Palowanie: początek stadionu

szamp.jpg

Ruszyła budowa Stadionu Narodowego. To tylko próbne palowanie, ale mieszkańcy Saskiej Kępy już mają mnóstwo wątpliwości.

W błysku fleszy, z wielką pompą maszyny wbiły wczoraj z hukiem pierwsze pale w płytę Stadionu Dziesięciolecia. Stanie na nich nowy Stadion Narodowy.

– To początek wielkiego dzieła – zaczął pompatycznie prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz. Michał Borowski szef Narodowego Centrum Sportu – spółki powołanej do budowy obiektu – wyjaśniał powody całej operacji.

Przeczytaj cały artykuł

6 Odpowiedzi dla wiadomosci “Palowanie: początek stadionu”

  1. Smok Pisze:

    No tak, społecznicy już się uaktywnili. Zaczyna się

  2. bebok Pisze:

    Kurcze, ludzie to by chyba chcieli aby te pale łapatami wbijać?! Na wsi mieszkają cz w górach, że cisza musi być? Przecież jak się coś buduje to chyba jasnym jest, że głośno będzie!

  3. czarny Pisze:

    dlaczego tak dlugo to palowanie ma trwac ? 20 min na jeden pal i 2000 pali to ok. 600 godzin pracy. Przy 16 godzinach dziennie pracy JEDNEJ maszyny daje to 37,5 dnia pracy…. Wiec skad sie biora te miesiace ?

  4. Tomek Pisze:

    To ma jakoby byc test.
    Czy jest plan na wypadek negatywnego rezultatu tego “testu”?
    - Stadion w innym miejscu?
    - Inna konstrukcja stadionu?
    - Zadnego stadionu?

  5. warszawski cwaniak Pisze:

    Nie ma przymusu do mieszkania w mieście. Jak komuś nie pasuje, to niech się wyprowadzi (wróci) na wieś! Miasto musi się rozwijać, a nie być ciche i pachnące.

  6. warszawski cwaniak Pisze:

    @czarny. Prawdopodobnie stąd, że żadna maszyna nie wytrzyma pracy po 16 godzin przez 37,5 dnia (abstrahując od tego, że zatrudnienie 2 operatorów kosztuje więcej, niż jednego).

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.