Frywolna płachta tuż obok św. Anny
Reklama dezodorantu zasłoniła kamienicę na odrestaurowanym Trakcie Królewskim. Konserwator zabytków: – To bezczelność. Właściciel firmy: – To ulica jak wiele innych.Płachta ma wysokość trzech kondygnacji. Wisi na hakach wbitych w elewację kamienicy u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i Miodowej, mimo że budynek jest wpisany do rejestru zabytków. Na dodatek po zmierzchu jest podświetlona bardziej intensywnie niż kolumna Zygmunta czy Zamek Królewski.
1 września 2008 at 23:16
Poprostu skandal!!! Wszendzie ale nie na Krolewskim! A co wladze miasta na to? Czy oni spia??
2 września 2008 at 0:22
Nie ma sie co podniecac niepotrzebnie. Jak sie komus nie podoba, a mi sie nie podoba, to nalezy zbojkotowac reklamowany produkt, i tyle. W ostatecznosci mozna zbojkotowac tez kawiarnie w kamiennicy. Spokojnie mam zamiar to zrobic, jako swiadomy konsument. Ale podniecac, po co?
2 września 2008 at 6:17
Artykuł z pogranicza początku PARANOI u jego autora.
Może i lepsza byłaby obskórna płachta czy podrapane deski na reprezentacyjnej bądź co bądź ulicy?
2 września 2008 at 6:43
to jest dowód na to, że rozhisteryzowani mieszkańcy starówki już dawno powinni się przeprowadzić na Białołękę albo do innego Ursusa (z całym szacunkiem dla tych dzielnic), bo za grosz nie rozumieją charakteru ani kulturowej roli tej części miasta, w której przyszło im mieszkać. koncerty - nie, rowery - nie, imprezy - nie, kluby - nie, ogródki - nie, kasiorka do łupania za wywieszenie szmaty - jak najbardziej!
2 września 2008 at 8:58
Skandal!!!!!!!!
Gdzie sieją tych gości z agencji reklamowych?? chyba przywożą ich do stolicy wozem z burakami???!!!!!
Kaźdu chce zarobić, ale zasłanianie kamienic przy Starym Mieście to jakiś totalny odpał. NIe widziałem czegos takiego nigdzie na zachodzie.
Wstyd, wstyd, wstyd, WSTYD!!!!!!!!
2 września 2008 at 10:14
Ojejku, ojejku, jestem caly zgorszony!
Oh, oh!!!
Koniec Swiata!
2 września 2008 at 11:52
porażka władz miasta i to niestety nie tylko w tej jednej kwestii
2 września 2008 at 12:19
ludzie od reklam to straszne parchy. Wstydziłabym się pracować w takiej branźy.
Cześć. Co robisz?
A wiesz, obwieszam miasto szmatami, robię w konia urzędnika, korumpuje kogo trzeba i wstawiam ten szajs na zabytki.
Fuuuuu,
Jaki wstyd.
2 września 2008 at 12:53
Oburzenie smierdzi na kilometr walka gazet (zwlaszcza “Wyborczej”) o reklamy.
Czy zdewastowana kamienica bedzie ladniejsza? Nie. Czy Ratusz wyplaca jakies pieniadze na remont zabytkowych kamienic, jak za granica? Nie. Czy wlasciciele kamienic maja dostepny kredyt i dowolne ustalanie czynszow, zeby byl remont? Nie.
Przypomne setki zabytkowych budynkow, ktore nie mialy pieniedzy na remont, zniszczyly sie i w koncu zostaly zburzone.
2 września 2008 at 17:06
Dziwie sie ze wlascicielem firmy moze byc ktos tak glupi jak jej szef. Jezeli ktos robi cos niezgodnie z prawem to nie jest to powodem zeby samemu postepowac tak samo. Jak widac on tego nie rozumie.
Za takie nielegalne dzialania powinny byc takie kary finansowe ze zadnej firmie nieoplacalo by sie nawet o czyms takim pomyslec. Tylko musi byc spelniony rowiez warunek nieuchronnosci kary, a przede wszystkim tego brakuje.
Co do wygladu Warszawy to to co sie wyprawia z bilbordami to jest jakis horror. Jakies sepy pazerne na kase oszpecaja miasto a Ratusz sie na to godzi. Powinny zostac podjete nadzwyczajne kroki i na specjalnym posiedzeniu uchwalony zakaz wieszania tego badziewia.
2 września 2008 at 18:55
Reklamy w Polsce świadczą niestety o zupełnym braku u nas poczucia estetyki.
Co witryna, okno, ściana to inny wikwit poronionej twórczości.
3 września 2008 at 12:27
A dla zainteresowanych - Axe to marka koncernu Unilever, posiadacza takich marek jak np. Knorr.
Sprawdzić sobie można na http://www.unilever.pl
i tam też można znaleźć adres do protestowania.
3 września 2008 at 12:55
AXE to własność Unilever - na http://www.unilever.pl/resources/Kontakt.asp można powiedzieć im wprost, co o nich myślimy. A także sprawdzić ich inne marki, jeśli ktoś chce zacząć bojkot.
3 września 2008 at 13:34
To jest skandal. Kamienica może być prywatna, ale miasto nie jest prywatną własnościa jakiegoś tam właściciela kamienicy i firmy reklamującej swój produkt. Tak to rozumieją na zachodzie Europy, a u nas władze mista zachowują się jak dzicz dozwalając na takie “reklamy”.
Aby do tego nie dopuszczać wystarczy uchwała Rady Miasta. Uchwałą Rady Miasta są załatwiane sprawy dużo ważniejsze niż ograniczenie samowoli firm reklamowych i właścicieli nieruchomości akceptujących taką reklamę.
Brak odpowiednich uchwał i zarządzeń świadczy dobitnie o złej woli władz Warszawy w tej sprawie.
Wszelkie reklamy elewacyjne powinny być stawiane po uzgodnioniu z władzami Warszawy, zaś umieszczone bez zgody władz powinny być natychmiast usuwane na koszt stawiającego taką reklamę.