Rekordowe przetargi na wagony wstrzymane

 

metroo3.jpg

Warszawa potrzebuje 155 tramwajów i 300 wagonów metra. Przetargi nie zostały jednak ogłoszone, bo miejscy prawnicy spóźniają się z przygotowaniem umów.

Pod względem efektywności transportu miejskiego Warszawa znajduje się dopiero na 24. miejscu wśród stolic europejskich – podała wczoraj Krajowa Izba Gospodarcza.

Jak to zmienić? Szefowie miejskich spółek przedstawili plany gigantycznych zakupów. Tramwaje Warszawskie do Euro 2012 mają kupić 155 niskopodłogowców. Przewidywany koszt: 1,2 mld zł.

Przeczytaj cały artykuł 

5 Odpowiedzi dla wiadomosci “Rekordowe przetargi na wagony wstrzymane”

  1. Rycho Pisze:

    I dobrze - może zamiast kupować więcej wagonów zwiększyć zdolność przewozową istniejącego taboru , poprzez zwiekszenie prędkości handlowej - można to osiągnąć poprzez system sterowania sygnalizacją świetlną dający zieloną falę dla tramwajów i autobusów na wydzielonych pasach . Ale taki system byłby duzo tańszy więc to dla urzędników dużo mniejsze mozliwości. No i zaprotestowaliby kierowcy , więc niedługo wszędzie będziemy zgodnie stać w korkach - stare i nowe , fury, busy i tramwaje, tak ciasno że nawet rowerzysta sie nie przeciśnie.

  2. wnerwiony Pisze:

    Ktoś powinień za to odpowiedzieć. My tu stoimy w korkach, na tramwaje się czeka czasem nawet 20 minut, a miejscy prawnicy spóźniają się? Dlaczego? Czy są w stanie jakoś to wytłumaczyć, podać konkretne argumenty? Czasem chciałabym, żeby na tego typu artykuł miasto wystosowało odpowiedź, dzięki której mieszkańcy Warszawy dowiedzieliby się, co takiego się dzieje, że ludzie nie wykonują dobrze swoich obowiązków.

  3. mil1231@gazeta.pl Pisze:

    właśnie? dlaczego jeszcze nie ma tych wagonów? odpowiedzialnego za opóźnienia zwolnić!!!

  4. mm Pisze:

    To oczywiste, że nie mają czasu na jakieś durnowate przetargi. PRzecież muszą szukać haków i pisanie durnowatych pozwów i donosików na poprzednika Gronkowca … ;))

  5. aegis Pisze:

    A mnie martwi (poza tym, czy rzeczywiście te tramwaje zostaną kupione, bo to nie takie pewne…) po czym one będą jeździć?

    Tak jak pisał “Rycho” - tramwaje jeźdżą w Warszawie zbyt wolno w stosunku do możliwości, czego powodem jest zła sygnalizacja świetlna (ile można pisać o idiotyzmach jak światła przy Placu Starynkiecza, skręcie z Rakowieckiej w Boboli, czerwonej fali na Puławskiej, źle rozwiązanych rondach…) czy niepraktycznych/rozsypujących się ciągach (dojazd na Bemowo, rozsypujący się wiadukt koło Dworca Gdańskiego, mijanka na Wołoskiej, światła przy Bibliotece Narodowej - znów waląca się kładka…).

    Trzeba inwestować w torowiska! W nowe linie i modernizację starych.
    Miasto dało ciała i odpuściło teren po Lasach Państwowych (gdzie powstało skandaliczne osiedle “Biały kamień” i “eko park”) i nie wiem, jak teraz przeprowadzą ten tramwaj z Rakowieckiej w ulicę Rostafińskich. Odkupią skrawer terenu za gigantyczne pieniądze?

    Ale trzeba pociągnąć ten tramwaj, zwłaszcza w miejscach, gdzie jest pod niego rezerwa i duże masy pasażerów. A takich miejsc jest w tym mieście sporo…

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.