Horror drugiej linii metra

Zamknięte dla aut ulice i mosty oraz bezwzględny priorytet dla komunikacji. Tak ma wyglądać Warszawa w latach 2009 – 2012 w czasie budowy drugiej linii metra.
Sześć kilometrów, siedem stacji, 45 miesięcy projektowania i realizacji. W czasie budowy metra przez centrum będą jeździli samochodami tylko szaleńcy – taki przejazd potrwa kilka godzin.
– Nawet najbardziej zatwardziali kierowcy będą musieli przesiąść się do komunikacji publicznej – przewiduje szef Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta. – Taką szokową metodą wytworzymy nawyk, który powinien zaowocować także po otwarciu drugiej linii.
17 maja 2008 at 16:14
A co to za brednia na tym rysunku! Tory tramwajowe do Okrzei, LOL.
17 maja 2008 at 17:40
Centrum Warszawy powinno zostać w całości zamknięte i to nie tylko podczas budowy metra. Tak jest także w innych światowych metropoliach. Niestety we wschodnioeuropejskiej (prawie azjatyckiej) Warszawie przez centrum przebiegają trzypasmowe drogi krajowe (np. Solidarności).
Niestety Polacy padają ofiarą kultu cargo i wydaje im się, że przejeżdżanie samochodem przez centrum świadczy o ich nowoczesności i statusie społecznym. Rzeczywiście tak jest w przypadku tych, którzy niczym innym poza samochodem nie mogą się pochwalić.
17 maja 2008 at 17:50
Każdy powinien mieć wolność wyboru: autobus czy samochód. A ograniczenia w postaci stref płatnego parkingu, czy płatnego wjazdu do centrum są jeszcze jednym krokiem w stronę ograniczenia wolności! Kierowcy to grupa osób, która płaci największe podatki bo płacom za paliwo, gdzie podatek stanowi ponad połowę ceny końcowej! I za ten podatek, ponad 2 zł/litr, kierowca powinien mieć prawo jazdy po głównych drogach Warszawy!
No chyba że podatki spadną i wprowadzimy opłaty za drogi. Ale wątpię, żeby ekipa Tuska miała na tyle odwagi żeby obniżyć cenę benzyny do 2,5-3 zł za litr i wprowadzić opłaty za przejazd drogami. Jednocześnie narażając się na strajki związków i wielu innych.
Tak to jest żeby komuś dać komuś trzeba zabrać. Dlatego najlepiej rynek powinien być wolny. Dzisiaj USA, Indie, Europa, Chiny się bogacą a Afryka i inne biedne kraje biednieją! W naturze nic nie ginie!
17 maja 2008 at 22:28
Mam ważne i chyba niegłupie pytanie do specjalistów i urzędników próbujących „włączyć do obsługi wewnątrz miasta pociągi”. Bardzo popularna linia kolejowa do Dworca Wileńskiego tuż przed końcem trasy przebiega pod wiaduktem kolejowym. Wiadukt ten umożliwia, między innymi oczywiście, przejazd od Dworca Wschodniego do Gdańskiego. Jednak na trasę tę pociąg z torów do Dworca Wileńskiego nie może wjechać. Jeśli trasy te mogłyby się nie tylko bezkolizyjnie krzyżować, ale także komunikacyjnie wspierać, uzyskalibyśmy możliwość szybkiego dojazdu z Ząbek zarówno do Dworca Gdańskiego, Wschodniego i dalej Zachodniego, a nie tylko do Wileńskiego, jak to ma miejsce dzisiaj. Wystarczyłoby tylko dobudować dwa krótkie rozwidlające podjazdy i z przeładowanej linii Tłuszcz -Wołomin - Wileńska byłoby można podzielić podróżnych dojeżdżających docelowo do Śródmieścia lub Żoliborza. Obecnie wszyscy atakują na chwilę Śpiących po to tylko, aby dalej w większej ciasnocie rozjeżdżać się do odleglejszych dzielnic tramwajami i autobusami. Metro w tym zbędnie zagęszczonym tłumie wcale nie rozwiąże wszystkich problemów. Poza tym, koszty tych dwóch krótkich kolejowych podjazdów to zaledwie kilka procent kosztów II linii Metra.
17 maja 2008 at 23:29
Wszędzie w cywilizowanym świecie do centrum wjeźdża się raczej komuniakcja publiczną, moźe i teraz tak będzie u nas, oby.
Mam dobry samochód, ale zostawię go w garaźu, jeśli dzęki temu przybędzie metra, a maisto zerwie ze swoim wizerunkiem architektonicznego pawiowania.
Skończmy z ta wiejską mentalnością, czyli ściąghnąłęm se golfika z reichu, więc będę nim se, kurna, dojeźdźał pod zamek królewski. Dość tego, a urzędasy do roboty.
18 maja 2008 at 11:39
Do Lecha supermieszczucha.
Drogi Lechu, pawiowanie niby miejskiego stylu życia przez przyjezdnych wieśniaków - to jedno. Pawiowanie niby światowego looku prze mega-giga-super-prawdziwych-warszawiaków - to drugie. Przy czym to drugie jest na świecie zdecydowanie większym obciachem i kulturową szmirą. W tak dobrze podobno przez Ciebie znanym wielkim świecie nikt się tak społecznie, tandetnie nie puszy jak czynią to właśnie prawdziwi warszawiacy. Jeśli odwiedzający Polskę zagraniczni goście są czymś negatywnie zdziwieni to wcale nie nadal kulejącym i trochę karykaturalnym „awansem mas”. Taki awans dokonywał się kilkadziesiąt lat temu wszędzie - w mieszczańskich Niemczech, w wykwintnej Francji, w tradycyjnych Włoszech. To co w Polsce zagranicznych turystów dziwi najbardziej to sarkastyczna, cyniczna, wręcz poniżająca postawa prawdziwych warszawiaków wobec obcych i przyjezdnych. W tak dobrze podobno przez Ciebie znanym wielkim świecie twoja postawa to obciach większy niż stary, zardzewiały golfik.
19 maja 2008 at 8:38
Zmiana na stnowisku miejskiego inzyniera ruchu jest konieczna - ta niechęć do zmian lub zmiany zupełnie nieprzemyślane są wręcz kurizalne . Okazja jest - przy poszerzeniu Górczewskiej w miejscu gdzie nie było to do niczego porzebne zbudownao przejazd przez tory , przed którym stoja i samochodu i tramwaje , w kierunku Lazurowej ostawiono 2 pasy mimo że 400m dalej i tak jest zwężenie do 1 pasa , a w kierunku Powstańców zrobio tylko 1 pas , nie zmieniając przy tym faz świateł tak że na zielonum przejeżdża kilka pojazdów. Nie zmieniono też kierunku ruchu na ul. Czumy albo Kossuttha , którymi mogłyby objechać to miejsce chociaz osobowe. Ale niektórzy są chyba nietykalni , zupełnie jak ministrowie aktualnego rządu.
19 maja 2008 at 9:46
Gadają , że będą coś wymuszać. Napewno nie postąpię jak oni chcą , wymuszać to se mogą !.
19 maja 2008 at 10:17
Super!!! Nie moge sie doczekac! :D
19 maja 2008 at 11:27
Pani Prezydent! Kiedy dymisja MIR, Pana Galasa??! Kiedy wreszcie dostrzeżemy ten ogromny potencjał, tkwiący w sprawnej i efektywnej organizacji ruchu w mieście oraz potęgę dziedziny Inżynierią Ruchu zwanej?! Przecież szczególnie właśnie tu nie powinno się prowadzić przechowalni dla nieudaczników i to przez tyle miesięcy!!
19 maja 2008 at 11:49
Popieram wypowiedź Rycha. Chciałabym tez zapytać, co z reszta Woli i Bemowem ? Czyżby Warszawa kończyła się na Rondzie Daszyńskiego ?
Wiem, że Rada Dzielnicy Wola planuje wiele innych stacji ( po wybudowaniu części centralnej metra tj. do w/w ronda). Są problemy z stacją przy dawnym DTC Wola. Może ktoś wie dokąd będzie na Woli dochodzić końcowa stacja metra ? Poruszałam się tym środkiem komunikacji w Paryżu. To cudowny wynalazek. Zrobić tych linii więcej w Stolicy. Uprościć procedury i powywalać biuralistów ! Mniej papierków i przetargów ! Dobrze by było gdyby decydenci osobiście i materialnie odpowiadali za swoje decyzyjne buble. Może wtedy zaczęli by myśleć przed podjęciem decyzji.
19 maja 2008 at 22:15
Po co przenosić „czterech śpiących”? Należy ten pomnik po prostu zburzyć.
20 maja 2008 at 8:38
Projekt nienawiści do miasta…
Tylko ktoś, kto nienawidzi Warszawy i jej mieszkańców mógł coś takiego wymyślić. Jak można chcieć sparaliżoać całe miasto na 3 lata…
Jak będą dostarczane towary do sklepów, jak będą jeździły karetki i straż pożarna. Jak będziemy wozić dzieci do szkół.
Jeżeli przejazd samochodem ma być niemożliwy podobnie będzie z autobusami… Bo gdzieś ci biedni ludzie muszą się przesiąść. A jak będą dojeżdżać ludzie z miejscowości podwarszawskich? Gdzie zostawią swoje samochody??
A jak mieszkam w okolicy, to własnym samochodem nigdzie nie wyjadę, bo w koło będzie zawsze korek??
Niech szanowni decydenci wymyślą taki projekt i znajdą taką firmę, która to zrobi bez szkody dla mieszkańców.
Projek zapewne kosztował sporo pieniędzy, czy nie można było zadbać o to, by był zrobiony dla dobra ludzi?
Zwykle ten co płaci wymaga…
Miastem rządzą ludzie inteligentni w specjalny sposób.
20 maja 2008 at 8:42
Do Lecha…
Gdzie wszędzie w cywilizowanym świecie???
Bo byłam w większości stolic europejskich a i o parę innych się otarłam, ale nie pamiętam.
Więc gdzie oprócz historycznych, zabytkowych miejsc jest zakaz??
Może należałoby zacząć od obwodnicy miasta, a dopiero potem blokować je na 3 lata???
20 maja 2008 at 9:39
MZ - to spróbuj wjechać samochodem do centrum dowolnego dużego miasta w Hiszpanii. Teoretycznie jest to możliwe - w praktyce system ulic jednokierunkowych bywa tak zawiły, że przerazi każdego, samochodu nie ma gdzie zaparkować (albo za parking płaci się więcej niż za hotel), a korki dobiją najbardziej cierpliwych. Spędziłem w Hiszpanii miesiąc i od kiedy uwolniłem się od samochodu (przyjaciel wrócił z nim do Polski), życie tam stało się piękniejsze.
A Włochy? Chciałbym Cię zobaczyć jak przejeżdżasz np. przez Genuę.
Albo Anglia - wszystkie znane z Hiszpanii rozkosze plus opłaty za wjazd do centrum i ruch lewostronny… Ja bym podziękował…
A zresztą. O ile fajniej jest w Warszawie, gdy Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście są deptakami?
5 czerwca 2008 at 12:50
wielka awantura inwestycyjno-ideologiczna - co to za bełkot?