Podróże za milion

hgw_paster.jpg

Średnio w co trzeci dzień wysoki urzędnik z ratusza wylatuje za granicę. Na bilety lotnicze i hotele samorząd wydaje ok. milion złotych rocznie. Co z tego ma Warszawa?

Przeczytaj cały artykuł

8 Odpowiedzi dla wiadomosci “Podróże za milion”

  1. OBSERWATOR Pisze:

    A wiec co z tych wojazy ma Warszawa? Ma, wielkie g….Takiego rozgardiaszu w miescie, jaki zapanowal za czasow prezydentury HGW najstarsi ludzie nie pamietaja. Sprowadzila kupe niedzwiedzi na Plac Zamkowy i mysli, ze tym zamydli oczy warszawiakom. O nie . szanowna pani, jesli sie Ratusz nie wezmie za konkretnarobote na rzecz miasta, to rachunek ze strony mieszkancow bedzie bardzo surowy i wysoki.

  2. wredota Pisze:

    a Warszawa ma z tego szalone pomysły Pani Hanki dotyczące roznudowy, przebudowy miasta :)

  3. wimbledon Pisze:

    Co mamy z tych wyjazdów??? Otóź Europę, jak się patrzy, czyli budę marcpolu w centrum i obrzydliwe bleeeeeeeeeeeeeee billboardy na kaźdym rogu ulicy.

    Puk, puk, komuna się skończyła. Halo!!!!!!!!!!!!!! Skończyła się.

  4. Zeta Pisze:

    Co tam podroże za miliony - wobec zakupu dorsza za 8,16 zł. - przez PiSowca.

    To była afera :)))))))))))

  5. Jot Pisze:

    Hanka do roboty!

    …najlepiej fizycznej, bo na prezydent sie nie nadaje.

  6. pragga Pisze:

    szkoda,że do Juraty nie lata co trzy dni z żoną tfu! mężem

  7. gość Pisze:

    Pani Gronkiewicz Waltz dostawała bezpłatne przeloty od LOT-u w 2005 i 2006 roku, kiedy była przewodniczącą Komisji Skarbu w sejmie i LOT- jej podlegał.
    W tym czasie LOT oszukał pracowników dokonując zwolnień grupowych, bez zachowania procedury. LOT do dzisiaj nie wszystkim pracownikom wypłacił pieniądze jak powinien. Do tego LOT ustawiał sprawy w sądzie, gdy zwolnieni pracownicy zwrócili się tam po sprawiedliwość. Ale pieniądze na darmowe bilety dla vip’ów były.
    Tania siła robocza na wszystko zapracuje.

  8. Ktoś Pisze:

    G…wno wiecie, a się wypowiadacie! Idioci!

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.