Dobre stopnie to za mało
Biuro Edukacji chce stworzyć własny ranking stołecznych szkół. Aktywność uczniów i rodziców będzie wyżej punktowana niż same wyniki w nauce.
Biuro Edukacji chce stworzyć własny ranking stołecznych szkół. Aktywność uczniów i rodziców będzie wyżej punktowana niż same wyniki w nauce.
29 sierpnia 2008 at 22:26
Kolejny pomysł na kręcenie lodów! Przecież powinny się liczyć wyniki uczniów, wydajność nauczycieli, a nie zbieranie składek na komitet! Bo to przecież uczniowie będą potem szukać studiów i pracy na podstawie swojej wiedzy i umiejętności wyniesionych ze szkół.
29 sierpnia 2008 at 23:44
tak! tak! tak! GENIALNE! Dam nawet garść pustych skorupek po orzechach, że cokolwiek innego w podobie wymyśli Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent Warszawy, to znajdzie się to z aprobatą Biura Edukacji i równie bezkrytycznie co i z wielkim spodobaniem spotka się ze strony takich dyrektorów jak Andrzej Kostecki. Ale to już nie jest dla mnie wesołe… A dlaczego ?
1 września 2008 at 20:20
Ciekawe jak będą mierzyć aktywność rodziców? Oj to rozdawnictwo, w tym celują. A tak naprawdę to wszyscy wiedzą które szkoły są dobre i żadne rankingi BE tego szybko nie zmienią