Hałas i chaos na Okęciu

Spóźnione rejsy, odwołane loty i odrzutowce huczące nad osiedlami – to czeka od piątku warszawiaków. Dlaczego? Państwowe Porty Lotnicze wymyśliły modernizację pasów startowych w szczycie sezonu.
Remont krótszego pasa – o długości 2,8 km – ruszy w piątek i potrwa do końca lipca. W tym czasie wszystkie samoloty będą korzystały tylko z prostopadłej do niego drogi startowej. Oznacza to wzmożony ruch lotniczy nad Bemowem, Włochami i Piasecznem. A od 1 do 15 sierpnia role się odwrócą: do remontu pójdzie 3,7-kilometrowy dłuższy pas, odrzutowce będą zaś huczały nad Ursynowem, Ursusem i Raszynem.
24 lipca 2008 at 7:33
Czemu na zachodzie mogą zrobić coś dobrze i szybko, a u nas będzie jak zwykle, czyli partactwo.
24 lipca 2008 at 9:10
Buhahahhaha! W Polsce miesiąc w sezonie, w Danii jedna noc za sezonem.
Rozpędzić panie i panów z PPPL, z lotniska Chopina na okęciu, tych dobrze opłacanych znajomków, rodziny, źony, przydupasów, skompromitowanych w innych instytucjach, teź oficerów WSI/UB.
To jux nei jest jedynie nepotyzm, korupcja, to jest juź ośmieszanie Poslki na arenie międzynarodowej.
24 lipca 2008 at 10:09
a co to jest ta “danii”? i skąd pewność, że tam zakres prac jest taki sam, jak w Warszawie, gdzie część pasa ma nawierzchnię betonową?
24 lipca 2008 at 12:33
Bez sensu artykuł. Dlaczego właściwie zamknięcie pasa ma spowodować tą katastrofę? Dwa pasy na Okęciu się krzyżują i nie ma możliwości żeby działały oba razem, jak nie ma remontu to i tak działa tylko jeden z nich. Więc skąd niby ma byc to zamieszanie?? Porównanie z “danią” totalnie bez sensu, napiszcie co ma być remontowane i wtedy można porównywać.
24 lipca 2008 at 16:28
Ale dajecie sie naganiac na tania sensacje.
24 lipca 2008 at 20:27
Mieszkańcy znajdującego się na przedłużeniu drogi startowej osiedla Włodarzewska piszą skargi do Portów Lotniczych,
Mieszkańcy zapomnieli, że nikt im tu nie kazał kupować mieszkania. Kilkanaście czy nawet może kilka lat temu tego osiedla nie było, natomiast pas 15-33 na Okęciu istnieje od kilkudziesięciu lat.
Ułożenie asfaltu na 1,4-kilometrowym pasie lotniska w Billund w Danii zajęło 8 maja tamtejszym drogowcom tylko 6,5 godziny. Znajdźcie mi w Polsce takich drogowców, a was ozłocę. Skąd Porty Lotnicze miałyby ich wziąć?
25 lipca 2008 at 15:02
A w Angli w Londynie nowy terminal Heatrow oddali chyba z dwuletnim poślizgiem.
To że gdzie indziej buduje sie w jeden dzień , bez opóźnień itp. to mit.
My Polacy uwierzymy we wszystko co nam wcisną.
7 sierpnia 2008 at 14:12
A ja mieszkam na Ursynowie przy ul Dunikowskiego, i rzygać mi się chce na myśl o powrocie do domu i wyjacych mi nad głowa co chwila samolotach, wzzziiiuuuwwwwzuiiiuuuuu…