I. Kraj: Prawdziwe Święto Warszawy
Z roku na rok coraz mocniej czuję, że rocznica Powstania Warszawskiego staje się prawdziwym świętem miasta. Nie świętem zabawy, skocznej muzyki czy tańca. Ale refleksji i pamięci o historii.
Poprzednie Święto Warszawy przypadało 21 kwietnia, ale oprócz historyków nikt nie wiedział, dlaczego akurat ta data się nie przyjęła. Dlatego siedem lat temu radni zdecydowali, że 1 sierpnia jest Dniem Pamięci Warszawy. Z premedytacją nie użyli słowa „święto“, by uniknąć atrgumentu: „święto kojarzy się z radością, a z czego się tu cieszyć!“.
A tu proszę – wystarczyło kilka lat i święto narodziło się samo. Ze zwyczajnej społecznej potrzeby, niezależnie od urzędniczych decyzji. Dla miasta nie ma nic piękniejszego. Tylko wykorzystać tę atmosferę i budować więź, poczucie dumy i lokalnej tożsamości. Zwłaszcza, że Powstanie zaczyna być obchodzone coraz szerzej. Z jednej strony obserwujemy, że wielu turystów zjeżdża do stolicy specjalnie „na powstanie“ (jak do Gdańska na jarmark dominikański a do Sopotu na festiwal piosenki), z drugiej – w innych miastach 1 sierpnia też staje się ważną datą. Widac to choćby po lokalnych gazetach – wiele z nich zrobiło czołówki właśnie z obchodów Powstania.
Bądźmy dumni, że mamy takie święto. I że tego dnia wielu Polaków utożsamia się z Warszawą.