Puławska znów będzie zamknięta
W nocy z piątku na sobotę drogowcy zamkną ulicę w stronę centrum między Dolną i Domaniewską. Tym samym wznowią wstrzymaną w grudniu przebudowę głównej ulicy Mokotowa.
Jak będzie wyglądała organizacja ruchu? W stronę centrum pojedziemy pod prąd sąsiednią jezdnią. Na Ursynów zaś poprowadzi zakorkowany, znany już dobrze kierowcom z ubiegłego roku objazd: Dąbrowskiego, Kazimierzowską, Krasickiego i Wielicką do al. Niepodległości.
Na remontowanym odcinku drogowcy dopuszczą tylko ruch lokalny – na jednym pasie – dla mieszkańców okolicznych budynków. Do basenów Warszawianki trzeba dojeżdżać ul. Odyńca.
Objazdy Puławskiej potrwają do 25 kwietnia. Wtedy zacznie się ostatni etap utrudnień: do 10 maja drogowcy będą przebudowywali tory na skrzyżowaniu ul. Puławskiej z ul. Woronicza, gdzie jezdnia będzie zwężana. Po tej dacie utrudnień na jezdni ma już nie być – tak postanowił miejski koordynator remontów Wiesław Witek.
W czasie przygotowań do remontu panuje gigantyczny bałagan. Firma Strabag – wykonawca remontu – zdaje się o tym nie wiedzieć. W ciągu ostatnich dni ustawiła znaki z informacją, że utrudnienia potrwają do końca czerwca. Drogowcy tłumaczą wykonawcę tym, że do tej daty będą jeszcze trwały prace wykończeniowe, np. na chodnikach. Remont Puławskiej będzie kosztował 44,9 mln zł.
Wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz obiecywał, że to będzie „wzorcowy remont”, a prace skończą się przed końcem ub. roku. Słowa nie dotrzymał.
W czasie remontu Puławskiej korki na Kazimierzowskiej, Wielickiej i w al. Niepodległości będziemy mieli jak w banku. Czy można ich uniknąć? Najlepszy sposób: przesiąść się do jeżdżących Puławską tramwajów albo kursującego pod al. Niepodległości metra. Auto można zostawić na parkingu „Parkuj i Jedź” przy stacji Wilanowska (przy wyjeździe należy okazać bilet – do wyboru: dobowy, trzydniowy, tygodniowy, 30- albo 90-dniowy).
Jeśli nie rozstajesz się z samochodem, możesz przebijać się ul. Sobieskiego i Sikorskiego albo Żwirki i Wigury. Świetnym rozwiązaniem byłaby Wołoska, gdyby nie wąskie gardło między Wiktorską i Garażową – tego odcinka Zarząd Dróg Miejskich nie jest w stanie poszerzyć od ośmiu lat.