Drogowy „zajazd“ w Legionowie

13 policjantów, dwóch strażników miejskich, egzekutor, drwale i operatorzy buldożerów siłą zajęli działkę w Legionowie. Stanie na niej drugi wiadukt na wylotówce ze stolicy na Mazury.

Przeczytaj cały tekst

8 Odpowiedzi dla wiadomosci “Drogowy „zajazd“ w Legionowie”

  1. Kropka Pisze:

    Banda Złodziei. I to w tzw. wolnej Polsce.
    Pierwszym złodziejem jest wojewoda mazowiecki.
    Kropka.

  2. Leo Pisze:

    Szkoda mi goscia, ale drogi trzeba budować. Tak samo sie robi w USA, maja tam restrykcyjne prawo, które pozwala bezlitosnie wywłaszczać pod inwestycje celu publicznego. Zapłacic mu uczciwie za teren, zabezpieczyc ekranami i koniec.

  3. czerwo Pisze:

    nareszcie bedzie mozna cos w Polsce budowac!

  4. Nicco Pisze:

    Sprawa nie jest prosta, ale na dogadanie było 5 lat… jest takie powiedzenie “nie bądź chamie chytry” …. i tak się kończą tego typu sprawy.

    Bardzo dobrze, jest coś takiego jak dobro publiczne i ja osobiście bym ustąpił chociaż z tego powodu, że to średnia przyjemność mieszkać przy takiej drodze.

  5. robotnik wykwalifikowany Pisze:

    Nareszcie pogonili dziada! Teraz jeszcze trzeba pogonić Bogdana z komisu i Gmurków. Do roboty!

  6. lady Pisze:

    ludzie, ale co za przyjemność mieszkać tak blisko wiaduktu??? Powinni im zapłacić więcej i po co te akcje z policją, mediami, przecinaniem kłódek??? Ciekawe jakby przez Wasze działki miał przebiegać taki wiadukt?
    Nicco piszesz, że byś ustąpił - ciekawe za ile??

  7. ggeda Pisze:

    Akcje moja lady z policją, są własnie wtedy potrzebne gdy ktoś jest zbyt pazerny na pieniądze. Sąsiadom tego pana jakoś zbytnio warunki wykupu nie przeszkadzały, czyli nie były takie złe. A pan kropka tak jak własciciel i jego syn zapomnieli chyba, że pomówienie o kradzież jest karalne. Dotychczasowy sypiący się wiadukt, jakos panu nie przeszkadzał, a teraz dodatkowo będzie miał ekrany czyli zmniejszy się hałas. I jeszcze jedno lady kochana, jakby zapłacili wiecej to byłby zły przykład dla milionów rodaków, którzy pazerność na kasę mają we krwi. Całe szczęście, że wchodzi ta specustawa. Zająć działkę, a potem dopiero ustalać cenę wykupu.

  8. ggeda Pisze:

    yeaaaaaaahh. Wreszcie ktoś zauważył i słusznie, że geodeci sprawnie pracują. Tylko nieładnie, że geodetę który okazuje tylko granice działki nazywa się przy okazji złodziejem. Można być poszkodowanym tak czy inaczej przez los, ale obrażać niewinnego człowieka nie wypada w dodatku w obecności policji i prasy.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.