Testy na HIV czy na czyste sumienie?
Wieczór kawalerski, świetna zabawa z kolegami, dużo alkoholu. O północy przyjeżdża zamówiona dziewczyna. Przyszły pan młody musi się ostatni raz zabawić. Nic się nie stało koledzy przecież nie powiedzą. Kierowca TIR-a w długiej trasie. Z prostytutką to przecież nie zdrada, właściwie to tylko nudził się tyle godzin za kółkiem. Potem wracają do żon, narzeczonych, dziewczyn, zapominają.
Problem HIV u tirówek mnie nie dotyczy – czy tak pomyśleliście Drogi czytelniku i Droga Czytelniczko po przeczytaniu artykułu? Dotyczy każdego, komu chociaż raz zdarzyło się uprawiać seks bez zabezpieczenia z partnerem, co do którego nie mamy 100 procent pewności, że jest zdrowy.
Macie czyste sumienie? To nie musi być prostytutka czy chłopak poznany na dyskotece. HIV bardzo długo nie daje żadnych objawów. Można zarazić się od stałego partnera, nie ma znaczenia czy trafiliśmy do jego łóżka na pierwszej czy dwudziestej randce. Jeśli nie robiliście testu na obecność wirusa, nie używacie zawsze prezerwatywy, tej pewności nie macie.
Oburza Was, że klienci żądają seksu bez zabezpieczenia, a tirówki nie przejmują się wynikami testu? Nie badając się, postępujecie tak samo. A właściwie postępujemy, bo jakoś nie mogę znaleźć czasu, żeby zrobić badania. Może razem się wybierzemy?
28 lutego 2008 at 8:30
Szóste przykazanie: Nie cudzołóż!
“Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła” (Mt 5, 28-30).
28 lutego 2008 at 19:32
Bywam w delegacjach i dane jest mi obserwować zachowania owych: dziewczyn, narzeczonych i żon, które później wracają do swoich mężów i chłopakówi gdyby oni wiedzieli kto do nich wraca?
28 lutego 2008 at 20:49
Przydałyby się badania na obecność HIV. Każdemu, kto uprawiał seks.
Tylko, że musiałaby się zmienic świadomośc społeczna. Wciąż w Polsce uważa się, że badać na obecność wirusa HIV powinny sie osoby, które uzywały narkotyków czy uprawiały seks niezabepieczając się. Tymczasem, jesli poznajemy nowego partnera i decydujemy sie na seks, powinniśmy razem wybrac sie na badania. Ale jak go/ja przekonać do takich badań???? Gdzie te badania mozna zrobić??? Czy prosząc o badania, nie pokazujemy partnerowi, że mu całkowicie na ufamy??? Tego typu problemy szybko sie ujawnią. Dlatego też mało kto na badania sie w końcu decyduje.
6 maja 2008 at 11:27
Dzień Dobry… Chciałbym się zapytać czy ktoś wie gdzie w Warszawie można zrobić testy na obecność wirusa HIV?? i Ile takie testy kosztują i ile razy trzeba ten test powtórzyć żeby mieć 100% pewność co do wyników??Proszę o szczegółowy podanie adresu także i dzielnicy będe wdzięczny odpowiedź proszę nadesłać na mojego e-maila g.trzcina23@wp.pl
Pozdrawiam serdecznie..:)