Nie chcą sklepu z dopalaczami
Na tyłach reprezentacyjnej ulicy Nowy Świat od miesiąca działa sklep w którym sprzedawane są m.in. suplementy diety, substancje ziołowe i chemiczne. Mieszkańcy kamienic przy ul. Gałczyńskiego nie chcą, aby na ich podwórku znajdował się sklep z dopalaczami. - Przed wejściem gromadzą się grupy narkomanów - mówią. Życie Warszawy sprawdziło, jak sklep z dopalaczami wpłynął na okolicę…
13 listopada 2008 at 19:23
O ziółka to faktycznie lepiej poprosić kogoś starszego. Najlepiej babcię lub dziadka.