W. Lada: Wembley: Anglia – Polska 1:0

wlada.jpgJan Tomaszewski, będący jedną z „twarzy” PKO BP London Live, z wyraźnym ożywieniem poinformował dziennikarzy, że wrześniowy koncert na stadionie Wembley ma szansę być bardziej znaczącym wydarzeniem niż legendarny mecz reprezentacji Polski i Angli sprzed 35 lat.

– Wtedy co najmniej połowa widzów była niezadowolona z wyniku. Tym razem usatysfakcjonowani powinni być tak Brytyjczycy, jak Polacy” – dodał, uśmiechając się medialnie. Tomaszewski był na Wembley w 1973 roku, będzie i teraz, więc pewnie wie, co mówi. Kłopot w tym, że nic nie wskazuje na to, by choć jeden Brytyjczyk w ogóle zainteresował się tym, co będzie się działo 7 września na słynnym stadionie. A jeśli zainteresuje się tym jakiś Polak PKO BP London Live nie dostarczy mu większych emocji niż przeciętny piknik na Polu Mokotowskim.

Bo PKO BP London Live – mimo organizacyjnego i promocyjnego rozmachu zrozumiałego przy tak zamożnym sponsorze – zapowiada się właśnie jak klasyczny piknik. W smogu unoszącym się znad grillowanej kiełbasy i kaszanki wystąpią dyżurni bohaterowie takich imprez z Moniką Brodką, Dodą i zespołem Bracia na pierwszym planie. Wspomoże ich mocno nadwyrężony autorytet Wilków, Bajmu, Lady Pank i… wszyscy poczują się jak w domu.

Każdy oczywiście może promować się, jak chce. Szkoda tylko, że po 35 latach nie uda się Polakom powtórzyć sukcesu pamiętnego meczu. Pod względem artystycznym tegoroczne starcie z pewnością skończy się wynikiem 1:0 dla Anglii. Ot, choćby za festiwal Glastonbury, na którym – i to jest prawdziwy polski sukces na brytyjskich scenach – wystąpi The Car Is On Fire.

Jedna Odpowiedź dla wiadomosci “W. Lada: Wembley: Anglia – Polska 1:0”

  1. juruś Pisze:

    Koncert będzie w hali Wembley Arena, a nie na stadionie Wembley. Różnica mniej więcej jak między Torwarem a Stadionem Śląskim.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.