Plac Defilad do lamusa, czas na Fryderyka Chopina
Szykuje się rewolucyjna zmiana w centrum Warszawy! Zanim w najbliższej okolicy Pałacu Kultury i Nauki zaczną wyrastać nowe budynki, stołeczni radni chcą przemianować główny plac – dowiedziało się „Życie Warszawy”.

4 grudnia 2008 at 0:56
Wybaczcie, z góry wszystkich przepraszam ale muszę - ich chyba już całkiem poj…ło :/ Niech zajmą się w końcu zagospodarowaniem, to plac zniknie sam z siebie i żadne debilne przemianowania nie będą potrzebne - zostanie tylko planowana Agora Warszawska, która jest już pojęciam dosyć zakorzenionym w świadomości mieszkańcówi żadnej innej nazwy potrzebować nie będzie.
4 grudnia 2008 at 2:12
Czy urzędnicy nie mają nic ciekawego ro roboty?! Niech się zajmą problemami miasta a nie zmianom nazewnictwa brew wieloletnim przyzwyczajeniom. Teraz będzie “piękny” duet - dar Stalina na placu Chopina.
Brakuje jeszcze ronda F.Chopina, parku F.Chopina, parku F.Chopina, skweru F.Chopina czy alei F.Chopina…
4 grudnia 2008 at 7:43
Kolejne działanie pozorne. Jak się nie ma sukcesów w merytorycznej działalności, to się wymyśla różne “ideolo”. “Ludzie to kupią….”
4 grudnia 2008 at 8:14
kompletna głupota - drodzy Radni: zajmijcie się lepiej rozpisaniem konkursu na nowego inzyniera ruchu dla stolicy - i to najlepiej fachowca z importu, bo się podusimy w koncu na naszych źle zarządzanych ulicach, a obcy nie będzie miał żadnych sentymentów, niekoniecznie obcokrajowiec, ale ktoś “z głową” z innego dużego miasta na przykład
4 grudnia 2008 at 8:16
Powinno zostać Plac Defilad. Skoro nazwa już się przyjęła, to powinna zostać. Argument dekomunizacji odpada, bo czy defilady mogą być tylko komunistyczne (to trochę przypomina sprawę Ronda Babka - co to komunistyczna Babka była?). No i utarł się adres “Plac Defilad 1″ - czyli PKiN :)
4 grudnia 2008 at 8:36
“Zamierzają inicjatywie nadać szybką ścieżkę i przemianować plac jeszcze w grudniu.”
Ja zamiast tych wygłupów proponuje nadać szybka scieżkę planom zagospodarowania samego placu Defilad. Czyli do roboty a nie tracić czas na pierdoły.
4 grudnia 2008 at 9:30
Plac Defilad to w tej chwili nazwa obojętna dla wszystkich, nawet dla mnie - 62 latka. Gdybym już jednak miał zmieniać - zmieniłbym do na Plac Centralny.Bo byłaby adekwatna do miejsca jego położenia i nie kłóciła się z niczym - ani z historią ani teraźniejszością. A Chopina lepiej można uhonorować niż nazywając Jego imieniem plac na którym stoi wieżowiec swawolnego Ziutka
4 grudnia 2008 at 9:42
Co za idiotyzm!!! To najgłupszy pomysł związany z placem defilad, jaki tylko można sobie wyobrazić!!! Plac Defilad ma poza tym swoją historię - chlubną, czy nie chlubną, ale to element tożsamości naszego położenia geopolitycznego. A poza tym dlaczego nie miałoby być w Warszawie więcej żadnych defilad? Ta nazwa mi się o wiele bardziej podoba od placu Fryderyka Chopina. I przestańmy w końcu rozpływać się nad jednym jedynym rodzynkiem w historii…
4 grudnia 2008 at 9:59
Gdyby głupota mogła fruwać to radni lataliby z prędkością szybszą od światła.
Jak widać inteligencja radnych sięgnęła bruku i jedyne na co ich stać to zabawa w zmiany nazw ulic i placów.
Proponuję rozgonić tę bandę ciemnoty. Warszawy nie stać na utrzymywanie darmozjadów i marnowanie czasu na głupie zabawy. Potrzebni są nam ludzie inteligentni, którzy sprawią, że to miasto będzie się rozwijać a nie tonąć w morzu głupoty.
4 grudnia 2008 at 10:10
Jeśli nasi warszawscy radni chcą aby pl.Defilad przestał się kojarzyć z PRLem to niech zagłosują za rozbiórką PKiN. W końcu zniknie symbol PRLu i w centrum powstanie duża przestrzeń do zagospodarowania. Same plusy i wtedy będzie można też pomyśleć o zmianie nazwy placu. A na razie to zmiana nazwy nic nie zmieni, przysporzy tylko problemów wszystkim przedsiębiorstwom mającym tam swoją siedzibę.
4 grudnia 2008 at 11:22
dobry pomysl ! ale… dlaczego Copin ? znowu mamy Copina kak by juz nie bylo innego duzej rangi Polaka na to miejsce. plac powinien byc jak najbardziej apolityczny-wiec kompozytor to dobry pomysl- ale takze musi intesyfikowac polskie uczucie wielkosci i swoetnosci kultury, panstwowosci i wartosci ponadczasowych. w tym miejscu nazwa winna miec swohja moc i znaczenie. proponuje -a muzyk jest dobrym neutralnym rizwiazaniem- Padarewskiego. To nazwisko kojazy sie wszystkim co dobre w polskiej kulturze i panstwie.! A jesli ktos powie ze nie jest on znany tok dobrze jak Chpin to bedzie mial okazje sie dowiedzoec i poglebic wiedze o naszej historii i jej tworcach. Bedzie fajnie przyleciec na lotnisko Chopina i wysluchac koncertu piano na Pl Padarewskiego. Tak sobie mysle ze warto promowac ludzi dobrych, wiatlych, pariotow w najlepszym tego slowa znaczeniu. dziekuje
4 grudnia 2008 at 12:12
Czy to ma być żart czy może kolejna “Prawda Objawiona” naszej nowej przewodniej siły? Cóż, miast komentarza przywołam w tym miejscu jakże aktualną sentencje - “Błogosławieni, którzy nie mając nic dopowiedzenia nie oblekają tego w słowa”
4 grudnia 2008 at 12:32
przepraszam, ale chyba kogoś tutaj pogięło. plac defilad jest dobrą nazwą. chopina jest żenujące i oklepane.
4 grudnia 2008 at 12:51
Co poniektórym wyznawcom sojuszu lewicy niedemokratycznej wydaje się, że historia Warszawy zaczęła się w 1955r. Ciekawe jak rozumieją znaczenie słów PAMIĘĆ i TOŻSAMOŚĆ. Moja propozycja jest taka: uwolnić Warszawę od długiego cienia pkin-u, a wtedy zniknie również problem placu przed nim. Tam przedtem przecież było miasto!
4 grudnia 2008 at 13:50
Sporo jeżdżę po Warszawie. Obserwuje jak znikają wolne przestrzenie. Powstaje coraz większe zagęszczenie. Wiadomo, że komunikacja miejska jest niewydolna i jeszcze długo będzie niewydolną. Prezydent Starzyński wytyczył plany miasta i dzięki temu zostały zarezerwowane tereny pod szerokie ulice, skwery, budowle. Obecnie nikt nie myśli o całości, o miejskim organizmie a kierunek nadają developerzy i lobbyści.
Moim zdaniem Plac Defilad powinien pozostać Placem Defilad. Park Świętokrzyski powinien pozostać w takim obszarze jak jest obecnie.
Zabudowa PKiN mająca na celu zasłonięcie tego obiektu jest koncepcją jakiegoś chorego umysłu, który nigdy sam nie wjeżdżał do centrum w godzinach szczytu. Najpierw powinna byc udrożniona komunikacja a dopiero wtedy rozsądna zabudowa.
W Polsce wspaniali projektancji/urbaniści budują najpierw wodociągi a później kanalizację. Efekt takiego podejścia do problemu jest taki, że gwałtownie wzrasta zużycie wody, detergentów a ścieki zrzucane są do nieszczelnych szamb, strumyków, rzek i do rowów wzdłuż dróg. Gdy powstanie w końcu kanalizacja środowisko jest już skarzone w takim stopniu, że nawet owoce i warzywa z przydomowych ogródków nie nadają się do spożycia. Myślę, że dziennikarze powinni uświadamiać decydentom te sprawy zanim będzie za późno.
4 grudnia 2008 at 15:26
Witam
wiem, ze prasa powinna byc obiektywna i niezalezna, ale uwazam ze w tym wypadku powinna zajac jakies stanowisko, skrytykowac wladze Warszawy, przypomniec niezalatwione sprawy w miescie i zrobic POśmiewisko. Dosc poblazania pani prezydent i bezkrytycznego opisywania jej prezydentury, zacznijcie przywalac wladzy, powinna miec nad soba bat a nie dziennikarzy, ktorzy lataja za pania prezydent i opisuja kazda pierdołę z jej udzialem. Tu glownie zwracam sie do dziennikarki samorzadowej ZW: pani Izo, niech pani nie opisuje wszystkiego tak bezkrytycznie, czasy sie zmienily, wiecej odwagi
4 grudnia 2008 at 16:57
Jestem za. uważam też, że należy w maksymalnie dozwolony przepisami sposób zabudować ten dziwny twór urbanistyczny jakim jest obecny Plac Defilad. Odtworzyć przebiegające onegdaj tam ulice , Chmielną , Złotą. Moze nie koniecznie zabudowanę szklanymi domami w kolorze spranej niebieskiej (Vide Intercontinental) bielizny, ale kamieniczkami w stlu przedwojennej zabudowy na parterach których znajda miejsce kawiarenki, eleganckie sklepy, kluby itp.
4 grudnia 2008 at 19:50
A może plac “Wódki Chopin” - będzie miło i swojsko.
10 grudnia 2008 at 6:39
To glupota ! zeby nazwac Pl. Defilad na Pl. Chopina !
pl. Defilad z Palacem Kultury to nierozlaczna rzecz … nie pozbedziemy sie naszej historii i na pewno nie zapomnimy o tych nazwach tak szybko .
Rozgrywki polityczne niech ida do diabla . Niech zajma sie nasi z rzadu poprawnym rzadzeniem a nie duperelami …a jesli juz to niech bedzie referenom jak wszedzie sie to robi !
22 grudnia 2008 at 20:12
moi przedmówcy mają rację,ale mimo wszystko jestem za zmianą.
23 grudnia 2008 at 11:03
Chopin ma już lotnisko, serce u Św.Krzyża to może Plac Defilad przemianować na Plac Prezydenta Stefana Starzyńskiego.Całym swym życiem i sposobem piastowania urzędu Prezydenta m.st.Warszawy zasługuje aby centralny plac w Warszawie nosił Jego imię.Warszawiacy - proszę o poparcie mojej propozycji.