Autobusy za szybko, a znaki bez sensu

 

autobus.jpg

Kierowcy komunikacji miejskiej traktują Trakt Królewski jak tor wyścigowy – skarżą się spacerowicze. Kierowcy narzekają zaś na niewidoczne znaki drogowe.

Na otwartym po remoncie Krakowskim Przedmieściu przebudziła się w końcu Straż Miejska. Wczoraj po godz. 10 między Bednarską i Miodową – po obu stronach ulicy – stało dwóch strażników z lizakami. Zatrzymywali jadące wbrew zakazom auta i wypisywali mandaty.

Dodaj swoją opinię 

3 Odpowiedzi dla wiadomosci “Autobusy za szybko, a znaki bez sensu”

  1. misiafizia Pisze:

    Jechałam przedwczoraj taxówką przez Krakowskie Przedmieście i rzeczywiście patrol straży miejskiej pilnuje wjeżdżające i parkujące samochody. To bardzo dobrze. Tylko ten sam patrol w sobotę na Gnojnej Górze przyglądał się przbierajćej się modelce pozującej tam do zdjęć. Ciekawą mają pracę :-)

  2. pixie Pisze:

    Po co wyliczać tych wszystkich idiotów na znaku? Nie widzxałam czegoś takiego nigdzie na świecie.

  3. rowrzysta Pisze:

    “Pod każdym ze znaków wisi długi wykaz uprzywilejowanych aut. To tzw. lista wszystkich świętych – taksówek, autobusów, a także mieszkańców posesji, pracowników BOR, Kancelarii Prezydenta RP, Sejmu, Senatu, Rady Ministrów, Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i prokuratury.”

    Wszyscy święci są, a rowerów nie ma :-(
    Zapewne rowery stanowią zagrożenie dla poruszających się tam za szybko autobusów.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.