T. Sobiecki: Warszawa się zmienia, a my razem z nią

tsobiecki1.jpgDrodzy Czytelnicy, od dzisiaj kieruję redakcją Życia Warszawy. To właśnie ta gazeta na stronach miejskich kilkanaście lat temu wydrukowała mój pierwszy tekst dziennikarski… Przez ten czas zmieniło się ŻW, zmieniła się Warszawa.

Nowoczesne biurowce ściana w ścianę ze zrujnowanymi kamienicami; artystyczne galerie przy ulicach, którymi nawet teraz strach przejść… To miasto kontrastów. Miasto, na które lubią narzekać prawie wszyscy warszawiacy, a które mimo to wciąż przyciąga tysiące ludzi z całej Polski. „Życie Warszawy” przygląda się tym narzekaniom i migracjom od ponad 60 lat. Chciałbym, by było ono jeszcze bliżej najważniejszych dla miasta wydarzeń, ale potrafiło też pokazywać nieznane strony Warszawy. By informowało i opisywało, ale również radziło i polecało. Po prostu – by pomagało Państwu tu żyć. Warszawa to przecież nie tylko szkoła, praca – to także liczone w dziesiątki imprezy i ciekawsze akcje, to setki miejsc do zobaczenia i pomysłów na spędzenie wolnego czasu. Doradzimy, dokąd warto pójść, co zrobić. A warto na pewno poznać historię Warszawy. Tę wielką i tę lokalną, którą często mijamy, nie zdając sobie sprawy, jak jest ciekawa. Bo, jak mówi Olgierd Budrewicz, varsavianista i znany globtroter, który zawsze wraca na ukochany Żoliborz, „jeśli ktoś chce się nazywać warszawiakiem, powinien choć trochę znać historię Warszawy”. Mam nadzieję, że nasi Czytelnicy czują się warszawiakami. I to dla nich chcemy robić tę gazetę.

2 Odpowiedzi dla wiadomosci “T. Sobiecki: Warszawa się zmienia, a my razem z nią”

  1. Lech Przewloka Pisze:

    “Miasto, na które lubią narzekać prawie wszyscy warszawiacy, a które mimo to wciąż przyciąga tysiące ludzi z całej Polski. „Życie Warszawy” przygląda się tym narzekaniom i migracjom od ponad 60 lat”.

    Mysle, ze jako naczelny ZW winien pan sobie zdawac sprawe z nastepujacych faktow:

    - warszawiakow z kilkupokoleniowymi korzeniami w Warszawie (powiedzmy od przedwojny) jest chyba w Warszawie nie wiecej niz moze 5% ( nie ma takich danych). Wojna, Powstanie, wieloletnia polityka wladz PRL i ostatnia fala imigracyjna sprawily, ze dzis statystyki mowia, iz ok 60% ludzi samieszkujacych stolice ( na Ursynowie ponoc ok 80%!) urodzilo sie poza nia. A znaczy to, ze w ogromnej wiekszosci ludzie ci poprostu nie czuja do Warszawy zupelnie nic.

    - Warszawiacy NIGDY na Warszawe nie narzekali, ale na to co wyprawiala ludnosc naplywowa. Dawali natomiast wielokrotnie dowody przywiazania do tego miasta i placili zan najwyzsza cene. Dzis za te czyny sa osmieszani i opluwani dowolnie i bezkarnie (prosze przejrzec publikacje i wpisy na blogach przy okazji rocznic Powstania Warszawskiego).

    Chcialbym, aby wlasnie z powodu takiej masy ludzi naplywowych w ZW wiecej bylo informacji o historii Warszawy, jej ludziach, dawnych, zapomnianych miejscach i zdarzeniach, przypomnien jak powstawala i jak ja odbudowywano, o ciekawostkach, ktoreby nowym mieszkancom to miasto przyblizyly i pomogly sie z nim zintegrowac, rowniez w dniu Wszystkich Swietych!

    Zycze powodzenia i lacze wyrazy szacunku

    Lech Przewloka
    Tewksbury, USA

  2. emigrant Pisze:

    Lech napisal:Miasto, na które lubią narzekać prawie wszyscy Warszawiacy………. a moze to nie sa Warszawiacy. ja jestem Warszawiakiem z krwi i kosci i nigdy nie nazeklem na moje miasto.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.