Stop! To protest
Z jednej strony trąbki, gwizdki, syreny i 20 tysięcy demonstrantów. Z drugiej tysiące warszawiaków tkwiących w korkach i sparaliżowane centrum miasta. To bilans piątkowej manifestacji w stolicy.
Z jednej strony trąbki, gwizdki, syreny i 20 tysięcy demonstrantów. Z drugiej tysiące warszawiaków tkwiących w korkach i sparaliżowane centrum miasta. To bilans piątkowej manifestacji w stolicy.
29 sierpnia 2008 at 22:24
Wstyd Platformo! Tusk NIE JEST MOIM premierem, on hańbi ten urząd.
29 sierpnia 2008 at 23:48
W Onecie i WP nie ukazało się w piątek ani jedno zdjęcie z demonstracji, ani jedno zdanie na ten temat. Czy można dyskutować o czymś, czego nie ma - przynajmniej wg redaktorów tych portali?
30 sierpnia 2008 at 1:42
Tekst jest skrajnie stronniczy i niechętny demonstrującym. Mam nadzieję, że władze Solidarności wyciągną stosowne konsekwencje w stosunku do Redakcji zwłaszcza za rzekomo alkohol pity przez rzekomych demonstrantów. A może to byli pijani dziennikarze Życia Warszawy ? Jeśli jakimś cudem zachowując resztki obiektywności redakcja nie wytnie tego komentarza to dla choćby promila myślących czytelników zwrócę uwagę, że jednak te 50 tys., demonstrantów, czy choćby 18 tys. jak chcą minimaliści (zapewne sympatycy PO) nie robiło “wycieczki” do Warszawy, tzn. wstawać o 2 rano, jechać 6-7 godzin, iść w deszczu, i wracać kolejne 6-7 godzin nie wiedząc jak Życie Warszawy próbuje sugerować po co. Jak ktoś chce napisać niechętny tekst, to zawsze znajdzie kogoś kto “nie wie” po co wyrywa 24 godziny z życiorysu (lub robi “wycieczkę” jak “dowcipnie” napisze dziennikarz Życia Warszawy). Trochę przypadkiem trafiłem na stronę ŻW, ale następnym razem nie trafię tu zupełnie nieprzypadkowo.
30 sierpnia 2008 at 9:01
Rynek reguluje place. Komus sie nie odpowiada niech wyjezdza, zmienia prace, niech sie przekwalifikuje. Zawsze te same socjalne grupy - gornicy i stoczniowcy. A w budowlance specjalistow brak.
30 sierpnia 2008 at 10:43
jak sie nie podoba praca (bo jest za ciezka, za malo platna itp itd) to przeciez moza ja zmienic.. szczegolnie jak ta osoba po studiach ktora zarabia 1,5k PLN, przeciez majac kwalifikacje nie problem znalezc lepiej platna prace…
31 sierpnia 2008 at 23:59
Do Caray i do Piotrka ktoremu tak ciezko sie jechalo . Czy pamietacie jak wam dobrze bylo za komuny ? Zle bylo ? A wiec w jaki sposob zesta te komune zmietli ? Czyzby nie strajkami i wlasna krwia ?
Ciescie sie ze macie demokracje w ktorej mozecie otwarcie mowic co chcecie .
Azeby zmienic prace , przewaznie musisz byl przekwalifikowany i przeszkolony , frajerze jeden (Caray) …Czesto nie mozna jej znalesc w miejscowosci w ktorej mieszkasz .