Wiata nie dla palących

wiaty-dla-niepalacych.jpg

Strefa wolna od dymu – takie naklejki pojawiają się już na przystankach. To znak, że od września koniec z paleniem.

W ten sposób Zarząd Transportu Miejskiego będzie przypominał, że od 1 września czekając na tramwaj lub autobus zapalimy, ale tylko pod chmurką. Wtedy bowiem wchodzi w życie uchwała Rady Warszawy zakazująca palenia na przystankach.

Przeczytaj cały artykuł…

9 Odpowiedzi dla wiadomosci “Wiata nie dla palących”

  1. ja Pisze:

    kolejny martwy przepis….

  2. niepalący Pisze:

    Krok w dobrym kierunku. Potrzebne jest jeszcze uświadamianie. Dla tych, którzy nie pamiętają, przypomnę, że kiedyś w pokojach w pracy normalnie się paliło.

    Palenie to czynność fizjologiczna związana z uzależnieniem i wykonywanie jej w miejscach publicznych (podobnie jak oddawanie moczu i kału) powinno być zakazane.

  3. Apacz Pisze:

    Pomysł dobry, ale straź miejska prędzej się skicha, niź to wyegzekwuje. Howgh.

  4. robotnik wykwalifikowany Pisze:

    Jedzenie to też czynność fizjologiczna, tzn. że trzeba zakazać jedzenia w miejscach publicznych? Puknij się w głowę! Dlaczego każdy niepalący musi być głupkiem i faszystą, który najchętniej pozabijałby palaczy? A tak naprawdę (o czym pisano nawet niedawno w “Rz”) to palący, z ekonomicznego punktu widzenia, są bardziej potrzebni niepalącym, niż na odwrót! To palący finansują leczenie i emerytury 90-letnich, niedołężnych i schorowanych niepalących! Niepalących mogłoby wogóle nie być i nikt by po nich nie płakał!

  5. gade Pisze:

    Dobry pomysł. Przydałoby się jeszcze na stadionach. Byłem wczoraj na Legii z synem, a tu dymy dookoła jakby race były zapalone.

  6. Andrew Pisze:

    Co z tego, że pod wiatą nie będzie można palić. Stanie przy wiacie, a dym pod wiatę i tak będzie leciał. A co z przystankami, gdzie nie ma wiat?

  7. pduncz Pisze:

    @robotnik - o jacy łaskawi ci palący, ciekawe kto w takim razie finansuje leczenie powodowanych paleniem chorób płuc, raka, itd., kto pokrywa straty spowodowane pożarami… itd.

    Przypominam że bierne palenie jest niewiele mniej szkodliwe, niż palenie czynne. A palcie sobie, na zdrowie, ale z dala od miejsc gdzie przebywają zdrowi, nie uzależnieni ludzie.

    Przepis nieegzekwowalny przez służby miejskie, ale zawsze można takiemu śmierdziuchowi na przystanku pokazać zakaz i poprosić żeby sobie poszedł. To plus.

  8. robotnik wykwalifikowany Pisze:

    @pduncz- wszystkie koszty pokrywają palacze z nawiązką, płacąc akcyzę! Państwo doskonale na nas zarabia, więc ta nagonka na palaczy to czysta hipokryzja i niewdzięczność. Gdyby nie wpływy z akcyzy, to nie byłoby na leczenie ani palących, ani niepalących. A także na emerytury i leczenie starczych chorób dla tych, co mają sobie kaprys prowadzić “zdrowy tryb życia” i żyć (nie wiadomo po co) 90 lat! Gdyby wszyscy rzucili palenie, to średnia długość życia wzrosłaby dramatycznie, a jednocześnie wpływy z akcyzy obniżyły się tak, ze poległy by wszystkie zusy, służby zdrowia, straże pożarne itp. Musielibyście pracować do 80-tki, żeby na to zarobić!

    P.S. A ja takiemu faszyście mogę powiedzieć, żeby sobie zatkał nos i wezwał policję. Mimo wszystko w Warszawie krócej się czeka na autobus, niż na radiowóz.

  9. jack Pisze:

    8a) przystanek - miejsce przeznaczone do wsiadania lub wysiadania pasażerów na danej linii komunikacyjnej, oznaczone w sposób określony w przepisach ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.3)), z informacją o rozkładzie jazdy, z uwzględnieniem godzin odjazdów środków transportowych przewoźnika drogowego uprawnionego do korzystania z tego miejsca
    - ustawa o transporcie drogowym z 2007r.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.