Opublikowano
3 września 2008 o godzinie 21:21,
w dziale Warszawa.
Możesz śledzić dyskusję przez RSS 2.0 .
Możesz zostawić komentarz lub trackback ze swojej własnej strony.
Trzy lata temu remontowano al. Krakowską między Łopuszańska a granicą miasta. Włazy w jezdni oraz studzienki odpływowe już są zapadnięte nawet na 3-5 cm i jeździ się jak po torze przeszkód.
Żadna nawierzchnia asfaltowa nie wytrzymuje dodatkowej siły nacisku związanej z hamowaniem i ruszaniem w obrębie skrzyżowań. W obrębie skrzyżowań z sygnalizacją świetlną wszystkie drogi krajowe rok po renowacji są z powrotem z koleinami. Nie dzieje się jednak tak, gdy nawierzchnia w obrębie skrzyżowania jest betonowa (np. kawałek Gierkówki z betonu to potwierdza). Remont w ramach gwarancji nic nie da (inny dobry przykład to np. obwodnica Szydłowca na trasie Warszawa-Kraków, gdzie też jest skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną i co rok remont kolein na nowej przecież drodze!!!). Sposoby na poprawę sytuacji są dwa:
1. trzeba w końcu skończyć z archaicznymi skrzyżowaniami kolizyjnymi i budować konsekwentnie tylko skrzyżowania bezkolizyjne na drogach, po których jeżdżą tiry,
2. w wyjątkowych przypadkach (wyjątkowych!!!) budować okolicę skrzyżowania z betonu!!! (do cholery!!!), jeśli już naprawdę musi być kolizyjne skrzyżowanie.
Pas zieleni oddzielający jezdnie urósł do wysokości 35-40 cm powyżej jezdni . Na łukach wewnętrznych podczas opadów stoi woda .Od niepamiętnch czasów nikt tego nie naprawia .Firma wykonująca nowe nawierzchnie jedynie odgarneła łopatami to co im do asfaltu wpadało.
Przed 30 laty ta droga była 100% równiejsza i bardziej zadbana.
Bardzo dobrze,ze Ktos to zauwazyl. Tez tam mieszkam, już 2 razy dostalem kamieniem w maske, na szczescie.
Skandal, miejmy nadzieje,ze po tym artykule bedzie zrobione to zgodnie ze sztuka. Brawo dla .Porebskiego i Autora artykulu. Tak trzymać !
4 września 2008 at 7:51
Trzy lata temu remontowano al. Krakowską między Łopuszańska a granicą miasta. Włazy w jezdni oraz studzienki odpływowe już są zapadnięte nawet na 3-5 cm i jeździ się jak po torze przeszkód.
4 września 2008 at 8:35
Żadna nawierzchnia asfaltowa nie wytrzymuje dodatkowej siły nacisku związanej z hamowaniem i ruszaniem w obrębie skrzyżowań. W obrębie skrzyżowań z sygnalizacją świetlną wszystkie drogi krajowe rok po renowacji są z powrotem z koleinami. Nie dzieje się jednak tak, gdy nawierzchnia w obrębie skrzyżowania jest betonowa (np. kawałek Gierkówki z betonu to potwierdza). Remont w ramach gwarancji nic nie da (inny dobry przykład to np. obwodnica Szydłowca na trasie Warszawa-Kraków, gdzie też jest skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną i co rok remont kolein na nowej przecież drodze!!!). Sposoby na poprawę sytuacji są dwa:
1. trzeba w końcu skończyć z archaicznymi skrzyżowaniami kolizyjnymi i budować konsekwentnie tylko skrzyżowania bezkolizyjne na drogach, po których jeżdżą tiry,
2. w wyjątkowych przypadkach (wyjątkowych!!!) budować okolicę skrzyżowania z betonu!!! (do cholery!!!), jeśli już naprawdę musi być kolizyjne skrzyżowanie.
4 września 2008 at 8:42
Pas zieleni oddzielający jezdnie urósł do wysokości 35-40 cm powyżej jezdni . Na łukach wewnętrznych podczas opadów stoi woda .Od niepamiętnch czasów nikt tego nie naprawia .Firma wykonująca nowe nawierzchnie jedynie odgarneła łopatami to co im do asfaltu wpadało.
Przed 30 laty ta droga była 100% równiejsza i bardziej zadbana.
4 września 2008 at 10:39
A kiedy remont w tunelu Dźwigowej ? To podobno tez droga wojewódzka !
Może chociaz chodniki , bo tamtędy szybciej można przejść niż przejechać
4 września 2008 at 20:05
Bardzo dobrze,ze Ktos to zauwazyl. Tez tam mieszkam, już 2 razy dostalem kamieniem w maske, na szczescie.
Skandal, miejmy nadzieje,ze po tym artykule bedzie zrobione to zgodnie ze sztuka. Brawo dla .Porebskiego i Autora artykulu. Tak trzymać !