<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.1" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Szokująco drogie metro</title>
	<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852</link>
	<description>Skomentuj artykuły naszych dziennikarzy</description>
	<pubDate>Tue, 06 Jan 2009 03:50:57 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.1</generator>
		<item>
		<title>Przez: Lucia</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-3424</link>
		<dc:creator>Lucia</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 12:01:52 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-3424</guid>
		<description>Dzisiaj wielkie swieto Gucia.
Gucio gume ma do zucia
a ze gume wziela Lucia Gucio g.... ma do zucia

Trele morele z ta dyskusja o metrze. Tak jak beda chcieli tak zrobia.
Na co i po co ta dyskusja???

Lucia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj wielkie swieto Gucia.<br />
Gucio gume ma do zucia<br />
a ze gume wziela Lucia Gucio g&#8230;. ma do zucia</p>
<p>Trele morele z ta dyskusja o metrze. Tak jak beda chcieli tak zrobia.<br />
Na co i po co ta dyskusja???</p>
<p>Lucia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Gucio z Montrealu</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2981</link>
		<dc:creator>Gucio z Montrealu</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Jun 2008 14:29:53 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2981</guid>
		<description>Jeszcze jedno wyjaśnienie - żeby zakończyć komentarz Gucia podsumowany konkretnie przez Snejka  ;-) .

Dlaczego się tak "uczepiłem" tej "nowej generacji" trolejbusów? 

Chodzi mi o to, że mając do dyspozycji cały nowy postęp techniczny (o którym przedtem trudno bylo nawet marzyć) można starą koncepcję ulepszyć tak - żeby mogła spełniać nowe, wyżej opisane, wymogi.

Najistotniejszą zaletą ich krótkiej autonomii i automatycznego sterowania "pałąkami" byłaby możliwość - tak ich wzajemnego wymijania się jak i łatwego/szybkiego - zmieniania obsługiwanych tras.

Pozatem nie byłoby potrzeby codziennego zjeżdżania do remizy. 
Kierowca zatrzymywałby "swój" trolejbus w poblizu swojego miejsca zamieszkania, meldowal comórką dyżurnemu ruchu i - po przespaniu się czekał na instrukcję dyżurnego - którą trasą ma kontunuować.

Co do codziennego utrzymania tychże trolejbusów - możnaby zorganizować prywatnie obsługiwane stanowiska ich odświeżania - na pętlach, albo innych bardziej praktycznych miejscach chwilowego postoju.

Wyobrażacie sobie Państwo obniżkę kosztów i czasu przestoji?

Możnaby powrócić w ten sposób do odbudowania zatraconego etosu poczycia odpowiedzialności za "swój" trolejbus.

Pamiętacie jeszcze to - wykpiwane wtedy - "Mój autobus świadczy o mnie"?
Dopiero teraz się okazuje, ze to wcale nie było takie głupie - jak się ówczesnym dowcipnisiom wydawało ...

No, to by było tyle - co się Guciowi - w "jego łysej pale" w/g Snejka - "nazbierało".

Bywajcie! I czasami - przy piwku - na luzie - popuście wodzy swojej wyobraźni - tak jak się to Guciowi z Montrealu (czasami i bez piwka ...) przydarza ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze jedno wyjaśnienie - żeby zakończyć komentarz Gucia podsumowany konkretnie przez Snejka  ;-) .</p>
<p>Dlaczego się tak &#8220;uczepiłem&#8221; tej &#8220;nowej generacji&#8221; trolejbusów? </p>
<p>Chodzi mi o to, że mając do dyspozycji cały nowy postęp techniczny (o którym przedtem trudno bylo nawet marzyć) można starą koncepcję ulepszyć tak - żeby mogła spełniać nowe, wyżej opisane, wymogi.</p>
<p>Najistotniejszą zaletą ich krótkiej autonomii i automatycznego sterowania &#8220;pałąkami&#8221; byłaby możliwość - tak ich wzajemnego wymijania się jak i łatwego/szybkiego - zmieniania obsługiwanych tras.</p>
<p>Pozatem nie byłoby potrzeby codziennego zjeżdżania do remizy.<br />
Kierowca zatrzymywałby &#8220;swój&#8221; trolejbus w poblizu swojego miejsca zamieszkania, meldowal comórką dyżurnemu ruchu i - po przespaniu się czekał na instrukcję dyżurnego - którą trasą ma kontunuować.</p>
<p>Co do codziennego utrzymania tychże trolejbusów - możnaby zorganizować prywatnie obsługiwane stanowiska ich odświeżania - na pętlach, albo innych bardziej praktycznych miejscach chwilowego postoju.</p>
<p>Wyobrażacie sobie Państwo obniżkę kosztów i czasu przestoji?</p>
<p>Możnaby powrócić w ten sposób do odbudowania zatraconego etosu poczycia odpowiedzialności za &#8220;swój&#8221; trolejbus.</p>
<p>Pamiętacie jeszcze to - wykpiwane wtedy - &#8220;Mój autobus świadczy o mnie&#8221;?<br />
Dopiero teraz się okazuje, ze to wcale nie było takie głupie - jak się ówczesnym dowcipnisiom wydawało &#8230;</p>
<p>No, to by było tyle - co się Guciowi - w &#8220;jego łysej pale&#8221; w/g Snejka - &#8220;nazbierało&#8221;.</p>
<p>Bywajcie! I czasami - przy piwku - na luzie - popuście wodzy swojej wyobraźni - tak jak się to Guciowi z Montrealu (czasami i bez piwka &#8230;) przydarza ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Gucio z Montrealu</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2950</link>
		<dc:creator>Gucio z Montrealu</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jun 2008 14:15:27 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2950</guid>
		<description>Drodzy Czytelnicy tegoż blogu - małe wyjaśnienie: 

Z wyżej komentującym Snejkiem - przebrnęliśmy z trudem studia na Politechnice Gdańskiej kończąc je magisterkami w A.D. 1961.
 
Powyższe komentarze z 09.6.2008 odzwierciedlają nasz sposób prowadzenia dyskusji polityczno-społeczno-technicznych - który pozostał ten sam pomimo płynącego czasu i zaszłych zmian w położeniach geograficznych miejsc pobytu. 

Patrzac "z odległości czasu" - dochodzę do wniosku, że Polaków nic nie może zmienić, rzaden z - w danym momencie "miłościwie nam panujących reżymów" ani położenie geograficzne czy klimat miejsca pobytu. 
Może tylko "wyciągnąć" - ziemia ... Ale nawet to - też nie jest jeszcze takie zupełnie pewne, bo jeszcze nie wiadomo co - "na tym" może - wykiełkować ... ;-)

Jakie pomysły mogą przychodzić do głów Polakom (nawet - czy szczególnie na obczyźnie) - macie Państwo okazję przeczytać powyżej ("Komunikacja Miejska").
A jak ktoś z Państwa chce zaryzykować wypłynięcie na szersze wody - to niech poszuka w Googlu pod - "Gazostrada"

Bywajcie zdrowi, nie pozwalajcie otoczeniu na beltanie Waszego zdrowego rozsądku i w trudnych momentach - wracajcie zawsze do Korzeni Waszej Rodzimej Tradycji i - basta!  ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Drodzy Czytelnicy tegoż blogu - małe wyjaśnienie: </p>
<p>Z wyżej komentującym Snejkiem - przebrnęliśmy z trudem studia na Politechnice Gdańskiej kończąc je magisterkami w A.D. 1961.</p>
<p>Powyższe komentarze z 09.6.2008 odzwierciedlają nasz sposób prowadzenia dyskusji polityczno-społeczno-technicznych - który pozostał ten sam pomimo płynącego czasu i zaszłych zmian w położeniach geograficznych miejsc pobytu. </p>
<p>Patrzac &#8220;z odległości czasu&#8221; - dochodzę do wniosku, że Polaków nic nie może zmienić, rzaden z - w danym momencie &#8220;miłościwie nam panujących reżymów&#8221; ani położenie geograficzne czy klimat miejsca pobytu.<br />
Może tylko &#8220;wyciągnąć&#8221; - ziemia &#8230; Ale nawet to - też nie jest jeszcze takie zupełnie pewne, bo jeszcze nie wiadomo co - &#8220;na tym&#8221; może - wykiełkować &#8230; ;-)</p>
<p>Jakie pomysły mogą przychodzić do głów Polakom (nawet - czy szczególnie na obczyźnie) - macie Państwo okazję przeczytać powyżej (&#8221;Komunikacja Miejska&#8221;).<br />
A jak ktoś z Państwa chce zaryzykować wypłynięcie na szersze wody - to niech poszuka w Googlu pod - &#8220;Gazostrada&#8221;</p>
<p>Bywajcie zdrowi, nie pozwalajcie otoczeniu na beltanie Waszego zdrowego rozsądku i w trudnych momentach - wracajcie zawsze do Korzeni Waszej Rodzimej Tradycji i - basta!  ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Gucio z Montrealu</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2915</link>
		<dc:creator>Gucio z Montrealu</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Jun 2008 12:24:25 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2915</guid>
		<description>Snake Pisze: 9 czerwca 2008 at 9:32

Drogi Snejku, czy chcesz przez to powiedzieć że nowy model riksz napędzanych waszymi niezawodnemi kangurami czy strusiami - będzie bardziej stosownym i obiecująco przyszłościowym rozwiązaniem?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Snake Pisze: 9 czerwca 2008 at 9:32</p>
<p>Drogi Snejku, czy chcesz przez to powiedzieć że nowy model riksz napędzanych waszymi niezawodnemi kangurami czy strusiami - będzie bardziej stosownym i obiecująco przyszłościowym rozwiązaniem?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Snake</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2901</link>
		<dc:creator>Snake</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Jun 2008 08:32:19 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2901</guid>
		<description>Ale Gucio Pieprzy</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale Gucio Pieprzy</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Gucio z Montrealu</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2886</link>
		<dc:creator>Gucio z Montrealu</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 17:41:08 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2886</guid>
		<description>Moi Drodzy,

W ciągu mojej kilkudziesięcioletniej praktyki inżynierskiej w analizach używania energii w kompleksowych instalacjach / sytuacjach gdzie - wszyscy zaczynają od nagłego znalezienia się przed stertą dokumentacji - ja zabieram się do tego - "po mojemu" - "Odkładam na bok"  takąż "stertę" i zapoznaję się z samym objektem, jego przeznaczeniem i - biorę czystą kartkę, ołówek, gumkę, wygodny podkład (coś w rodzaju - Asteriksa i Obeliksa), przeprowadzam krótką negocjację z moim Jamnikiem o miejsce w wygodnym fotelu (inaczej by tam nie leżał) i - zatapiam się w rozmyślaniach: o co chodzi i jakie warunki powinny być spełnione żeby badany objekt jak najlepiej spełniał swoje zadanie. 
Dopiero - po "naszkicowaniu takiej całościowej wizji" - zaczynam się przyglądać instalacjom jak one temu odpowiadaja i - dopiero wtedy zaczyna się "odkrywcza" dyskusja. 
A teraz, dla przykładu, to - co Was tutaj interesuje:

 "K o m u n i k a c j a   M i e j s k a" ...

Problem: tłok, "smród", przestoje itd - czyli - wprost nieprawdopodobne marnotrastwo środków, czasu i nerwów ... 
Wniosek: - "za dużo samochodów"...
Warto jest się wiec zastanowić - dlaczego jest ich "za dużo"? 

No właśnie - dlaczego? 

Wyobraźcie sobie teraz sytuację, gdzie - wychodząc z domu, miejsca pracy czy sklepu - w ciągu maksymalnie jednej minuty macie do dyspozycji coś w rodzaju "taksówki" - w której nie płacicie bezpośrednio, tylko podajecie coś w rodzaju karty magnetycznej którą kierowca wkłada do odpowiedniego licznika i oddaje Wam przy wysiadaniu (a rachunek za przejechany kilometraż, conajmniej o połowę niższy od obecnie płaconego, przychodzi do domu - raz na miesiąc). 
Czy w takiej sytuacji (i peryferyjnie rozmieszczonych wypożyczalniach samochodów, ewentualnie dofinansowywanych) - wiekszość z Was mieszkająca w mieście - potrzebowałaby kupować własny samochód? 

Nie mam wątpliwości że co najmniej 3/4 mieszkanców by z takiego kłopotu zrezygnowało.   Czyli, wygląda na to że, rozwiązanie tego problemu leży głównie w organizacji tejże Komunikacji Miejskiej.

Biorąc to pod uwage, dochodzę do wniosku, że pierwszym i podstawowym warunkiem który ona musi spełniać jest skrócenie czasu oczekiwania na przystanku do 3 minut w szczytach i 7 - 10 minut poza szczytami.

Jak można to, stopniowo, realizowac? 

Warto jest wrócić do trolejbusów, ale trolejbusów nowej generacji - "elektrycznie - hybrydowych" to znaczy wyposażonych w baterie umożliwiające im "samodzielny" przebieg 1-2 km oraz "pałąków" nowej konstrukcji - automatycznie sterowanych, co umożliwiłoby prowadzenie sieci zasilającej w pobliżu chodników.

Drugim, wynikajacym z pierwszego, warunkiem - jest: zwiększenie liczebności taboru przy równoczesnym zmniejszeniu jego gabarytów. To jest, "pod włos" tendencjom administracyjnym, których marzeniem jest - jeden kierowca i półkilometrowy tramwaj ... (dokładnie tak jak i u nas)  ;-)

O ile chodzi o Metro - to: "krecie" - to jest ono złem koniecznym (dobre do rozwożenia towarów ale nie ludzi). Żeby to zrozumieć, należy pojechac do Paryżewa i wsiąść w Metro które wyjeżdża na estakadę i przejeżdża ponad Sekwaną, żeby - znowu się "zanurzyć" pod ziemię ... Czyli, gdzie tylko nie musi się absolutnie "schodzić pod ziemie" - Metro powinno być na estakadach (wspaniałe pole do popisu dla Architektów).

Co do "rycia pod Wisłą" - to jest za bardzo ryzykowne i właściwie nie konieczne.  Dużo lepiej zająć się architektonicznie - mostami.
 
Mosty powinny się stać "bulwarami" - dwa-trzy poziomy: 
pierwszy - dla ciężarówek, kolei / metra, 
drugi - dla ruchu "osobowego" 
a trzeci - na butiki, restauracje, przestrzeń spacerową ...

Bardzo istotnym jest "plan docelowy" - który ułatwia etapowość harmonizującą pierwszeństwo z możliwościami ...

Dla optymalnego opracowania takiego planu docelewego (polityczno - ekonomicznego) - warto jest opracować model komputerowy do symulowania wspólnej wypadkowości wielu zmiennych - poczynając od wstępnej - uproszczonej formy, która można następnie rozwijać w miarę potrzeb.

Z takim podejściem do tak kompleksowej problematyki - okazałoby się że - dużo efektywniej (w całym tego słowa znaczeniu) jest inwestować w dobrze pojętą Komunikację Miejską niż w mornotrawienie życiodajnej przestrzeni dla ... samochodów.

Pozdrawiam serdecznie - Gucio z Montrealu

PS. - Nie zapominajcie że pojęcie "skwapliwości" zostało sprecyzowane przez Polskiego Filozofa. A w odniesieniu do projektowania / planowania jest ono niezwykle trafne i istotne. Bardzo je sobie cenię. A wysiłki poniesione w stosowaniu się do niego - uratowały mi wielokrotnie - "moja własną skórę".</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moi Drodzy,</p>
<p>W ciągu mojej kilkudziesięcioletniej praktyki inżynierskiej w analizach używania energii w kompleksowych instalacjach / sytuacjach gdzie - wszyscy zaczynają od nagłego znalezienia się przed stertą dokumentacji - ja zabieram się do tego - &#8220;po mojemu&#8221; - &#8220;Odkładam na bok&#8221;  takąż &#8220;stertę&#8221; i zapoznaję się z samym objektem, jego przeznaczeniem i - biorę czystą kartkę, ołówek, gumkę, wygodny podkład (coś w rodzaju - Asteriksa i Obeliksa), przeprowadzam krótką negocjację z moim Jamnikiem o miejsce w wygodnym fotelu (inaczej by tam nie leżał) i - zatapiam się w rozmyślaniach: o co chodzi i jakie warunki powinny być spełnione żeby badany objekt jak najlepiej spełniał swoje zadanie.<br />
Dopiero - po &#8220;naszkicowaniu takiej całościowej wizji&#8221; - zaczynam się przyglądać instalacjom jak one temu odpowiadaja i - dopiero wtedy zaczyna się &#8220;odkrywcza&#8221; dyskusja.<br />
A teraz, dla przykładu, to - co Was tutaj interesuje:</p>
<p> &#8220;K o m u n i k a c j a   M i e j s k a&#8221; &#8230;</p>
<p>Problem: tłok, &#8220;smród&#8221;, przestoje itd - czyli - wprost nieprawdopodobne marnotrastwo środków, czasu i nerwów &#8230;<br />
Wniosek: - &#8220;za dużo samochodów&#8221;&#8230;<br />
Warto jest się wiec zastanowić - dlaczego jest ich &#8220;za dużo&#8221;? </p>
<p>No właśnie - dlaczego? </p>
<p>Wyobraźcie sobie teraz sytuację, gdzie - wychodząc z domu, miejsca pracy czy sklepu - w ciągu maksymalnie jednej minuty macie do dyspozycji coś w rodzaju &#8220;taksówki&#8221; - w której nie płacicie bezpośrednio, tylko podajecie coś w rodzaju karty magnetycznej którą kierowca wkłada do odpowiedniego licznika i oddaje Wam przy wysiadaniu (a rachunek za przejechany kilometraż, conajmniej o połowę niższy od obecnie płaconego, przychodzi do domu - raz na miesiąc).<br />
Czy w takiej sytuacji (i peryferyjnie rozmieszczonych wypożyczalniach samochodów, ewentualnie dofinansowywanych) - wiekszość z Was mieszkająca w mieście - potrzebowałaby kupować własny samochód? </p>
<p>Nie mam wątpliwości że co najmniej 3/4 mieszkanców by z takiego kłopotu zrezygnowało.   Czyli, wygląda na to że, rozwiązanie tego problemu leży głównie w organizacji tejże Komunikacji Miejskiej.</p>
<p>Biorąc to pod uwage, dochodzę do wniosku, że pierwszym i podstawowym warunkiem który ona musi spełniać jest skrócenie czasu oczekiwania na przystanku do 3 minut w szczytach i 7 - 10 minut poza szczytami.</p>
<p>Jak można to, stopniowo, realizowac? </p>
<p>Warto jest wrócić do trolejbusów, ale trolejbusów nowej generacji - &#8220;elektrycznie - hybrydowych&#8221; to znaczy wyposażonych w baterie umożliwiające im &#8220;samodzielny&#8221; przebieg 1-2 km oraz &#8220;pałąków&#8221; nowej konstrukcji - automatycznie sterowanych, co umożliwiłoby prowadzenie sieci zasilającej w pobliżu chodników.</p>
<p>Drugim, wynikajacym z pierwszego, warunkiem - jest: zwiększenie liczebności taboru przy równoczesnym zmniejszeniu jego gabarytów. To jest, &#8220;pod włos&#8221; tendencjom administracyjnym, których marzeniem jest - jeden kierowca i półkilometrowy tramwaj &#8230; (dokładnie tak jak i u nas)  ;-)</p>
<p>O ile chodzi o Metro - to: &#8220;krecie&#8221; - to jest ono złem koniecznym (dobre do rozwożenia towarów ale nie ludzi). Żeby to zrozumieć, należy pojechac do Paryżewa i wsiąść w Metro które wyjeżdża na estakadę i przejeżdża ponad Sekwaną, żeby - znowu się &#8220;zanurzyć&#8221; pod ziemię &#8230; Czyli, gdzie tylko nie musi się absolutnie &#8220;schodzić pod ziemie&#8221; - Metro powinno być na estakadach (wspaniałe pole do popisu dla Architektów).</p>
<p>Co do &#8220;rycia pod Wisłą&#8221; - to jest za bardzo ryzykowne i właściwie nie konieczne.  Dużo lepiej zająć się architektonicznie - mostami.</p>
<p>Mosty powinny się stać &#8220;bulwarami&#8221; - dwa-trzy poziomy:<br />
pierwszy - dla ciężarówek, kolei / metra,<br />
drugi - dla ruchu &#8220;osobowego&#8221;<br />
a trzeci - na butiki, restauracje, przestrzeń spacerową &#8230;</p>
<p>Bardzo istotnym jest &#8220;plan docelowy&#8221; - który ułatwia etapowość harmonizującą pierwszeństwo z możliwościami &#8230;</p>
<p>Dla optymalnego opracowania takiego planu docelewego (polityczno - ekonomicznego) - warto jest opracować model komputerowy do symulowania wspólnej wypadkowości wielu zmiennych - poczynając od wstępnej - uproszczonej formy, która można następnie rozwijać w miarę potrzeb.</p>
<p>Z takim podejściem do tak kompleksowej problematyki - okazałoby się że - dużo efektywniej (w całym tego słowa znaczeniu) jest inwestować w dobrze pojętą Komunikację Miejską niż w mornotrawienie życiodajnej przestrzeni dla &#8230; samochodów.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie - Gucio z Montrealu</p>
<p>PS. - Nie zapominajcie że pojęcie &#8220;skwapliwości&#8221; zostało sprecyzowane przez Polskiego Filozofa. A w odniesieniu do projektowania / planowania jest ono niezwykle trafne i istotne. Bardzo je sobie cenię. A wysiłki poniesione w stosowaniu się do niego - uratowały mi wielokrotnie - &#8220;moja własną skórę&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Gość</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2884</link>
		<dc:creator>Gość</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 15:46:08 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2884</guid>
		<description>Rezygnacja z budowy II linii byłaby wielkim błędem. Cena jest 
wprawdzie wysoka, ale kto wierzy, że za kilka lat będzie niższa? 
Wszystko drożeje i dużo taniej to napewno nie będzie. Za to może być 
dłużej. Tak jak z pierwszą linią - 50 lat... A przecież, koszty budowy zostaną i tak w 25% pokryte z fundusz UE. Czyli 25% mamy w prezencie! Mamy odrzucić taki prezent? To byłby wielki błąd! Modernizacja linii 
średnicowej? Bardzo dobry pomysł! Ale linia średnicowa nie zastąpi 
II linii metra. Pociągi SKM mają komunikować Centrum z okolicami. 
Metro to wewnętrzny system. Odcinek Warszawa Wileńska - Rondo 
Daszyńskiego to zresztą dopiero dobry początek. Jest w centrum więc 
wiadomo, że musi być najdroższy. Potem metro może być budowane 
odkrywkowo, za miastem może wyjść z podziemi. Żadnej rzeki przecinać 
już nie będzie. Za centrum będzie już taniej. Ale jak nie zaczniemy 
natychmiast, to kiedy skończymy całość? Za 50 lat? A wysoka cena + 
wysokie kary za opóźnienie mają paradoksalnie dużego plusa. Bo jest 
to najlepsza gwarancja, że termin zostanie dotrzymany. W razie 
jakiegokolwiek problemu opłaci się ściągnąć pracowników budowlanych 
nawet niemieckich czy portugalskich, o ukraińskich, czy chińskich 
nie wspominając, aby tylko zdążyć na czas i nie płacić kary. Bo 
wtedy budujący lepiej na tym zarobi. Dobre kontrakty się szanuje! A 
jak pokryć cenę? Finansowanie 4,5 mld zł można rozłożyć na raty i 
spłacać przez np. 50 lat, po 90 mln rocznie + odsetki. Instytucji 
finasowych, które to sfinansują sporo się znajdzie. W tym czasie 
metro będzie jeździło i zarabiało na siebie ze sprzedaży biletów. W 
koncu środki trwałe o długim okresie używania trzeba też finansować 
w długim okresie. Alternatywnie można zrobić też leasing 
nieruchomości, ppp albo po prostu sprzedać te nieruchomości, które 
są niepotrzebne... Dla miasta II linia metra to szansa odetkanie go 
z samochodów i rozwój. W Warszawie rozwijają się jak wiadomo te 
dzielnice, przez które przechodzi metro... A więc szansa dla PRAGI, 
szansa dla WOLI oraz dalszych dzielnic. Nie wolno nam tej szansy 
stracić! Jak powiedziało się A, to trzeba powiedzić B. Jak chcemy 
mieć EURO, nowoczesne miasto i system komunikacji, to trzeba wydać 
tę kasę, tym bardziej, że się nam UE dokłada, a spłatę reszty 
rozłożyć na okres używania, tak jak się to robi na całym świecie. 
Pani Prezydent jeśli to zrozumie i podejmie właściwą decyzję, będzie 
później doceniona za dalekowzroczność. Jeśli się przestraszy, to 
zmarnuje szansę na modernizację miasta. Ja trzymam kciuki za 
właściwą decyzję! Pozdrawiam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rezygnacja z budowy II linii byłaby wielkim błędem. Cena jest<br />
wprawdzie wysoka, ale kto wierzy, że za kilka lat będzie niższa?<br />
Wszystko drożeje i dużo taniej to napewno nie będzie. Za to może być<br />
dłużej. Tak jak z pierwszą linią - 50 lat&#8230; A przecież, koszty budowy zostaną i tak w 25% pokryte z fundusz UE. Czyli 25% mamy w prezencie! Mamy odrzucić taki prezent? To byłby wielki błąd! Modernizacja linii<br />
średnicowej? Bardzo dobry pomysł! Ale linia średnicowa nie zastąpi<br />
II linii metra. Pociągi SKM mają komunikować Centrum z okolicami.<br />
Metro to wewnętrzny system. Odcinek Warszawa Wileńska - Rondo<br />
Daszyńskiego to zresztą dopiero dobry początek. Jest w centrum więc<br />
wiadomo, że musi być najdroższy. Potem metro może być budowane<br />
odkrywkowo, za miastem może wyjść z podziemi. Żadnej rzeki przecinać<br />
już nie będzie. Za centrum będzie już taniej. Ale jak nie zaczniemy<br />
natychmiast, to kiedy skończymy całość? Za 50 lat? A wysoka cena +<br />
wysokie kary za opóźnienie mają paradoksalnie dużego plusa. Bo jest<br />
to najlepsza gwarancja, że termin zostanie dotrzymany. W razie<br />
jakiegokolwiek problemu opłaci się ściągnąć pracowników budowlanych<br />
nawet niemieckich czy portugalskich, o ukraińskich, czy chińskich<br />
nie wspominając, aby tylko zdążyć na czas i nie płacić kary. Bo<br />
wtedy budujący lepiej na tym zarobi. Dobre kontrakty się szanuje! A<br />
jak pokryć cenę? Finansowanie 4,5 mld zł można rozłożyć na raty i<br />
spłacać przez np. 50 lat, po 90 mln rocznie + odsetki. Instytucji<br />
finasowych, które to sfinansują sporo się znajdzie. W tym czasie<br />
metro będzie jeździło i zarabiało na siebie ze sprzedaży biletów. W<br />
koncu środki trwałe o długim okresie używania trzeba też finansować<br />
w długim okresie. Alternatywnie można zrobić też leasing<br />
nieruchomości, ppp albo po prostu sprzedać te nieruchomości, które<br />
są niepotrzebne&#8230; Dla miasta II linia metra to szansa odetkanie go<br />
z samochodów i rozwój. W Warszawie rozwijają się jak wiadomo te<br />
dzielnice, przez które przechodzi metro&#8230; A więc szansa dla PRAGI,<br />
szansa dla WOLI oraz dalszych dzielnic. Nie wolno nam tej szansy<br />
stracić! Jak powiedziało się A, to trzeba powiedzić B. Jak chcemy<br />
mieć EURO, nowoczesne miasto i system komunikacji, to trzeba wydać<br />
tę kasę, tym bardziej, że się nam UE dokłada, a spłatę reszty<br />
rozłożyć na okres używania, tak jak się to robi na całym świecie.<br />
Pani Prezydent jeśli to zrozumie i podejmie właściwą decyzję, będzie<br />
później doceniona za dalekowzroczność. Jeśli się przestraszy, to<br />
zmarnuje szansę na modernizację miasta. Ja trzymam kciuki za<br />
właściwą decyzję! Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Bejotka</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2881</link>
		<dc:creator>Bejotka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 11:14:18 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2881</guid>
		<description>Pomyślmy przez chwilę rozsądnie. Czy druga linia metra jest potrzebna? Tak, ale nie na Euro 2012. Obsługę Stadionu Narodowego zapewni wahadło kolejowe Warszawa Zachodnia - Warszawa Wschodnia, byle tylko jeździło wystarczająco często. A może, bo ruch podmiejski ma na tej trasie wydzielone torowisko i wystarczającą liczbę przystanków, w tym jeden tuż przy stadionie (nawet z odpowiednią nazwą). Przetarg na 2. linię metra należy więc unieważnić i zająć się modernizacją kolejowej linii średnicowej. Będzie nie tylko znacznie taniej, ale i znacznie realniej - o ile tylko cała sprawa nie utonie w sporach kompetencyjnych, jak to zwykle u nas...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pomyślmy przez chwilę rozsądnie. Czy druga linia metra jest potrzebna? Tak, ale nie na Euro 2012. Obsługę Stadionu Narodowego zapewni wahadło kolejowe Warszawa Zachodnia - Warszawa Wschodnia, byle tylko jeździło wystarczająco często. A może, bo ruch podmiejski ma na tej trasie wydzielone torowisko i wystarczającą liczbę przystanków, w tym jeden tuż przy stadionie (nawet z odpowiednią nazwą). Przetarg na 2. linię metra należy więc unieważnić i zająć się modernizacją kolejowej linii średnicowej. Będzie nie tylko znacznie taniej, ale i znacznie realniej - o ile tylko cała sprawa nie utonie w sporach kompetencyjnych, jak to zwykle u nas&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Clinton</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2877</link>
		<dc:creator>Clinton</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 08:20:22 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2877</guid>
		<description>Nie wiedziałem, źe po to weszliśmy do UE, źeby niemieckie, hiszpańskie i inne firmy robiły na nas złodziejski biznes. Biznes tak, ale nie złodziejski! Spójrzcie na facjatę tego typka z brylantyną we włosach na zdjęciu z przetargu, przecieź to jakieś szemrane towarzystwo!!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiedziałem, źe po to weszliśmy do UE, źeby niemieckie, hiszpańskie i inne firmy robiły na nas złodziejski biznes. Biznes tak, ale nie złodziejski! Spójrzcie na facjatę tego typka z brylantyną we włosach na zdjęciu z przetargu, przecieź to jakieś szemrane towarzystwo!!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Jarek</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2870</link>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 03:38:13 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2870</guid>
		<description>30 miesiecy na sama budowe to szokujaco malo czasu, w skali swiatowej, szczegolnie w centrum miasta. Te ceny byly do przewidzenia. HG Waltz nie odrobila zadania domowego. A szkoda tez ze UE nie dopuscila Chinczykow do przetargu, byloby ciekawie. 

Trzeba to odpuscic, zamiast paplac o metrze trzeba bylo miastu ten czas i kapital polityczny zainwestowac w przejecie linii srednicowej od PKP.  

Aha, rok opoznienia juz jest za sprawa Borowskiego i jego pomyslow "odginania" linii na Krolewska. I ten niekompetentny gosc wyladowal jako szef przygotowan na Euro 2012! Absurd! 

W Budapeszcie nowa linie metra obecnie buduje sie za podobna cene, biurokracja i przepisy UE podwyzszaja cene budowy o 30-50% w porownaniu ze srednia swiatowa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>30 miesiecy na sama budowe to szokujaco malo czasu, w skali swiatowej, szczegolnie w centrum miasta. Te ceny byly do przewidzenia. HG Waltz nie odrobila zadania domowego. A szkoda tez ze UE nie dopuscila Chinczykow do przetargu, byloby ciekawie. </p>
<p>Trzeba to odpuscic, zamiast paplac o metrze trzeba bylo miastu ten czas i kapital polityczny zainwestowac w przejecie linii srednicowej od PKP.  </p>
<p>Aha, rok opoznienia juz jest za sprawa Borowskiego i jego pomyslow &#8220;odginania&#8221; linii na Krolewska. I ten niekompetentny gosc wyladowal jako szef przygotowan na Euro 2012! Absurd! </p>
<p>W Budapeszcie nowa linie metra obecnie buduje sie za podobna cene, biurokracja i przepisy UE podwyzszaja cene budowy o 30-50% w porownaniu ze srednia swiatowa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Filip</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2869</link>
		<dc:creator>Filip</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 00:31:34 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2869</guid>
		<description>Ceny dyktowane przez wykonawców wyglądają na zmowę cenową.
Nie możemy sobie pozwolić na budowę kawałka II linii metra za cenę, która uniemożliwi budowę innych inwestycji drogowo-komunikacyjnych, a jednocześnie przesunie przedłużenie tej linii w bliżej nieokreśloną przyszłość. Upieranie się przy budowie II linii metra w terminie 2012 postawiło inwestora w bardzo niekorzystnej sytuacji, którą  wykorzystali stający do przetargu, nie dając wcale gwarancji co do terminowości uruchomienia tej linii (zagwarantowano jedynie kary). 
W tej sytuacji modernizacja i wykorzystanie linii kolejowych  do obsługi przewozów wewnątrzmiejskich i podmiejskich może być w pełni realne do roku 2012, chociaż znając realia, nie uda się stworzyć "ringu" kolejowego, zaś II linia metra może być realizowna w terminie  nieco rozsądniejszym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ceny dyktowane przez wykonawców wyglądają na zmowę cenową.<br />
Nie możemy sobie pozwolić na budowę kawałka II linii metra za cenę, która uniemożliwi budowę innych inwestycji drogowo-komunikacyjnych, a jednocześnie przesunie przedłużenie tej linii w bliżej nieokreśloną przyszłość. Upieranie się przy budowie II linii metra w terminie 2012 postawiło inwestora w bardzo niekorzystnej sytuacji, którą  wykorzystali stający do przetargu, nie dając wcale gwarancji co do terminowości uruchomienia tej linii (zagwarantowano jedynie kary).<br />
W tej sytuacji modernizacja i wykorzystanie linii kolejowych  do obsługi przewozów wewnątrzmiejskich i podmiejskich może być w pełni realne do roku 2012, chociaż znając realia, nie uda się stworzyć &#8220;ringu&#8221; kolejowego, zaś II linia metra może być realizowna w terminie  nieco rozsądniejszym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: T.M.</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2867</link>
		<dc:creator>T.M.</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Jun 2008 20:38:26 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2867</guid>
		<description>Już w 2007 roku mieliśmy jeżdzić druga linią metra. Obiecywał to jeden z poprzednich prezydentów Warszawy. Przykre jest to, ze my wyborcy, dajemy się nabierać na takie brednie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Już w 2007 roku mieliśmy jeżdzić druga linią metra. Obiecywał to jeden z poprzednich prezydentów Warszawy. Przykre jest to, ze my wyborcy, dajemy się nabierać na takie brednie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Megaduks</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2862</link>
		<dc:creator>Megaduks</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Jun 2008 19:22:01 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2862</guid>
		<description>Zaczęło się od remontu Krakowskiego Przedmieścia... które trwa w nieskończoność... Poczekajmy, Gronkiewicz Waltz nie byłaby sobą gdyby i tej porażki nie przedstawiła jako swojego sukcesu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczęło się od remontu Krakowskiego Przedmieścia&#8230; które trwa w nieskończoność&#8230; Poczekajmy, Gronkiewicz Waltz nie byłaby sobą gdyby i tej porażki nie przedstawiła jako swojego sukcesu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Tomasz</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2861</link>
		<dc:creator>Tomasz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Jun 2008 13:42:35 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2861</guid>
		<description>W zwiazku z tym ze wykonawcy probuja zrobic z tego kontrakt zycia, mysle ze spokojnie mozna tego metra nie budowac i postawic na mosty, komunikacje miejska.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W zwiazku z tym ze wykonawcy probuja zrobic z tego kontrakt zycia, mysle ze spokojnie mozna tego metra nie budowac i postawic na mosty, komunikacje miejska.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Kazik</title>
		<link>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2859</link>
		<dc:creator>Kazik</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Jun 2008 11:54:45 +0000</pubDate>
		<guid>http://blog.zw.com.pl/blog/archives/1852#comment-2859</guid>
		<description>Metro na wiaduktach , tak jak w innych krajach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Metro na wiaduktach , tak jak w innych krajach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>



