Internauci chcą miasta

palacpiekny.jpg

Zdecydowana większość uczestników internetowego sondażu „Życia Warszawy” uważa, że trzeba ocalić przed zabudową park Świętokrzyski, a rejon Pałacu Kultury i Nauki jak najściślej połączyć z resztą centrum.

Ponad 1100 głosów oddali do piątkowego wieczoru internauci, których zapytaliśmy, jak ich zdaniem należy zagospodarować otoczenie Pałacu Kultury i Nauki. W przyszłym tygodniu wyniki ankiety wraz z głosami internautów przekażemy prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz.

Przeczytaj cały artykuł 

2 Odpowiedzi dla wiadomosci “Internauci chcą miasta”

  1. Greystoke Pisze:

    Najbardziej podoba mi się słuszna koncepcja min. Radka Sikorskiego. Park publiczny z ogromnym stawem w miejscu PKiN im. Juzefa Wissarionowicza Stalina. Stolyca powinna upodabniać się do np. Nowego Yorku a nie do Moskwy. Zieleń, żaby i kosiarki do trawy, słowem zaścianek a nie biusnesy. Niech geszewciaże jeżdzą sobie do swojej Łodzi i tam robią biusnessy. Mój pies musi meć miejsce gdzie się wykupkać i poganiać za kaczkami. Kultury to też mamy za dużo, postawią se doktory sztuki nowe museum a tam same krzyże z genitaliami, gówna w kofesjonale albo obsikane ściany w formie performece, po kiego h… nam ten smród w środku miasta. Lepiej by jakiego Nikifora pokazali albo wystawę wycinanek kurpsiowskich. Fajny by był T-34 “Rudy” lub jaki inny ułan na siwym koniu.

  2. rzw Pisze:

    Nazywanie tego dziwacznego skwerolasku przy Swietokrzyskiej “Parkiem Swiektokrzyskim” jest duzym naduzyciem. Jak na razie uzytkuja go glownie okoliczni menele w celach … konsumpcyjnych a wieczorem strach tamtedy przejsc. Nie sadze by to sie moglo zmienic bo teren jest za maly na porzadny park, zreszta po co ? piekny Ogrod Saski jest o 2 kroki stad.

    W Warszawie jest juz dosyc parczkow, skwerkow, skwerolaskow itd. a nie ma porzadnego centrum. Pozwolmy architekt(k)om cos swobodnie zaprojektowac zamiast narzucac sztuczne ograniczenia, niech sie ludzie wykaza !

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.