Rocznica Marca’68: Polacy nie chcą mieszkać z Żydami
Warszawa obchodzi rocznicę wydarzeń z Marca 1968 roku. Tymczasem uprzedzenia wobec Żydów są ciągle żywe. TNS OBOP przeprowadził sondaż na zlecenie Międzykulturowego Centrum Adaptacji Zawodowej. Badał, jaki mamy stosunek do emigrantów.
Fragment tego opracowania znalazł się w zaproszeniu na konferencję prasową, które MCAZ przysłał do redakcji ŻW. Wynika z niego, że tylko 27 procent Polaków chciałoby mieć sąsiada Żyda. Więcej osób woli mieszkać przez ścianę z emigrantami z Afryki (31 proc).
Zapytaliśmy warszawiaków, czy chcieliby mieć sąsiadów z Izraela. Najczęściej odpowiadali: – Nie mam żadnych uprzedzeń, ale koło Żyda nie chciałbym mieszkać.
Dlaczego? Odpowiedzi padały różne. Na przykład takie:– Bo to taka tradycja – wyjaśniła Barbara Mazur z Woli.– Bo nigdy nie wiadomo, czego się po nich spodziewać – powiedział Jan Kasprzak, ekonomista z Wilanowa.
31 stycznia 2008 at 19:02
Niestety przesady istnieja na calym swiecie.
Mieszkam w new Yorku od paru lat i bardzo mnie zdziwily nieoficjalne stwierdzenia moich sasiadow ze “”ze kiedys to byl wspanialy budynek do zamieszkania ale po wprowadzeniu rodziny zydowskiej tylko sa problemy.” Nie tylko takie stwierdzenie mialo miejsce ale wlasciciele mieszkan glosujac pozbyli sie prezydenta samorzadu budynku ktory by zydem.
Mozna rowniez stwierdzic ze i w Ameryce jes tez brak tolerancji, ale nieoficjalnie: protestanci nielubia katolikow specjalnie irlandczykow, zydzi nie lubia czarnych i polakow, francuzi nie lubia anglikow i vice versa.
Jakie jest na to lekarstwo? Chyba nalezy oceniac ludzi za ich postawe zyciowa i osiagniecia a nie na podstawie ich religii lub pochodzenia.
7 lutego 2008 at 11:14
te same wyniki publikuje rzeczpospolita z kometarzem kuleszy
Ponad 70 procent zapytanych przez TNS OBOP nie miałoby nic przeciwko mieszkaniu obok Azjaty, Afrykańczyka, Araba czy Żyda. Badanie zleciło Międzykulturowe Centrum Adaptacji Zawodowej przy Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego.
panstwo zas przedstawiaja je tak, aby postawic prowokacyjna teze - czy jest to moralne?