Opublikowano
22 sierpnia 2008 o godzinie 21:48,
w dziale Warszawa.
Możesz śledzić dyskusję przez RSS 2.0 .
Możesz zostawić komentarz lub trackback ze swojej własnej strony.
Nie wierzę, urzędasy w końcu coś rozsądnego wymyśliły. Ciekawe, czy wypali. Nowe pociągi mogą sie przecież nie zmieścic do tunelu, Struzik moźe się rozmyślić, dzień przed inauguracją nowego biletu kolejorz może powiedzieć /nie, bo nie/. itd. itp.
A moźe… Moźe stanie się cud i wszystko wypali? Nieeeee… Takie rzeczy to w Ameryce, panie….
Nareszcie coś może ruszy. W samej Warszawie jest ponad 100 km linii kolejowych i tylko po 2/3 z nich jeżdżą pociągi pasażerskie.
Na południu miasta powinna powstać linia przez Piaseczno do Góry Kalwarii oraz druga obsługiwana przez szynobus z Piaseczna do Konstancina-Jeziorny.
Zabrakło informacji, że wspólny bilet w aglomeracji już istniał -wprowadził go 7 lat temu Piskorski a 5 lat temu zlikwidował Kaczyński.
Nareszcie wiemy kto nam utrudniał do tej pory dojazdy do pracy i do szkoły.
Panie “marszałku”. Pora się sprawdzić na innych ważnych stanowiskach państwowych. Jak najdalej od Warszawy!
23 sierpnia 2008 at 8:41
Nie wierzę, urzędasy w końcu coś rozsądnego wymyśliły. Ciekawe, czy wypali. Nowe pociągi mogą sie przecież nie zmieścic do tunelu, Struzik moźe się rozmyślić, dzień przed inauguracją nowego biletu kolejorz może powiedzieć /nie, bo nie/. itd. itp.
A moźe… Moźe stanie się cud i wszystko wypali? Nieeeee… Takie rzeczy to w Ameryce, panie….
23 sierpnia 2008 at 8:56
Nareszcie coś może ruszy. W samej Warszawie jest ponad 100 km linii kolejowych i tylko po 2/3 z nich jeżdżą pociągi pasażerskie.
Na południu miasta powinna powstać linia przez Piaseczno do Góry Kalwarii oraz druga obsługiwana przez szynobus z Piaseczna do Konstancina-Jeziorny.
Zabrakło informacji, że wspólny bilet w aglomeracji już istniał -wprowadził go 7 lat temu Piskorski a 5 lat temu zlikwidował Kaczyński.
23 sierpnia 2008 at 9:06
Nareszcie wiemy kto nam utrudniał do tej pory dojazdy do pracy i do szkoły.
Panie “marszałku”. Pora się sprawdzić na innych ważnych stanowiskach państwowych. Jak najdalej od Warszawy!