Palowanie: początek stadionu

Ruszyła budowa Stadionu Narodowego. To tylko próbne palowanie, ale mieszkańcy Saskiej Kępy już mają mnóstwo wątpliwości.
W błysku fleszy, z wielką pompą maszyny wbiły wczoraj z hukiem pierwsze pale w płytę Stadionu Dziesięciolecia. Stanie na nich nowy Stadion Narodowy.
– To początek wielkiego dzieła – zaczął pompatycznie prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz. Michał Borowski szef Narodowego Centrum Sportu – spółki powołanej do budowy obiektu – wyjaśniał powody całej operacji.
16 maja 2008 at 9:28
No tak, społecznicy już się uaktywnili. Zaczyna się
16 maja 2008 at 11:52
Kurcze, ludzie to by chyba chcieli aby te pale łapatami wbijać?! Na wsi mieszkają cz w górach, że cisza musi być? Przecież jak się coś buduje to chyba jasnym jest, że głośno będzie!
16 maja 2008 at 15:11
dlaczego tak dlugo to palowanie ma trwac ? 20 min na jeden pal i 2000 pali to ok. 600 godzin pracy. Przy 16 godzinach dziennie pracy JEDNEJ maszyny daje to 37,5 dnia pracy…. Wiec skad sie biora te miesiace ?
17 maja 2008 at 2:51
To ma jakoby byc test.
Czy jest plan na wypadek negatywnego rezultatu tego “testu”?
- Stadion w innym miejscu?
- Inna konstrukcja stadionu?
- Zadnego stadionu?
21 maja 2008 at 16:04
Nie ma przymusu do mieszkania w mieście. Jak komuś nie pasuje, to niech się wyprowadzi (wróci) na wieś! Miasto musi się rozwijać, a nie być ciche i pachnące.
21 maja 2008 at 16:07
@czarny. Prawdopodobnie stąd, że żadna maszyna nie wytrzyma pracy po 16 godzin przez 37,5 dnia (abstrahując od tego, że zatrudnienie 2 operatorów kosztuje więcej, niż jednego).