Na tropie pocztówek
„Życie Warszawy” sprawdziło, jak działa poczta w stolicy na miesiąc przed Bożym Narodzeniem. Kartka z Poczty Głównej do Wilanowa szła dziewięć dni, a do Wesołej 13. Wniosek? Najwyższy czas wysyłać kartki na Święta.
„Życie Warszawy” sprawdziło, jak działa poczta w stolicy na miesiąc przed Bożym Narodzeniem. Kartka z Poczty Głównej do Wilanowa szła dziewięć dni, a do Wesołej 13. Wniosek? Najwyższy czas wysyłać kartki na Święta.
30 listopada 2008 at 22:51
Oczywiście Poczta Polska ma to w nosie i nie gwarantuje czasu dostarczenia przesyłek. No bo po co? Od lat leją na klienta i jedyne, co potrafią, to ceny podnosić. I protestować przeciwko wprowadzeniu jakiejkolwiek konkurencji. Ale tak wygląda utrzymywanie monopolu. Poczta Polska, PKP, PLL LOT, PPL… Żadna z tych firm nie ma pomysłu na wykonywany biznes i służy tylko do zapewniania ciepłych posadek “znajomym królika”…
1 grudnia 2008 at 13:07
p.p. Macieja i Przemka uprzejmie informuję, że w 1982 r. w Życiu Warszawy pracowała p. Gumowska, która również zapewniała czytelników, jakie to mamy szczęście, że z kartofli(a w sklepach był głównie ocet) można robić świetne schabowe kotlety. Pani Irena również chciała w ten sposób poprawić nastroje ludzi.
1 grudnia 2008 at 14:45
To jest jeden wielki skandal. Za co dyrekcja PP bierze pieniądze. Mają najnowocześniejsze maszyny do sortowania i nie potrafią wywiązać się ze swoich obowiązków. Pamiętam, że za czasów PRL obowiązywał przepis, że list z najdalszego krańca kraju musi dotrzeć do adresata w ciągu 3 dni. Bywało, że listonosz roznosił pocztę 2 razy dziennie. Za co my płacimy? Wtedy nie było maszyn sortujących. Szlag mnie zalewa, jak patrzę na PP. Sam doświadczam tygodniowe opóźnienia w doręczeniu przesyłek.
1 grudnia 2008 at 21:30
Tylko patrzeć, a Poczta Polska przestanie w ogóle cokolwiek doręczać, natomiast otworzy specjalne okienka, w których będą pobierane opłaty za zezwolenie na osobiste dostarczenie przesyłki przez nadawcę do odbiorcy. Wszystko w ramach Ordynacji Pocztowej, tworzącej z P.P. państwo w państwie.
1 grudnia 2008 at 21:32
@Onufry. Jak ostatnio doniosła prasa, Poczta Polska ma już maszyny nie tylko sortujące, ale również inwigilujące. PRL przy tym to “Miki”.
3 grudnia 2008 at 20:55
poczta to kpina- wysyla sie te listy, one ida w kosmos, w ogole nie ma mowy o terminowosci, paczki sa rozkradane, o reklamacji nie ma mowy, tylko patrzec jak moloch zostanie wyparty przez konkurencje