Opłata za publiczny szalet: sprawa rangi prezydenckiej
Skorzystanie z toalety na skwerze Hoovera będzie kosztowało złotówkę. Tak zarządziła Hanna Gronkiewicz-Waltz. A Śródmieście szykuje dzielnicową „mapę potrzeb”.
Skorzystanie z toalety na skwerze Hoovera będzie kosztowało złotówkę. Tak zarządziła Hanna Gronkiewicz-Waltz. A Śródmieście szykuje dzielnicową „mapę potrzeb”.
19 listopada 2008 at 3:58
a ci co mają te czerwone książeczki to dostaną ulgę ?
19 listopada 2008 at 9:09
Gdzie mieści się toaleta? Czy jest wewnątrz obiektu postawionego do przetargu czy też jest to obiekt zewnętrzny? Jeśli jest to odrębny obiekt niech miasto wydzierżawi go osobno. Jeśli jest wewnątrz obiektu niech zastosuje takie same rozwiązania jak dla reszty zakładów gastronomicznych. Czyli 40 złociszy na miesiąc i kilka wycieczek dziennie. Tony papieru, litry mydła i ogrom wody. Sprzątanie, walka z zapachami itp. Obiekt na skwerze Hoovera ma same przywileje. Według ogłoszonego przetargu czynsz to 45 złotych za m kw. Dla innych na Krakowskim jest to 114 za metr kw. Jest maleńka różnica - prawda? Planuje się najem na 10 lat. Obiekt nie jest zabytkowy a więc po 3 latach najmu najmujący ma prawo w drodze bezprzetargowej nabyć przedmiotowy obiekt. Ciekawe kto to taki? Transparentni urzędnicy pewnie już wiedzą? Chyba jednak coś tu śmierdzi?
19 listopada 2008 at 10:22
Proponuję, źeby Pani Prezydent ustaliła teź deputat na papier toaletowy, oczywiście w drodze zarządzenia.
19 listopada 2008 at 11:05
A w kangurowni (Australia )wszystkie toalety sa bezplatne czy publiczne czy w jadalniach ( wszelkie zaklady gastronmiczne) plus komleksy sklepowe ,przydrozne miejsca na pikniki itp. Nie ma babci klozetowej i tego smrodu jak w polskich toaletach. Plus jest prawo bezplatnego podania wody w kazdym miejscu :restauracja, pub,apteka itp. No ale to nie jest Europa i to nie da sie porownac kulturowo.
Calusy Kangur
19 listopada 2008 at 11:49
PRL rulez!!!
19 listopada 2008 at 12:51
Ja cię, a więc bufetowa ma teraz dodatkową fuchę - została klozet babcia. Gratulacje, czekam teraz na zorganizowanie przez szanowna panią konferencji w szalecie podsumowującej dwa lata działalności. W takich pięknych okolicznościach przyrody…
19 listopada 2008 at 12:56
Brawo kochani! Tak trzymajcie, wytykajac takie nonsensy stajecie sie prawdziwa gazeta miejska. Proszę Was o więcej przywalania, a mniej wpadania w zachwyt nad naszą władzą (zwłaszcza w tekstach samorządowych). Panie Majszyk, a pan niech zrobi wszystko, by ci drogowcy zrobili wreszcie obwodnicę, bo inaczej kiedys to miasto sie zatrzyma. Pozdrowienia dla pan Goreckiej i Sabały.
19 listopada 2008 at 13:38
Pecunia non olet. Te pieniążki jeśli mają być non olet to chyba w WC będzie stała kasa fiskalna? Chociaż Warszawiacy już dziś wiedzą, że z tą budową coś nie do końca tak. Z tym przetargiem coś nie do końca tak. Z tym WC coś nie do końca tak a przynajmniej inaczej niż dotychczas. Ludzie głosują nogami. Możemy zacząć demonstracyjnie omijać. Przy schodach ruchomych jest WC za darmo. Dam pieniążek dla biednych a dobiegnę do Pl. Zamkowego. Nie dam zarobić znajomym królika. Chyba jednak olet.
19 listopada 2008 at 14:51
Daleko wam do tej “europy”, której tak bałwochwalczo czapkujecie, dziady z PO! W Niemczech nawet w postenerdowskim pipidówku są bezpłatne kible, czystsze niż niejedna sala operacyjna w polskim szpitalu.
19 listopada 2008 at 15:35
Postuluje, żeby pieniądze pobierane w szalecie były przeznaczone na dofinansowanie budowy 2 linii metra:)
19 listopada 2008 at 16:37
Dzisiaj miałem przyjemność korzystać z szaletu publicznego w budynku, w którym mieszczą się schody ruchome (na górnym poziomie). Bardzo polecam. Toaleta przestronna, dość czysta i co ważniejsze bezpłatna. A idąc do niej można podziwiać prawdziwy skansen techniki - radziecką maszynownię schodów.