Ceny biletów w górę
Nowe bilety dla jeżdżących na krótkich trasach, powrót do jednej ulgi dla uczniów i studentów, wyższe kary za jazdę na gapę, ale przede wszystkim podwyżki opłat za przejazdy planują warszawscy radni. Decyzja zapadnie już w czwartek.
Najbardziej podwyżka dotknie korzystających z biletów jednorazowych. Ceny wzrosną o jedną czwartą. ZTM chce zachęcić warszawiaków do korzystania z karty miejskiej – zdrożej tylko o 18 proc. (tyle wyniosła inflacja od ostatniej podwyżki w 2001 r.). O niemal jedną trzecią wzrosną ceny biletów sieciowych.
11 marca 2008 at 9:40
Co będzie miał zrobić pasażer, który skasował bilet np. 40 minutowy a, z powodu korka, autobus nie dojechał w planowanym czasie do zamierzonego przez pasażera celu? Skasować kolejny bilet, choć przedłużenie czasu nie nastąpiło z jego winy? Projekt mało sensowny.
Uważam, że zamiast biletów 20, 40, 60 minutowych, lepiej byłoby wprowadzić strefy (jak w wielu miastach w Europie) i bilety wewnątrz- i międzystrefowe.
11 marca 2008 at 10:15
ech podwyżka usługi za spadek jakości, to tylko może się zdarzyć w Polsce:
1. czas dojazdów się wydłużył,
2. zlikwidowano kilka lini usprawniających dojazd
3. brud i smród w pojazdach komunikacji miejskiej
4. Nachalni żebrzący
5. a gdzie ta straż miejska co to ma pilnować nas przed huligaństwem i złodziejami
6. korki i rozkopane w sposób chaotyczny i nieprzemyślany ulice.
12 marca 2008 at 9:11
Kilka lat (2-3) temu rozmawiałam z pracownikiem ZTM i postulowałam wprowadzenie biletu 5-dniowego dla osób, które pracują w stolicy np. od poniedz. do piatku a na weekend jada do domu oraz dla tych którym kończą się np. przed wakacjami duższe bilety okresowe i brakuje paru dni. Wtedy ten pan stwierdził, że to jest b. dobry pomysł i będzie forsowane wprowazenie takiego 5-dniowego bieletu. Ale nic się nie wydarzyło i obecnie taki bilet także nie jest proponowany, a szkoda.
12 marca 2008 at 16:55
Ja akurat nie mam nic przeciwko wzrostowi cen biletów. Jakość przecież musi kosztować. Zatem dobrze, żeby za tą podwyżką szła, wspomniana w artykule, poprawa jakości taboru. Może część z tych pieniędzy za bilety warto by przeznaczyć na podwyżki pensji dla kierowców. Byłby to dla nich jakiś motywator, aby w końcu zaprzestali praktyki trucia pasażerów paląc w pojazdach. Cały czas się łudzę, że ten moment nastąpi.
To, że ceny jednorazówek zdrożeją więcej niż sieciowych to dobry trend. Pomysł z wycofaniem ulgi 48% też jest trafiony. Wreszcie skończy się ten bałagan. Im prościej tym lepiej.
Co do „wieloletniego planu inwestycyjnego” uważam, że wszelkiego rodzaju szeroko pojęta infrastruktura komunikacyjna (tak jest w tzw. cywilizowanych miastach Europy – może Warszawa kiedyś do nich dołączy) powinna rządzić się następującymi priorytetami:
1 pieszy
2 rowerzysta / użytkownik skutera
3 tramwaj / metro / WKD / SKM i ich ekwiwalenty
4 bus / autobus / autokar / samochód ciężarowy
5 samochód osobowy
A zatem chodzi o to, aby pieszemu było najłatwiej się poruszać po mieście, a kierowcy samochodu osobowego najtrudniej (nie trudno tylko znacznie trudniej w stosunku do pieszego).
17 maja 2008 at 10:06
Kto wymyślił takie ceny? 3 zł normalny? Nie 3, tylko 2,80, i droższe nie o 1/4, tylko 1/6…
http://ztm.waw.pl/images/wzorybiletow.jpg