Miasto chce zafundować stadion Legii

legia.jpg

Ratusz zgodzi się na budowę piłkarskiego obiektu przy Łazienkowskiej – dowiedziało się „ŻW“. Wcześniej chce jednak renegocjować umowę jego dzierżawy z właścicielem klubu – ITI.

Przeczytaj cały artykuł

15 Odpowiedzi dla wiadomosci “Miasto chce zafundować stadion Legii”

  1. Cyryl Pisze:

    Widać, że w W-wie mamy za dużo pieniędzy więc budujmy stadion dla TVN. Wyremontować stadion Legii, podobnie jak Polonii a ewentulane hity ekstarklasy i mecze pucharowe grać na stdionie Narodowym. To jest jedyne rozsądne i ekonomiczne rozwiązanie.

  2. kibol Pisze:

    Kto sie na to zgadza azeby publiczne pieniadze szly na budowe stadionu ktorego wlascicielem jest prawatna firma?

    A moze to ma jakis zwiazek z jesienia raku 2007? Tak sobie siedze i mysle ze zaciagniety dlug trzeba jednak splacac.

  3. Warszawiak Pisze:

    mafia

  4. ble Pisze:

    Przecie to jest stadion miasta, ktory dierzawi go Legii.

  5. (L).(L) Pisze:

    Czy Wy ludzie czytać nie umiecie? Stadion jest i będzie miejski, natomiast Legia będzie go dzierżawić i będzie za tą dzierżawę płacić + to co, zostanie dodane w nowej umowie (większa ilość imprez zorganizowanych przez miasto, reklamy miasta na stadionie itd.). Nikt nie sponsoruje/daje ITI stadion za 450 mln zł.

  6. Kangaroo Pisze:

    Po co nam drugi stadion?! Chyba za duzo pieniedzy ma Polska.. Przeciez, logicznym rozwiazaniem by bylo zeby Legia grala na nowym Stadionie Narodowym.

  7. kibic Pisze:

    Po co Warszawie trzeci stadion za 456 mln. W dodatku z pieniędzy podatników, podczas gdy ITI jest spółką giełdową bardzo dobrze sobie radzącą… Za te pieniądze można by zmodernizować linie kolejowe z Warszawy do Białegostoku, lub wybudować park w paru dzielnicach.

  8. z Warszawy Pisze:

    to jest kolejny skandal-chęć dofinansowania z publicznych pieniędzy prywatnego ITI, a także przebranych za dziennikarzy tv funkcjonariuszy byłej wsi. No, ale wybraliśmy hgw…

  9. ktoś Pisze:

    to i mi niech wybudują dom, albo chociaż kupią większe mieszkanie. będą mogli dzierżawić odemnie grunt. co to za różnica, czy Legii czy mi, też jestem prywatną osobą… szkoda mówić i pisać

  10. Maciej Maciejowski radny Warszawy Pisze:

    Prezydent Warszawy bezumownie udostepniła TVN24 kamery monitoringu ufundowane przez podatników. Wspiera ITI filmami reklamowymi, imprezami miejskimi. Teraz chce zafundować prywatnemu koncernowi miejsce do komercyjnych imprez. To skandal!

  11. zdziwiony Pisze:

    Lech i Wisła też są w rękach prywatnych inwestorów, miasta też im budują stadiony ale jakoś nikt tam nie mówi że to są stadiony dla Cupiała czy też Amici. I jakoś nikt im nie każe sobie budować mimo że są tak samo bogaci jak Walter i ITI. A tak w ogóle stadion po wybudowaniu będzie własnością miasta które będzie użyczało ten stadion legii, i pisanie że to stadion dla tvn-u jest idiotyczne.

  12. mil1231@gazeta.pl Pisze:

    tak komentarze Pana radnego i niektóryuch malkontentów i utwierdzam się w przekonaniu….że Polacy to banda idiotów!! pewnie! nic nie budujmy!!nie opłaca się idioci!!

  13. ble Pisze:

    Badzcie dalej tak zacofani- a na Lechu,Wisle juz buduja i nie placza jak wy.

  14. Benhałer Pisze:

    Polskie piekiełko. Najlepiej nie budować niczego. Stolica bez dróg, obiektów sportowych i kulturalnych staje się pośmiewiskiem już nie tylko Europy, ale i polskich miast. Krakusy, poznaniacy, gdańszczanie i wrocławianie boki zrywają patrząc z boku na to się u nas dzieje. A tam już na każdym meczu jest lub za dwa, trzy lata będzie, po kilkanaście tysięcy ludzi. Bez nowego stadionu kibicowska hołota z Legii będzie ciągnąć ten klub na dno… W Poznaniu i Krakowie po tych bydlakach nie ma już śladu. Jakoś głupio im przychodzić i awanturować się na nowoczesnych trybunach z równymi rzędami czystych krzesełek i normalnymi toaletami zamiast śmierdzących tojtojek… Ale w stolicy, tym zawistnym mieście, nowy stadion dla CAŁEGO MIASTA to przede wszystkim “prezent” dla ITI. Żałosne…

  15. Kazik Pisze:

    Za swoje niech budują , nie za nasze.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.