Bat na reklamiarzy

bilobord.jpg

Jest szansa na usunięcie dzikich billboardów i płacht na budynkach. Ratusz przygotował wzorowany na zachodnich projekt zmian ustawowych, dzięki którym da się zakazać ustawiania tablic także na działkach prywatnych.

Przeczytaj cały artykuł

10 Odpowiedzi dla wiadomosci “Bat na reklamiarzy”

  1. maja Pisze:

    Jak samowolka to samowolka. W nocy powinien przyjechac dzwig i reklame zabrac. Tacy “nieznani sprawcy”. Panowie policjanci sprzed ambasady USA beda w tym czasie patrolowac Piekna, prawda?

  2. Marcin Pisze:

    Oby się udało

  3. Hubert Pisze:

    podpisuje sie pod tym!!! zakazac stawiania tego badziewia gdzie kolwiek!!! caly ten szajs reklamowy po prostu strasznie drazni. nie wiem jak reszta czytelnikow, ale ja zwracam uwage na to, ze jakis idiota powiesil mega duza plachte na kolejnym budynku, natomiast na sama reklame zadnej uwagi nie zwracam. nie tyle w gescie protestu, co po prostu z faktu, ze jest ich tyle, ze zlewaja sie w jeden, wielki, bezsensowny belkot i ferie barw, ktora do niczego nie zacheca, ale jakikolwiek przekaz ginie w tym natloku.
    powinni przede wszystkim zaczac od bezwglednego zakazu stawiania czegokolwiek na Trakcie Krolweskim. powinno sie oczyscic wszystkie budynki z tych badziewnych placht, ktore zabieraja mieszkancom powietrze latem oraz swieca reflektorami prosto w okna. ze o tych nadmuchiwanych kitach w Centrum, czy jakichs plastikach na dachach przystankow niewspomne.
    Warszawa, wzorem innych zachodnich miast, powinna byc wolna od reklam!!! nie mozna zorganizowac jakiejs akcji zbierania podpisow mieszkancow przeciwko temu? czy ZW nie mogloby choc sprobowac? jestem pewien, ze cala masa warszawiakow podpisze sie pod petycja o uwolnienie miasta od tego reklamowego balaganu, ktorym bez naszej zgody po chamsku zarzucaja nas firmy reklamowe. wiem, ze uchwalanie prawa i wprowadzenie go w zycie trwa dlugo, ale niech firmy reklamowe wiedza, ze ludzie do ktorych kieruja reklame po prostu nie chca jej ogladac!!! a przynajmniej nie w takiej ilosci i na pewno nie w takiej wersji. a wszystkie formy lamiace przepisy z miejsca powinny byc ukarane grzywna i to mniej wiecej tej samej wysokosci, co szacunkowy przychod z reklamy postawionej nielegalnie.

  4. Zeew Pisze:

    Oburzające, typy od tego tej szkardy w alejach ujazdowskich myślą najwidoczniej źe są bezkarne, bo stoi za nimi Agora. W jakim kraju my żyjemy, pytam. KIedy skonczy sie taka ubecka gospodarka, te parszywe reklamy AMS, te parszywe osiedla JW Construction? Trzeba to wypalać rozrzaźonym źelazem.

    Firmy chcą zarabiać, to zrozumiałe, ale tym TRaktem Królewskim podpisały na siebie wyrok. Bardzo proszę opinię publicxzną, bo tylko w niej nadzieja w tym spętanym znajomosciami kraju, pilnujcie teraz Hanki, źeby ten projekt złoźyła, pilnujce krok po kroku, co się z tym dzieje, czy przechodzi przesz kolejne szczeble legislacyjne, dzwońcie do posłów i informujcie z nazwisla o tych, którzy projektowi się sprzeciwiają. Bo niedługo na pewno jakś lepka łapa z izby reklamy, firmy reklamopwej, włoźy do gdzieś do kieszeni, co trzeba, źeby projekt uwalić.

    Także od takich rzeczy zaleź duma i wizerunek Warszawy, która nie po to walczyła w powstaniu warszawskim, źeby teraz ubecy z firm reklamowych i dewelopreskich zostawiali na naszym mieście szkaradne ropiejące rany billbordów, przekręciarskich szkaradnych osiedli, dróg dziurawych dwa lata po otwarciu. Pokażmy, źe nie zdziadzieliśmy, i potrtafimy walczyć o swoje.

  5. Tamka Pisze:

    Podpisuję się pod tym co wyżej zostało powiedziane. Dość już śmietnika wizualnego w Warszawie! Trzymam kciuki za projekt zmian w prawie.

    Najdziwniejsze u nas jest to, że wszyscy zachwycają się jaka Skandynawia jest piękna, że Paryż, że włoskie miasta, ale nikt nie skojarzy, że ona nam się podobają, bo są estetyczne do najmniejszego drobiazgu. Nie chodzi tu tylko o piękne zabytki, ale tzw. krajobraz miejski, czyli całość tego co się widzi.

  6. monia Pisze:

    Nie mamy się czym pochwalić, mało zabytków mało rozrywek i jeszcze te plakaty, płachty ochydne po całym mieście.

    A do tego wszystkiego przyczynia się zawsze święcie oburzona hipokrytka Agora.

  7. kuba Pisze:

    Dokładnie tak !!!
    Życzę tej inicjatywie jak najlepiej. Zaraz się podniosą głosy, że to godzi w prawo własnosci. I to prawda. Ale dla dobra ogółu państwo może ingerować w prawo własności. Powinno być tez w ustawie wpisane, że w przypadku stwierdzenia nielegalnej reklamy (np. zbyt dużej albo znajdującej się w zabytkowej strefie), jeżeli nie zostanie usunięta w terminie 3 dni, miasto może ją zdemontować na koszt właściciela.
    Zresztą, z pewnością skoro w Paryzu sobie z tym radzą, to mają już odpowiednie instrumenty, które wystarczy skopiować.
    A branża niech nie gada, że trzeba z nimi rozmawiac, bo na rozmowy to mieli 19 lat, a teraz to już urosło do takiego absurdu i reklam jest taka masa, że już nie ma o czym rozmawiać i szkoda na to czasu.

    pozdrawiam

  8. Przyjezdny Pisze:

    Ja choć jestem gościem w Warszawie, to też uważam że to chłam, która zamiast reklamować to irytuje odbiorców. A o mieszkańcach budynków którym na siłę umieszcza się takie płachty, albo bilbordy świecące jasktrawym światłem w okna :-((((

    Proponuję aby skrzyknęli się “paitballowcy” i takie kicze opluli farbą. To moim zdaniem bardziej zmusi urzędników to zainteresowania się tą sprawą, a np. firmę AMS do dodatkowych kosztów, a w przyszłości większego zastanowienia się nad tym co robią oni i inni im podobni.

  9. Mike Pisze:

    A może zanim wykurzymy reklamy z miasta, to zróbmy rachunek sumienia i policzmy jakie kwoty z nich wpłynęły do wspólnot, gdzie wykorzystane były na fundusze remontowe i działalność statutową? Lepsze ruiny, czy miasto bez reklam? Przeciwników zapraszam na spacer po podwórkach śródmiejskich kamienic - zapewne otworzycie oczy szerzej i nie będziecie rozpatrywać katergoriami czarne/białe i 0/1. Potrzebne sensowne regulacje, a nie kategoryczny zakaz. Przemyślcie to na spokojnie…

  10. krz Pisze:

    Niby ładnie, ale czy ktoś z Przedmówców pomyślał o tym, że znakomita więksszość kasy dla wspólnot idzie na remonty kamienic, nieraz będących w stanie opłakanym, bo są one Miasta, a to wiecznie nie ma kasy na remonty swojej własności.

    Poza tym Miasto wielokrotnie samo wynajmuje swoje ściany agencjom (albo na zebraniach wspólnot głosuje ZA, wiedząc, że pod reklamę i czerpiąc z tego nielichy zysk, a potem samo krzyczy, że są reklamy. O tym jakoś nikt nie mówił.
    A znam takie przypadki w Wawce.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.