Jesień w objazdach

Po powrocie z wakacji warszawiacy zastaną rozkopane miasto. Plus: ruszą całkiem nowe inwestycje. Minus: przeciągną się stare, z którymi władze miasta obiecywały się uwinąć do końca sierpnia.

Czytaj całość. 

13 Odpowiedzi dla wiadomosci “Jesień w objazdach”

  1. Tadeusz Pisze:

    ZDM powinno przebudować skrzyżowanie ulic Puławskiej, Niepodległości, Wilanowskiej poprzez poszerzenie każdego wlotu o jeden pas, wydłużenie o 20-30 metrów dwu pasów na Puławskiej do skrętu w Niepodległości, poszerzenie do trzech pasów całej Niepodległości między Domaniewska a Wilanowską.

  2. Henryk Pisze:

    Kiedy doczekamy się naprawy prawego (kostkowego) pasa Trasy Łazienkowskiej między Żwirki i Wigury a Niepodległości? Tam się nie da jeździć.

  3. czesław Pisze:

    Ja rozumiem konieczność remontów nawierzchni ulic. Nawet ich poślizgi. Ale proszę mi wytłumaczyć dlaczego zmieniając nawierznię na ul.Sobieskiego tak to wykonano, że na samym skrzyżowaniu z ul.Witosa w dalszym ciągu są straszliwe dziury? Na skrzyżowaniu nie poprawiano nawierzchni. Czekam też na informację kiedy pomiędzy ul.Dolina Służewiecka a ul.Sobieskiego, Aleja Wilanowska wreszcie będzie dwupasmowa jednokierunkowa. Między jesienią a latem tworzą się tam coraz większe korki. Przecież oddaje się coraz więcej bloków w Miasteczku Wilanów i tym samym przybywa samochodów Czy ktoś o tym w ratuszu myśli?

  4. Cezary Pisze:

    Cały ZDM, ZMID i inne twory pączkujące z drogowej matki poszły na wakacje. Urzędnik musi latem wypocząć.

    A źe sezon drogowy u nas krótki, to po powrocie z tychźe wakacji drogowy urzędnik siedzi i dłubie w nosie, albowiem śnieg i deszcz budować nie pozwalają…

  5. Jacek Pisze:

    Dobrze że w końcu coś się robi po latach zastoju. Szkoda, że nadal za mało i że ciągle wiąże się to z opóźnieniami i wpadkami. Jednak Warszawa wymaga dużo intensywniejszych działań, bo w przeciwnym razie za rok-dwa naprawdę całość stanie w jednym, wielkim korku.

  6. Jay2 Pisze:

    Czesław- bo u nas ogólnie takie “dziadowstwo” - jedno robią a drugie niszczą - taki styl pracy wynika z tego, jacy ludzie pracują. Nie zależy im na niczym, u mnie np. przy wymianie luksferów na klatce schodowej przy okazji chłopcy zniszczyli schody - czy kogoś to rusza? - skąd , ważne że rozwalono ściany i wstawiono okna a reszta - stało się. Obok rok temu położono kostkę Bauma dla rowerów, teraz okazuje się , że trzeba wymienić całą magistralę akurat położoną pod ścieżką z takim mozołem ułożoną wcześniej. Ale to nie ma znaczenia- sie zapłaci, sie naprawi, Ważne, zę jest robota. Jakby zrobili te ulice bez dziur ale trochę drożej to kto by brał kasę za remonty? Lepiej robić tanio (kto wygrywa przetargi i jakie kryterium?) i z kiepskich materiałów niż zrobić od razu dobrze.

  7. shaq-u Pisze:

    cały ratusz należy rozgonić w 4 strony świata. Dzisiejsze drogi wystarczą na krótko, bo są tak budowane, że w stosunkowo niedługim czasie będą wymagały następnych remontów. Bo nikt nie pomyśli, że lepiej wylać trochę betonu i pokryć asfaltem. Trochę droższe a wystarczy na dwa razy dłużej.

  8. shaq-u Pisze:

    żaden kolo z ratusza nie zdaje sobie sprawy, że wawa potrzebuje wylotówek w każdym kierunku i obwodnicy z prawdziwego zdarzenia. Za kilka lat to wszystko się zakorkuje, bo NIKT nie myśli o NOWYCH DROGACH WYLOTOWYCH na północ, południe, wschód i zachód. Oczywiście remonty dzisiejszych ulic są potrzebne, ale za kilka lat pomimo zakazu wjazdu do centrum, który pewnie niedługo wprowadzom, miasto się zakorkuje tak jak moskwa

  9. Bejotka Pisze:

    Ludzie! Czego wy chcecie? Przecież korki w ruchu drogowym to najlepsza, bezkapitałowa inwestycja ministra finansów. Samochody stoją, silniki pracują, a dopływa do nich nie jakaś tam benzyna czy olej napędowy, ale CZYSTA ŻYWA AKCYZA, co roku bardziej obfita. I ktoś miałby to zlikwidować?

  10. JaC Pisze:

    Ciekawe, kiedy zacznie sie dlugo obiecywana budowa przedluzenia ul. Piastów Slaskich oraz remont bedacej w tragicznym stanie ul. Obronców Tobruku - ta ostatnia juz dawno powinny jezdzic autobusy, i tylko tragiczny stan ulicy uniemozliwia polaczenie komunikacyjne kilkunastu tysiecy mieszkanców nowych osiedli wokól Fortów Bema z Wola, Bemowem i Bielanami.

  11. ZyGGi Pisze:

    Dołączę się do opinii Pana Czesława. W Warszawie z niezrozumiałych względów pozostawia sie krótkie kawałki dróg niewyremontowanych,
    tak jest na ul.Żeromskiego r.Duracz, tak jest przy Hali Marymonckiej, tak jest w Al.Jana PawłaII r.Chłodnej i w wielu innych miejscach. Grójecka generalnie jest wyremontowana, ale spory kawałek na wysokości Prokomu
    to jedna koleina. Czyżby te czasami 100 metrowe kawałki nie należały do
    Dyrekcji Dróg Miejskich????tylko do krasnoludków????

  12. Leszek P Pisze:

    Moze na listę odkładanych inwestycji należy wreszcie wpisać trasę z pl. Wilsona -Mickiewicza -wiadukt nad Gdanskim -aż do Bankowego. To woła o pomstę do nieba.Chyba urzędasy od niezałatwianych spraw nie mają koncepcji. Moze niech honorowo zwolnią sie z Ratusza?

  13. Krak Pisze:

    Bylem niedawno w Barcelonie. Jest tam 8 linii metra. Większość tych linii, to własnie linie użyteczne. Nie ma tam kilkupiętrowych stacji molochów (np. pl. Wilsona), czy pięknych peronów wykladanych marmurem. Perony maja szerokość 2 metrów od strony torów, środkiem są schody ruchome i pomieszczenia gospodarcze, a wysokość peronów jest niewiele większa niż wysokość wagonu. Sciany są wyłozone czrną, plastikową wykładziną i urozmaicone jedynie nielicznymi, kolorowymi planszami reklamowymi. Podłogi peronów sa z lastriko albo gladzonego betonu. Tunele wiodące do peronów są niskie i tak wąskie, że w szczycie ruchu ludzie idą obok siebie. Za to pociągi przyjeżdżają co 30 sekund i można nimi dojechać praktycznie do każdego miejsca w mieście.Gdyby w Warszawie tak budowano metro to II linia kosztowałaby nie 6 mld - tylko 2,5 miliarda i byłaby gotowa nie za 5 lat - tylko za dwa lata. Niech ktoś nareszcie powie, że nie stać nas na cuda architektury, natomiast liczy się wygoda mieszkańcow Warszawy.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.