Superszybkie TGV na Centralnym?
Do 2020 roku do Warszawy mają wjechać pociągi z prędkością 350 km/godz. W miejscu obskurnego Dw. Centralnego będzie wtedy stał drapacz chmur. Żart? Nie, raczej fantazja ministra infrastruktury.
Do 2020 roku do Warszawy mają wjechać pociągi z prędkością 350 km/godz. W miejscu obskurnego Dw. Centralnego będzie wtedy stał drapacz chmur. Żart? Nie, raczej fantazja ministra infrastruktury.
3 października 2008 at 0:21
To będzie możliwe tylko wtedy, kiedy zlikwiduje się w Polsce demokrację. Musi być dyktator, który wyda rozkaz i nie będzie się interesował słupkami sondaży.
3 października 2008 at 7:30
To może najpierw niech minister postara się o zmianę archaicznego przepisu, który nie pozwala nowym składom z jednoosobową kabiną sterowniczą przekraczać 130 km/h. Dopiero kiedy to się uda, śmiało, niech powołuje PKP-teżewe.
3 października 2008 at 7:48
Mam apel do ministrów, prezydentów, wojewodów, mniej do dyrektorów w PKP i pokrewnych spółeczkach, bo oni pewnie nie zrozumieją.
Panie, i Panowie, zbudujcie na Centralnym stację teżewe, siedmiogwiazdkowy hotel, tor Formuły 1, stację kosmiczną, cokolwiek. Zbudujecie cokolwoiek, byle zlikwidować to cuchnące moczem miejsce. Ono podczas euro2012 i kaxdej innej imprezy przyniesiie wstyd całej Polsce.
Nienawidze Dworca Centralnego. Zróbcie coś z nim. Cokolwiek. Proszę.
3 października 2008 at 7:49
Dla ścisłości pociągi Inter City jeżdżą z warszawy do Wrocławia zarówno przez Poznań jak i Katowice a podróż trwa jednakowo długo ok. 5-5,5 godziny. Pociągi pośpieszne PR jeżżą dwiema trasami, przez Łódź lub Częstochowę i podróż tymi trasami trwa ok. 6 godzin.
KDP nie ma sensu jeśli od razu nie przedidzi sie połączenia Poznania z Berlinem a Wrocławia z Dreznem i Pragą.
3 października 2008 at 8:35
Zgadzam się z Robotnikiem Wykwalifikowanym. Same protesty zajmą jakieś 30 lat!
3 października 2008 at 9:10
żeby się tylko w tunelach zmieściły:)
3 października 2008 at 9:41
Nie wiem, czy kolej sprzedała już teren po dawnym dworcu głównym w Warszawie, ale jak dla mnie to jest idealna lokalizacja dworca dla pociągów wysokich prędkości. Jej wadą jest oczywiście to, że musiałaby to być stacja ze ślepym torem, a wszystkie pociągi kończyłyby bieg w Warszawie (nie ma jazdy na drugą stronę Wisły). Zakładając, że projekt Kolei Wysokich Prędkości obejmuje tzw. Y, czyli Warszawa przez Łódź do Wrocławia i Poznania, to dworzec główny jest rozwiązaniem podobnym do Estacion Atocha w Madrycie. Natomiast wpuszczenie pociągów wysokich prędkości na dzisiejszy Centralny prawdopodobnie wymusiłoby nie tylko przebudowę dworca i dobudowanie dodatkowych peronów, ale także wydrążenie trzeciej nitki tunelu średnicowego, poszerzenie nasypu na linii średnicowej i mostu średnicowego.
Na marginesie - państwo redaktorzy - nie trzymajcie się kurczowo skrótu TGV. On coś oznacza, ale nie w języku polskim. Hiszpanie np. mają swoją nazwę i swój skrót - AVE (Alta Velocidad Espanola), choć mają dokładnie te same pociągi i system jak Francuzi. W Polsce to przedsięwzięcie powinno mieć polską nazwę i polski skrót, np. - jak kilka postów wyżej proponuje Violetta - KDP (Kolej Dużych Prędkości).
3 października 2008 at 10:59
To przeżytek te TGV czy inne szybkie pociągi jeżdżace na stalowych kołach po stalowych szynach - planując otwarcie nowej linii za 12 ( ! ) lat trzeba po prostu spytać Niemców jaki standard planują na trasie do Moskwy ( pewnie magnetyczną kolej Maglev , jaką zbudowali Chińczykom ) i do tego dostosować odgałęzieni do Wrocławia i dalej do Pragi , Wiednia czy Monachium. Ale minister z PO nic nie potrafi poza narzekaniem na zaniedbania poprzedników i odgrzewaniem koncepcji zdaje się z lat 70-tyh ubiegłego stulecia.
3 października 2008 at 11:01
Ciekawe, jak wyliczono tak wysokie ceny, zarowno samych przygotowan (2mld PLN), jak i budowy (24mld PLN), skoro nie wiadomo, jak ta trasa bedzie dokladnie przebiegala?
Swoja droga, przy dzisiejszej technice 6 lat na budowe takiej linii (2014 - 2020) od podstaw to chyba jakas kpina. Poza tym, czy w 2020, gdy wreszcie doczekamy sie szybkiego polaczenia, Zachodnia Europa nie przestawi sie na jeszcze wyzsze predkosci (450 - 500km/h), przez co w 2020 zaczna sie pomysly modernizacji, etc? Nie znam sie na budownictwie kolejowym, ale moze wygodniej byloby przystosowac taka linie do znacznie wyzszych predkosci, niz zakladane 300-350?
Ktos mial swietny pomysl, by polaczyc od razu Poznan z Berlinem, a Wroclaw z Praga i Dreznem (i Wiedniem). To bylby wreszczie jakis wyrazny efekt integracji europejskiej i nadawaloby wyraznego znaczenia calemu pomyslowi.
3 października 2008 at 12:17
Następny jakiś zamydlacz , co będzie za 20-ścia parę lat ?. Jest powszechna drożyzna , stale rosnące ceny i lanie wody!.
3 października 2008 at 15:36
W 1976 wydrukowano taka ksiazke. “Jaka bedziesz warszawo 1999″ czy cos. Byly piekne plany…
3 października 2008 at 20:15
a gdzie sie spieszyc-przez 19 lat te same geby;za nascie lat te same geby-ukradli nam solidarnosc!!!
4 października 2008 at 13:12
A jak tam autostrady i stadiony?
A gdybyśmy tak sobie przypuścili ,że zamieszanie z pewnym związkiem sportowym krasnoludki zrobiłypo to żeby pewna europejska a może nawet światowa federacja odebrał prawo organizacji pewnej imprezy bo pewien kraik nie da sobie rady?