Zatrzymać reklamową samowolkę
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiada uporządkowanie gigantycznego śmietnika reklamowego w stolicy. „ŻW” dotarło do przygotowanych w ratuszu nowelizacji prawa budowlanego i ustawy o planowaniu przestrzennym, które mają zatrzymać powstrzymać dzikie reklamy. W środę projekt trafi na biurko wiceministra infrastruktury Olgierda Dziekońskiego.

6 października 2008 at 18:07
Byle szybko, bo momentami naprawdę chce się już rzygać… Chociaż z drugiej strony - nic ostatnio naszym urzędasom nie wyszło, więc można mieć obawy i o to.
Następne w kolejce do wywalenia powinny być źle parkujące auta i czerwono-białe i zardzewiało-zielone słupki w centrum miasta. Pomarzyć można…
6 października 2008 at 20:53
nie jestem zwolennikiem pani prezydent, ale jesli reklamy znikna z Warszawy, to chyba bedzie to wystarczajacy powod zeby glosowac wlasnie na nia, BRAVO!, czekamy na zmiany,
7 października 2008 at 7:35
> – Samorząd może stworzyć reklamowe prawo lokalne. Ale zamiast
> restrykcji potrzeba przemyślanej koncepcji. Równie dobrze można
> uchwalić zakaz wjazdu czerwonych aut – ironizuje Kaczoń.
Za późno panie Kaczoń - trzeba było o tym myśleć przez ostatnie kilka lat, kiedy mieliście głęboko wszelkie koncepcje. Branża reklamowa tak sobie nagrabiła w powszechnej opinii, że teraz nikt za wami się nie ujmie (no chyba że “kupicie” sobie uwalenie ustawy w Parlamencie).
7 października 2008 at 7:40
“prawo może wejść w życie za pół roku” napisaliście- a ja sadzę, że w Semie utknie na dobre 10 lat, lobby reklamowe przekupu paru posłów niezależnie od opcji i po sprawie,
Stoi na rogu Pięknej i al. Ujazdowskich przy byłym ZBOWiD wielki słupo bilbord i co , władze miasta już go dwa lata usuwają !!!
7 października 2008 at 8:30
Hanka, strasznie mnie wkurzyłaś tym ględzeniem, że nie ma korków, ale teraz czuję, kobitko, że znowu zaczynam cię lubić.
W końcu dobry pomysł!!!! Wyrzucić to reklamowe ścierwo z Warszawy, to miasto za dużo przeżyło, źeby dać się robić w końca takim cwaniaczkom od szmat i tablic. W końcu ktoś powiedział dość.
7 października 2008 at 8:35
Przemyślalem jeszcze i martwię sie, źe teraz trafiło do ministerstwa /zero autostrad/, do niejakiego Dziekońskiego. Skoro ci państwo nie potrafią budować autostrad, lotnisk, torów, niczego, to myślę, że i to schrzanią. Potem jeszcze posłowie, ktorzy teź mogą wtykać swoje /lub czasopisma/.
Media, podobna czwarta władzo, pillnujcie ich proszę.
7 października 2008 at 9:07
Przy okazji trzeba pomysleć o wrakach aut i przyczepek z mega reklamami większymi od nich. Nie mam pomysłu jak to zlikwidować, ale może ktoś z Urzędu (jeśli to czyta), coś wymyśli.
7 października 2008 at 10:49
a ja wlasnie w środe glosuje na NIE reklamie na mojej kamienicy! Niestety jest duze prawdopodobienstwo, ze powieszą, bo decyduje wiekszosc mieszkanców wspólnoty. Co robic?
7 października 2008 at 11:02
Uwierze jak zobaczę…(jak nie zobaczę reklam)
7 października 2008 at 11:38
Ewa,
jedyne co mogę poradzić to porozmawiać z zaprzyjaźnionymi sąsiadami i poprosić ich, żeby też głosowali na nie.
Powodzenia. Napisz koniecznie co zostało ustalone na zebraniu wspólnoty.
7 października 2008 at 14:56
ten kaczon jest dowcipny ale ide o kazdy zaklad, ze nie mieszka w bloku gdzie okna sa zasloniete reklama. nareszcie ta argentyna skonczy sie w polsce, geograficznie lezacej w centrym europy, ale cywilizacyjnie gdzies na obrzezach ameryki pld.
7 października 2008 at 15:18
Trzeci świat. Takie reklamy sa typowe dla krajów biednych, gdzie ludzie są ubodzy nie tylko materialnie, ale także intelektualnie i kulturowo. Smutne, że Rzeczpospolita, która kiedyś była mocarstwem zajmującym niemal pół Europy, dziś zdegradowała się do roli nędznego kraiku trzeciego świata, gdzie psy srają na chodniki, a każdy, kto ma trochę więcej “kasy”, może innym utrudniać życie w imię własnych interesów i reszta biedoty mu czapkuje, choćby był ostatnim zerem moralnym. Polacy powinni przemalować się na czarno, bo są murzynami.
7 października 2008 at 15:36
wpis robotnika bardzo dobry…a jesli chodzi o bufetowa to zadna z niej bohaterka……w sopocie prezydent radzil sobie z tym problem wysmienicie i nie potrzebowal zadnych ustaw, poprostu umial myslec i mu zalezalo. Mam nadzieje ze ta miernota przegra nastepne wybory…. popatrzcie tylko na warszawska straz miejska i burdel z zaparkowanymi gdzie popadnie samochodami….. ukraina bis
7 października 2008 at 16:04
A czy Ratusz da dotacje dla wspolnot i budynkow, ktore zarabiaja na remont reklama? Moze Bufetowa je wyremontuje osobiscie, zeby zamiast brzydkiej reklamy nie bylo brzydkiej rozpadajacej sie elewacji?
Powiedzmy wprost - brzydota Warszawy wynika np. z obrzydliwych centrow handlowych, zniszczonych elewacji i dzirawych chodnikow. Nic z tym Bufetowa nie robi. Nie chodzi o estetyke miasta, tylko nabijanie kieszeni dziennikom i gazetkom reklamowym (typu Metro i inne produkty Agora), bo to do nich przejda reklamodawcy z outdooru.
I cudna okazja do korupcji - urzednik bedzie wedlug widzimisie ustalal, ktora reklama jest dopuszczalna. A pewnie na decyzje bedzie czas nieskonczony, jesli ktos nie posmaruje? LODY, LODY, LODY KRECIMY!!!
7 października 2008 at 20:38
Sybko zapominamy o tym ze “Reklama to dzwignia handlu” a dobry handel to jedyna droga do dobrobytu.
A moze nie zapominamy tylko po prostu jestesmy liberalnymi rasistami.
Robotnik Wykwalifikowany z gory zaklada ze trzeci swiat jest “ubogi kulturowo” a Murzyn to zero moralne.
Takie intelekt i logike to lepiej zaslonic reklamami !!
7 października 2008 at 21:57
Szanowny Jot, reklamy na kamienicach w Al. Jerozolimskich wisza od wielu lat, a elewacje jak sie rozpadaly, tak sie rozpadaja. Z tego co czytalam, lwia czesc zysku za reklame w danym miejscu zgarnia agencja reklamowa, a wspolnota dostaje marne grosze.
Co do meritum - Zastanawia mnie, czy nie wystarczyloby, zeby konserwator karal za umieszczenie hakow do zawieszenia plakand? Jest to w jakby nie patrzec naruszenie scian, a wykonane bez ekspertyz moze sie skonczyc jak historia z krakowskich Sukiennic, gdy pod wplywem wichury zerwalo plakat wraz z kawalkami gzymsu i elementow ozdobnych.
7 października 2008 at 23:52
A kto wyrówna straty finansowe właścicielom nieruchomości? Nikt nikomu nie zasłania budynków “na siłę”! Ja “wieszam” reklamy. I nie zdarzyło się bym zrobił to bez zgody właściciela… bo i jak miałbym to zrobić?!I
I dlaczego urzędas w rodzaju “prezydenta miasta” lub jakikolwiek inny ma decydować co mogę, a czego nie mogę robić ze ścianą MOJEJ kamienicy? Proponuję by zanim zacznie okradać mnie z pieniędzy , które otrzymałbym za reklamę na ścianie, niech Pani HGW odda mojej rodzinie utracone przez 50 lat zyski od kamienicy na Poznańskiej. Miasto które ona reprezentuje ukradło ją w 50-tym roku , a zwróciło w 2000! Zrujnowaną, z niepłacącym nawet tych nędznych ustawowych czynszów lumpenproletariatem, w środku. Bez jakiegokolwiek odszkodowania!
Urzędnicy mają chętkę decydować o tym , co jest dobre , a co złe? Co ładne, a co brzydkie? To już ćwiczyło dwóch wielkich “urzędasów”, Mussolini i Hitler! Jeśli Pani HGW chce, to może rządzić kamienicami będącymi własnością miasta (w większości ukradzionymi po II Wojnie Światowej - miasto Warszawa pierwszym paserem Rzeczypospolitej!) ale wara od prywatnego majątku!
Najłatwiej decydować o cudzej własności! I Pani HGW należy do PO?! Co to za partia? Bolszewików?
8 października 2008 at 9:04
W dyskusji oźywili się chyba pracownicy firm od szmat i tablic. Za późno, kmioty, za późno.
8 października 2008 at 10:31
Gratuluje PO utrudnien dla przedsiebiorcow! Przyjazne panstwo polega na tym, ze urzednik ustala czy reklama jest ladna.
Swieta naiwnosci! Reklamy beda wisiec, tylko pojawi sie lapowka dla urzednika miejskiego, zeby klepnal papier ze reklama jest zgodna z estetyka miasta. Powstaly brzydkie targowiska, apartamentowce i centra handlowe, skad ta naiwnosc ze akurat reklamy beda tylko ladne?
I co z wlascicielami malych sklepow, salonow fryzjerskich itp? Jak oni sie przebija z szyldem? Nie maja pieniedzy na lapowki.
8 października 2008 at 10:43
@Shigella
Jesli uwazasz, ze reklama placi marne grosze - zaloz agencje reklamowa ktora placi wiecej. Czekam!
Mieszkalas kiedys w starej kamienicy? Ja mieszkam. Trzeba wymienic gaz, ogrzewanie, rury, windy, balustrady na schodach, wszystko sie sypie po wojnie i latach komuny. Elewacja na koncu… Skad wziac na to pieniadze? I masz 10 czlonkow wspolnoty mieszkaniowej, wielu emerytow ktorych nie stac. Jasne, lepiej niech reklamy stawia tylko Agora.
Co do meritum - nie ma pieniedzy z reklam - nikt nie chce mieszkac w mieszkaniu z piecykiem gazowym zamiast CO - pojawiaja sie mety - okolica zamienia sie w slums. Jesli zablokujecie wlascicielom i wspolnotom mozliwosc remontu, zaraz bedzie dyskusja - dlaczego Bufetowa zamienia stara Warszawe w slumsy? Dlaczego strach przejsc w nocy?
8 października 2008 at 10:46
Jasne, elo, jesli sie wychowales w chalupie krytej strzecha na Lubelszczyznie a mieszkasz w blokowisku na Tarchominie to tego nie zrozumiesz. Nie probuj, to za trudne dla ciebie.
8 października 2008 at 11:25
@Jot
Reklama placi marne grosze, ale to wspolnota powinna negocjowac wyzsze ceny, nie ja.
“Mieszkalam” w starej kamienicy w Opolu - a konkretnie mialam tam mieszkanie i bylam czlonkiem wspolnoty, w budynku gdzie poza mna mieszkali emeryci (10 mieszkań).
Bez zawieszania reklam, a jedynie bazujac na kredytach wyremontowano dach, wymieniono okna, odnowiono klatke schodowa i ocieplono budynek.
Owszem, wymagalo to niewielkiego zwiekszenia funduszu remontowego. Ale jak widac sie dalo.
W Warszawie, na Stepinskiej tez sie da.
Co do mieszkan z piecykiem - polemizowalabym. Znam wiele osob, ktore z pocalowaniem reki wezma mieszkanie w centrum, nawet godzac sie na piecyk, zwlaszcza ze koszt ogrzewania wody gazem jest znacznie nizszy niz C.O.
Mety nie biora sie z piecykow, biora sie z polityki mieszkaniowej zasiedlania mieszkan komunalnych (i z innych metow).
Zgodze sie natomiast, ze skoro miasto uszczesliwilo posiadaczy kamienic menelami, to powinno placic za nich wyrownanie do “rynkowego” czynszu.
Oraz ze nie zwazajac na biadolenie o “gettach” powinno sie tworzyc baraki socjalne, do ktorych mozna by takowy element przesiedlic.
8 października 2008 at 11:43
@Shigella
Jasne, ludzie przezyli komune i domy sie nie zawalily, wiec przezyja i Bufetowa z Tuskiem, prawda? Niewazne, ze ceny remontu w ostatnich 2 latach poszly 2-3 razy w gore!
Znowu okradanie szarych ludzi. Zaloze sie, ze plastikowa sciana Centrum Mokotow z wielkimi reklamami bedzie zgodna z estetyka, a reklama na starej kamienicy albo szyld fryzjera na Mokotowie nie bedzie. Tak magicznie.
Jesli miasto tak nie lubi reklam, niech zrekompensuje wlascicielom koszt remontu. Na przyklad niech Bufetowa zrezygnuje z czynszu i podatku komunalnego w starych kamienicach! Podobno szuka sukcesu przed wyborami. Bufetowa podobno ma pol miliarda w budzecie, moze zwroci koszty remontu starych kamienic?
8 października 2008 at 11:49
@Shigella
Reklama to zawsze cos. Powiedz mi skad ci emeryci pobrali kredyty?
Rozumiem, ze wedlug Ciebie lepiej, zeby emeryci ciulali z emerytury na remont, a monopol na rynku reklamowym miala Agora. To i lewicowe i liberalne.
8 października 2008 at 12:00
@Jot
Kazio z Lechem jak rozumiem dawali kokosy?
Nie mowie, ze jest latwo, ale jak sie chce miec kamienice, to trzeba sie liczyc z konsekwencjami,
Jestem za konsekwencja w stylu nowojorskim - brak reklam wielkopowierzchniowych.
Z innych miast mozemy sciagnac pomysl z wymogami estetycznymi szyldow.
Pomysl z wspolfinansowaniem remontu kamienic z budzetu nie jest glupi. Niby to ladowanie pieniedzy w “prywaciarzy”, ale zwiekszyloby to atrakcyjnosc “starych” dzielnic i zyski dla miasta.
Miasto mogloby takze robic darmowe projekty renowacji, aby zachowac resztki zabytkowej substancji miejskiej.