Ciało na pokaz

fotka.jpgPokaż się – radzą specjaliści od kształtowania wizerunku. Problem w tym, że coraz więcej osób rozumie to dosłownie. Zapatrzeni w gwiazdy show-biznesu sprzedają swoją intymność w poszukiwaniu lepszej pracy, przygodnego seksu, bądź partnera na długie lata.

„Chciałbym spróbować swoich sił jako fotomodel” – napisał do centrali jednej z firm bieliźniarskich 26-latek z podwarszawskiej miejscowości – „Zależy mi, by coś zmienić w swoim życiu na plus. Jeśli wysłane fotki nie wystarczą do dokonania oceny, to wyłącznie na wasze żądanie mogę dołączyć do następnego listu dużo odważniejsze zdjęcia. Uprzedzam, są one śmiałe i mocno erotyczne”. Autor osobliwego listu nie dołączył jednak śmielszych aktów, bo firma bieliźniarska nie zareagowała na jego kilkustronicowy list. Ale nie powinien się przejmować. Dla niego i innych młodych ludzi czujących potrzebę podzielenia się sobą ze światem jest jeszcze internet. „Kocham tańczyć, kręcić tyłeczkiem, dostawać prezenciki, błyskotki, naszyjniki, pierścioneczki” – wyznaje „Księżniczka” z Wielkopolski, atrakcyjna, opalona na heban brunetka, na oko dwudziestolatka, której wyzywające usta akcentuje różowa szminka. – „Marzę o audi R8, lecz nie znoszę kolesi, którzy myślą, że za hajs mogą kupić wszystko i wszystkich”.

Przeczytaj cały tekst

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.