Serce skradło nam przestrzeń
Krakowskie Przedmieście kipi od ciekawych rozwiązań architektonicznych, drogowych. Ale coraz śmielej wdzierają się w ten salon Warszawy nielegalne reklamy i instalacje.
Jest białe ze styropianu i dynda na żyłce w samym sercu stolicy – nad skrzyżowaniem Krakowskiego Przedmieścia z Królewską. Symbol miłości jak ulał pasuje do oficjalnego hasła stolicy: „Zakochaj się w Warszawie“.Ale hasło jest legalne, zaś serduszko nie. Nie wiedzą o tym zwiedzający Trakt i podziwiają sympatyczny symbol.
28 sierpnia 2008 at 9:03
Szczerze mówiąc, przejeżdżając wczoraj tamtędy w pierwszej chwili pomyślałem, że to foliowa reklamówka niesiona przez wiatr…
a tu niespodzianka.
28 sierpnia 2008 at 11:36
Bez przesady z tymi sercami i logo. Nie wydaje mi sie, żeby jakoś specjalnie szpeciło to miasto. Serce wzbudza zainteresowanie, a logo Club70 jest całkiem estetycznie zrobione, pewnie za miesiąc i tak zniknie, bo się po prostu zetrze z chodnika. Lepiej zając się zwalczaniem graficiarzy niszczących elewacje budynków i ulotkersów niszczących mi wycieraczki w samochodzie…
28 sierpnia 2008 at 16:28
Steropianowe serce i logo Club70 sa poprostu oblesne. Natychmiast ten syf powinien byc sprzatnienty. GDZIE SA SPRZATACZE?!!
7 września 2008 at 21:47
nasprejowana reklama za miesiąc nie zniknie. pomyśl, ile miesięcy albo nawet lat wytrzymują na jezdni namalowane pasy? nie szpeci? to rzecz gustu
inna sprawa, że miasto nie radzi sobie z dbaniem o wyremontowane krakowskie. pełno poprzylepianych gum, tłuste plamy, jakieś pety, syche liście wymieszane z piachem… tam jest zwyczajnie brudno. tak wiem, chodniki są myte, może jednak za rzadko skoro jest brudno?