Jak wysoko w centrum
W ciągu najbliższych trzech lat mógłby powstać pierwszy budynek wyższy od Pałacu Kultury i Nauki. Ale na razie zamiast decyzji są ciągłe dyskusje.
W ciągu najbliższych trzech lat mógłby powstać pierwszy budynek wyższy od Pałacu Kultury i Nauki. Ale na razie zamiast decyzji są ciągłe dyskusje.
21 marca 2008 at 10:07
Do wszystkich tych co są przeciwni wieżowcom! Zamiast uciekać od problemów komunikacyjnych miasta to myślcie jakje rozwiązywać. Przede wszystkim komunikacja miejska w centrum. To że nie umiecie sobie z tym poradzić to nie upoważnia was do tego żeby zpowalniać rozwójarchitektoniczny Warszawy. Ja wiem, że najłatwije byłoby pozostawić budowle tylko maksymalnie 5 pietra jak przed wojną, ale niech wreszcie dojdzie do was to, że Warszawa przedwojenna nie wróci. Jedynym kierunkiem, żeby nadać stolicy jakiś charakter do są wieżowce!!!!
21 marca 2008 at 10:47
Jakoś Waszyngton, stolica nieco większego państwa, radzi sobie bez wieżowców…
Z komunikacją luqi ma rację, kiedy wreszcie da się prawdziwy priorytet autobusom i tramwajom w centrum i zdecydowanie ograniczy dostęp samochodów, to i kilka wieżowców nie spowoduje większych kłopotów.
Główny problem z aktualnymi projektami to fakt, że wszystkie (przynajmniej te, które dotychczas były prezentowane w prasie), są krzykliwe, nijak nie pasują do otoczenia i, szczerze powiedziawszy, są po prostu kiczowate. Nawet jeżeli komuś nie podoba się PKiN, zasłanianie go jeszcze brzydszymi budynkami wiele nie da ku poprawie estetyki miasta.
21 marca 2008 at 11:18
Niech mi ktoś wytłumaczy, be czegoś tu nie rozumiem: najpierw prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz jedzie na targi inwestycyjne w Cannes, gdzie namawia potencjalnych inwestorów aby jak najszybciej przybywali budować w Warszawie, a zaraz potem jej czołowy doradca wzywa inwestorów do… wstrzymywania się z projektami. Co tu jest grane?
22 marca 2008 at 13:41
Nie zycze sobie, by Warszawa przypominala setki amerykanskich miast. Polskiej stolicy nalezy pomoc odnalezc i rozwinac wlasny klimat. Odbudowa przedwojennych kamienic w pewien sposob wychodzi temu naprzeciw. Nie chodzi o bardzo dokladna rekonstrukcje tego co bylo, mam na mysli samo usytuowanie budynkow, ale o czerpanie inspiracji z historii miasta,z tego co bylo charakterystyczne tylko dla Warszawy. Nie ma potrzeby ulegac modzie na wiezowce, choc przynaje, ze one tez sa Warszawie potrzebne. Chodzi jednak o zagospodarowanie miejsca, ktore kiedys bylo pieknie zabudowane i mialo swoj niepowtarzalny klimat. Jak pogodzic realizacje tego zamierzenia z istnieniem tak ogromnego budynku jak PKiN, to trudno mi powiedziec. Ale zawodowi architekci potrafia moze temu jakos zaradzic.
14 października 2008 at 2:19
The sad truth is that pre-war Warsaw is gone for ever. We Poles should build a new modern Warsaw, great in a different way, Europe’s New York and, therefore, the more and the higher skyscrapers Warsaw has the better! However, they should not be build too close to the Palace of Culture as this is an impressive structure and represents an important part of Polish history. (Sorry for writing in English but my Polish writing skills are not too good)