Orange robi sztuczne kolejki po i-Phony

Kultowa komórka firmy Apple pojawi się w sprzedaży jutro o północy, ale kolejki pod salonami Orange stoją już od dwóch dni. Jednak dziwne te kolejki…

 

– Siedzę tu od wtorku od godz. 17 – mówi Mariusz z Mińska Mazowieckiego, który stał pierwszy w kolejce pod salonem przy ul. Pańskiej. Siedząca obok Ania z Mokotowa chciała nawet sprzedać miejsce. – Oddam za pięć tysięcy – zaproponowała.

 

Przeczytaj cały artykuł 

7 Odpowiedzi dla wiadomosci “Orange robi sztuczne kolejki po i-Phony”

  1. robotnik wykwalifikowany Pisze:

    Kolejny poroniony pomysł orange. Obraziłem się na tą sieć jeszcze kiedy nzywała się idea i od tamtej pory trzymam się od nich z daleka. Po wyskokach ich marketingowców z głupimi dowcipami na pocztę głosową i teraz tym, utwierdzam się w przekonaniu, że robię słusznie. Odradzam wszystkim znajomym tę dziadowsko-buracką sieć.

  2. Marek Pisze:

    Przypomina mi to sytuacje w polityce, rywalizacje Tusk - Kaczynski. Wokol Tuska robi sie tez “sztuczna kalejke”

  3. jupi Pisze:

    przeciez ten iphone to jest tragedia….

  4. ktoś Pisze:

    ale durnota. a część ludzi jak małpy. ręce opadają.

  5. witek Pisze:

    nie wyglądają na zbyt szczęśliwych, taka ekipa ponuraków to może odstraszyc. Orange przesadził z taką akcją, wciskanie kitu ludziom, niby że wszyscy tacy podnieceni ich ofertą, nieładny trick marketingowy

  6. piratka Pisze:

    Fakt, nie jest to najbardziej elegancka forma reklamy, ale widać, że skuteczna. Pewnie ktoś podpowiedział oranżowym ekspertom od reklamy co to jest psychologia tłumu i postanowili desperacko wykorzystać to do zdobycia nowych klientów. W końcu taki smaczek na rynku nowości technologicznych powinien kusić wszystkich ;)

  7. Marcin Pisze:

    Jaki “i-Phone”. Po co ten myślnik? To urządzenie nazywa się iPhone - bez żadnych myślników. Co do krytyki - proponuję najpierw wziąć iPhone do ręki, pobawić się nim, popatrzeć jak działa i dopiero potem wyrażać swoje opinie :).

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.