go zywcem i za odszkodowanie nie zdola odtworzyc tego co ma wiem bo sie budowalem a jezeli wystepujacemu o wywlaszczenie nie odpowiada to niech wlasciciela wybuduje io nie daje mu ani grosza d;laczego tak pisze bo znam realia wywlaszczenia i to uczucie niemocy ogarniajace po zapoznaniu sie z odszkodowaniem. ledwo 25 % jest rzeczywistej wartosci, O co chodzi inwestor z duma ma miliony miliony miliony na budowe drog to niech ma na zrekompensowanie szkod jakie wyrzadza wlasicielowi. Pan Wasz Bog nasz z nami i wami.
26 marca 2009 at 9:06
taki ndom jaki maja gmurkowie kupi za 2.500.000 zl a przebuduje za 4.000.000 zl czyli za 3 lata przed sporem oplat wstecz 17 lat/ winni juz gmurkowm zapewnic dzialke lub zakupic odpowiedni dom jakich we warszawie nie brak nie dac im ani zlotowki anie nie pozwoilc na straty. ja bym sie tego podjal z nimi negocjowac i zalatwiac
17 maja 2009 at 9:39
0to dzis dzien krwi i chwaly oby dniem wywlaszczenia byl. w spec ustawe patrzac orzel bialy lot swoj w niebo wzbil. spotkal hitlerowskiego orla z hakenkreutzem i zawolal wutaj cyklon witaj gaskamer witaj oswiecim brzezinka witaj majdanek witaj treblinkan witaj gross rosen orle bialy tegom tylko ci zabrakllo. poddaj podaj podaj lape miedzy nami znak rownania.