Nuda nasza oswojona

Obcokrajowcy uznali, że Warszawa jest – po Brukseli – najnudniejszym dużym miastem w Europie. Warszawiacy w sondzie telefonicznej przeprowadzonej dla naszej redakcji odpowiadają, że nudzą się w stolicy bardzo rzadko.
Zbyt mało jest dużych imprez masowych. Rozczarowuje słabo urozmaicona oferta instytucji kulturalnych klubów, knajp czy dyskotek. Brakuje festynów czy pikników integrujących poszczególne osiedla czy dzielnice. Dlatego Warszawa może być na zewnątrz postrzegana jako nieciekawa. Ale warszawiacy generalnie się tu nie nudzą. Potrafią sami zadbać o rozrywkę, jeśli w repertuarach kin, teatrów czy klubów nie znajdują akurat propozycji dla siebie.
13 marca 2008 at 22:12
Tak Warszawa jest bardzo nudnym miastem.
Każda próba zbudowania czegoś ciekawego jest niszczona.
Był kiedyś pomysł Michela Jacksona, żeby zbudować wesołe miasteczko to podniósł się wielki lament “oj co to będzie”. No i nie ma nic! Ale do innych miast wszyscy chętnie by pojechali - Disnayland w Paryżu, wesołe miasteczka we Wiedniu czy Kopenhadze itd.
Poza Starym Miastem i pałacem w Wilanowie nie ma co pokazać turystom!
14 marca 2008 at 1:09
Warszawa to nie takie złe miato. Myslę, że jak się chce, to zawsze znajdzie sie cos dla siebie. Co tydzien premiery w teatrach, dzisiątki koncertów, wystawy… I to wszystko podane nie za wygórowaną cenę. Jesli ktoś siedzi w domu i nic nie zrobi w kierunku spędzenia wolnego czasu w Warszawie - to nie stolicy problem.
inna sprawa to pokazywanie czegos fajnego w Warszawie znajomemu z zagranicy. możesz pojechac na taras widokowy PKiN, możesz pójśćdo Łazienek, na starówkę, do Muzeum Narodowego - ale to góra trzy dni zwiedznia. A co potem?
14 marca 2008 at 1:11
Bo w Wawę trzeba sie zagłębic i popływac pod powierzchnią. Praga to niesamowite miejsce i zawsze Prage mozna pokazac turystom. To miejsce ma klimat, a jest tak niedoceniane…
14 marca 2008 at 1:11
zgadzam się - Warszawa jest nuuuuudna…
14 marca 2008 at 9:53
A ja uważam, że Pani Budnik ma rację: jeżeli ktoś sam z siebie jest nudnym i nieciekawym człowiekiem, to zawsze będzie narzekał na nudę i w żadnym miejscu na świecie nie znajdzie dla siebie interesujących rzeczy. Dla człowieka otwartego na świat i wyjście w pole na spacer potrafi być niezapomnianym przeżyciem.
14 marca 2008 at 10:29
Absolutnie Warszawa nie jest nudna. Kiedy się nie ma pomysłu na to co się chce robić to trudno sie dziwić że sie człowiek nudzi. Jesli wie co go zaciekawi gwarantuję, że w licznych informatorach kulturalnych znajdzie coś dla siebie. Uważam, że nuda wynika z niewiedzy. Muzea, teatry, kina, piękne restauracje, małe kafejki ale i spacer po najdziwniejszych zakątkach Warszawy może byc ciekawszy niz niejedno teatralne przedstawienie. Trzeba tylko dać sobie szanse poznać miasto które sie z góry krytykuje…
Zapraszam na spacery po Warszawie. Warto.Na wiosnę życzę więcej optymizmu.
14 marca 2008 at 10:57
Warszawa nie jest nudna, aczkolwiek, zgadzam sie, ze nie ma dobrego PR - w ogole go nie ma. Szkoda, ze instytucje promujace Warszawe (za nasze pieniadze) nie promuja firm profesjonalnie zajmujacych sie promocja walorow turystycznych Warszawy. I tak np. Agencja Turystyki Rozrywkowej NIGHT GUIDES - Nocni Przewodnicy (night-guides.com), ktorzy organizuja nocne zwiedzanie Warszawy a glownie clubbing. Oni zaprzeczaja temu, ze Warszawa jest nudna. Czemu nie sa promowani z ramienia UM? przeciez pracuja na dobry wizerunek Warszawy…
Gdyby takie firmy mialay lepsza promocje a urzednicy zajeli sie rowniez ich promocja (no ile mozna sluchac o Starym Miescie i Muzeach) obcokrajowcy nie mieliby takiego zdania o Warszawie.
14 marca 2008 at 11:54
Zapraszamy na Pragę
Fajne knajpki, klimat, same atrakcje. A konkretnie? Syf, żuleria, ruiny. Miesjce warte zobaczenia ale wyłącznie jako skansen. Wszystkich zachwalających Pragę serdecznie tam zapraszam. Może wreszcie byście tam wpadli (ja wpadam codziennie).
15 marca 2008 at 0:48
Praga, ciekawa, chyba źartujecie? Ja tu mieszkam, na Saskiej Kępy. Mimo, źe najładniejsza dzielnica Pragi (razem z Aninem) jest tu syf niesamowity, źuleria pełno, połamane chodniki, brak cokolwiek kulturalnego do robienia wieczorami. Niby “bohemska” dzielnica, ale jest tu strasznie nudno. Czesto siedze w byłej “Sultany” (dziś “Maska”) piątek wieczorem i jestem prawie sam. Brakuje tu humoru, moźliwośc poznanie nowych ludzi, w ogóle ciekawiej atmostfery. Czy to objaw “źywej” Warszawy?
17 marca 2008 at 2:36
ZW podnosi straszny hałas z powodu tego rankingu ale…. prowadzę w centrum warszawy kawiarnię i galerię sztuki(celowo nie piszę gdzie dokładnie i nie podaję nazwy aby nie posądzano mnie o nachalną promocję), gdy wysyłam do redakcji(min. ZW ale również innych dzienników) maila z informacją o wernisażu, premierze wydawniczej, nietypowym spotkaniu lub innym wydarzeniu które organizuję w moim lokalu to nikt o tym nie pisze, nikt nie informuje o tym mieszkańców i turystów, a potem dziwią się i marudzą że nuda, nie ma gdzie pójść. Otóż jest gdzie tyle tylko że nie ma kto o tym poinformować!
Pozdrawiam w szczególności tych co wiedzą gdzie chodzić i propagandzie nie wierzą!
P.S.
Tego posta podpinam pod inne artykuły w tym temacie.
17 marca 2008 at 11:59
Warszawa ma bardzo słabą promocję wśród cudzoziemców. Stąd nic dziwnego, że przybysze się nudzą, nawet jeśli coś się akurat w Warszawie ciekawego dzieje. A oficjalne filmy promocyjne w stylu “pola kapusty” są beznadziejne. Stąd mój pomysł amatorskiego “filmiku”. Zmontowałem akurat to co miałem pod ręką, ale sądze, że każdy z nas potrafiłby coś nakręcić i to znacznie lepiej niż “oficjalna tfurczość” - np. jakieś fajne miejsce, albo jakąś extra imprezę - i przy okazji wypromować Warszawę.
WARSAW IS COOL!
PS.
moj filmik można zobaczyć na stronie:
http://pl.youtube.com/watch?v=Z0ucqzYp0rM
21 marca 2008 at 0:59
no mnie rozsmiesza to ze wymienia sie premiery w teatrach; kina; ludzie! ocknijcie sie! turysci nie znaja jez. polskiego!
wiec to odpada!!!
dlaczego turysci tak ocenili? bo wlasnie Warszawa jest zasciankowa…
turysci chca jarmarkow, kiermaszy, pelnych folkloru jak cepeliada, czegos co wprawia ich w zadowolenie i wesolosc; przyjezdzaja rodzinami; no gdzie te dzieci maja wziasc?
mieszkam za granica, jestem z Warszawy i naprawde sam to przezylem, ze moich znajomych nie mam gdzie wziasc oprocz no wlasnie Starowki, Wilanowa (bo o innych parkach to wstyd pokazac jak sa zabrudzone odchodami psow), drodzy Warszawiacy! nawet ubikacji nie ma aby sie porzadnie przejsc kilkugodzinnie…eh
za brak ubikacji, za zasikane klatki i zasrane skwery to byl na pierwszym miejscu Warszawe postawil, wstyd!
22 marca 2008 at 12:06
będę się dobijał aż do skutku
aż ktoś zwróci uwagę na bezczynność tych, którzy mają obowiązek nie tylko dbać o Warszawę w taki sposób, żeby się nic nie popsuło, ale również promować nowe i potrzebne pomysły…
Czekam czy kiedyś pojawi się wywiad z panią prezydent, z jej osiągnięciami od początku kadencji…
Moje opinie i pomysły:
http://odredakcji.blox.pl/2008/03/Wspolczesna-stolica-bezplodnosci.html
http://odredakcji.blox.pl/2008/03/Pomysl-na-komunikacje.html
http://odredakcji.blox.pl/2007/10/Jedzie-jak-z-Centralnego.html
27 marca 2008 at 13:23
Chcialabym sprostowac, ze wg rankingu Warszawa nie jest na drugim, ale na trzecim miejscu, po Brukseli i Zurychu (towarzystwo calkiem niezle, jesli chodzi o “wysoka kulture”, ale chyba nie o to chodzi w popularnych sondazach). Dlaczego, podajac jakiekolwiek wyniki sondazy zagranicznych, niemal zawsze musimy cos przekrecic, zeby bylo gorzej dla naszego wizerunku, zebysmy sie mogli jeszcze bardziej dolowac? To nie pierwszy raz, kiedy wyniki sa “przeklamane” w dol. O co tu chodzi? O nieumiejetnosc czytania sondazy (lub tekstow po angielsku) czy jakis freudowski trick, ktory bezlitosnie plata nam figle i czyni z nas ofiary wlasnej (patologicznie niskiej) samooceny?
1 kwietnia 2008 at 17:03
Zgadzan sie czesciowo ze stwierdzeniem, ze jest nudno wieczorami. Nie ma ludzi na ulicach po godzinie 7-mej. Strach chodzic samemu.
Niestety procz Nowego Swiatu i Starowki nie ma gdzie isc na spacer- choc jest masa miejsc ktore w dzien sa interesujace.
Kiepska informacja w prasie o roznych imprezach nie sprzyja mozliwosci odwiedzenia istniejacych rozrywek. Szczegolnie nudno jest w okresie przed Bozym Narodzeniem. Prawie wszystkie rozrywkowe miejsca sa zamkniete i to wlasnie wtedy gdy naplywaja turysci. Nie mozna posluchac muzyki, bo post.
Kiedys wychodzil obszerny Informator Warszawski, zostal tylko swistek trudny do odczytania.
Nie wiadomo kto organizuje wycieczki po Warszawie, i okolicach.
Inna sprawa to komunikacja- dlaczego nie ma bezposredniego autobusu miedzy ul Marszalkowska a Starym Miastem?
Czekam na zmiane.
18 kwietnia 2008 at 7:57
Nie dość, że nudna, to jeszcze brzydka.
Starówka: sypiące się tynki, smutek i pustka wieczorem.
Dlaczego Kraków, Wrocław, Gdańsk wygląda pięknie. Elewacje wyremontowane, ulice, chodniki zadbane, tętniące życiem do póżnej nocy.
Dlaczego Stolica Polski ma tak mało do zaoferowania turystom.
Na każdym kroku menele. Dorożkarze na Starówce wyglądają gorzej niż furmani wożący węgiel…gdzie im i ich dorożkom do pięknych powozów w Krakowie…..
PRZENIEŚ STOLICĘ DO KRAKOWA!!!!
19 kwietnia 2008 at 21:22
bogdan mocny Pisze:
(…)
WARSAW IS COOL!
PS.
moj filmik można zobaczyć na stronie:
http://pl.youtube.com/watch?v=Z0ucqzYp0rM
Toż to film o ptakach zamieszkujących główie warszawskie Łazienki.
Jakoś Warszawa nie wybała mi się być cool po obejżeniu tego filmiku, ale trzeba przyznać, że gołębie i paiwe mamy ładne … ;)
Temu miastu brakuje dobrego pomysłu na promocę i reklamę.
Większośc europejskich stolic zatrudnia firmy, które profesjonalnie zajmują sie tworzeniem ich wizerunku na świecie a u nas …. cóż … marzenie …
23 kwietnia 2008 at 9:47
W Warszawie brakuje małych kawiarenek, z kwiatami, z pyszną kawą i szarlotką. Brak tak banalnych a jendak mających moc “społeczną” miejsc zubaża naszą stolicę. Krakowskie centrun tętni życiem. Wrocławianie mogą usiąść z gazetką pod parasolem obok żywej i tłocznej ulicy i zwolnić bieg, porozmawiać z nieznajomym. Paryżanie znajdują co krok wytchnienie w zgiełku, tak samo jest w Barcelonie, Hamburgu…Berlinie…
Dlaczego u nas w centrum gdzie można by usiąść na sok po spacerze z dzieckiem czy przyjaciółmi chociażby na Staróce nie ma gdzie usiąść, bo zamist małej kawiarenki jest mnóstwo biur administracyjnych w tym osławione Centrum Euro 212(…)
Może właśnie dlatego ludzi z Warszawy, zabieganych i nieżyczliwych mówi się tak powszechnie z pogardą Warszafka?
26 kwietnia 2008 at 12:14
Piękna i arcyciekawa - nie rozumiem tej powszechnej niechęci
do tego miasta
Wiele osób mówi że po wojnie Warszawa straciła klimat - to bzdura…
Warszawiaków i nie tylko zachęcam do lektury “Złego ” Leopolda Tyrmanda,
Książka napisana w 1955 roku cudownie oddaje klimat tego miasta,
który moim zdaniem jest żywy do dzisiaj