I. Kraj: Warszawiaku, nie choruj w wakacje!

ikraj4.jpgMyślałam, że w służbie zdrowia gorzej już być nie może. A jednak. Gorsze od beznadziejnej normalności w stołecznych szpitalach mogą być… wakacje.

Przez cały rok placówki pracują tak, jakby miały non stop ostry dyżur. O tym, że brakuje lekarzy, że grozi zamknięcie oddziałom, że czeka się w kolejkach do badań i na operacje, słyszymy codziennie. A teraz dochodzą wakacyjne remonty i urlopy. Trudno mieć o to pretensje – kiedyś te remonty trzeba przecież zrobić, a lekarze – też ludzie i muszą odpocząć. Nienormalna jest jednak sytuacja, że urlop jednego medyka powoduje, iż wali się cały oddział (jak porodówka na Solcu) i trzeba go zamknąć. A gdy jeden szpital nie chce pełnić dyżurów (znów Solec), to wali się cały system opieki w stolicy.

I co ma zrobić pacjent, któremu jednak zdarzy się zachorować czy rodzić w wakacje? Uciekać za Warszawę? Płacić i leczyć się prywatnie? Słaba to rada. Niestety, lepszej nie mają stołeczni urzędnicy. Wciąż tylko mówią, że próbują znaleźć wyjście z sytuacji. Z niecierpliwością czekam na superplan zmian w szpitalach, zapowiadany przez wiceprezydenta Jarosława Kochaniaka. Ale nie bez obaw. Bo skoro dotąd nie znalazł się nikt mądry, by ten węzeł gordyjski przeciąć, to czy nagle się taki trafi? A może nie trzeba wymyślać superplanu, tylko po prostu budować Szpital Południowy – będzie jeden więcej do dyżurów.

Jedna Odpowiedź dla wiadomosci “I. Kraj: Warszawiaku, nie choruj w wakacje!”

  1. Jacek Pisze:

    wyjechac do anglii tu szpitale sa czynne w wakacje..

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.