Lasek Bielański pod topór
Drogowcy chcą wyciąć kilkadziesiąt drzew, by poprowadzić przez rezerwat dojazd do uczelni. Ostateczną decyzję urzędnicy podejmą po rozprawie publicznej, którą zaplanowali na 31 marca.
Drogowcy chcą wyciąć kilkadziesiąt drzew, by poprowadzić przez rezerwat dojazd do uczelni. Ostateczną decyzję urzędnicy podejmą po rozprawie publicznej, którą zaplanowali na 31 marca.
22 marca 2008 at 11:38
ta rozprawa to skandal, kogo p.dubiel reprezentuje!
chyba UKSW i panią Fabisiak
22 marca 2008 at 19:46
Artykuł nieścisły - UKSW nie jest w rezerwacie i nowy dojazd w 95% też nie.
Stary dojazd biegnie w 100% przez rezerwat i dlatego Zielone Mazowsze od dawna protestowało.
Żeby zamknąć stary wjazd, musi powstać nowy wjazd, ale tu ZM piętrzy trudności. Wiadomo, że jezdnia musi mieć określoną szerokość, żeby być JEDYNYM wjazdem do kompleksu, gdzie przebywają tysiące ludzi. Nie może być tak, że 1 zepsuty samochód ją zatarasuje.
Rzecz w tym, że ZM odrzuca wszystkie rozwiązania (np. przełożenie ścieżki rowerowej i chodnika na drugą stronę Wisłostrady) i nadal protestuje, a w końcu chodzi tylko o 37 drzew i w zamian uzyskuje się zamknięcie starej drogi, która po prostu tnie rezerwat na pół!!!
23 marca 2008 at 11:28
Wyciac wszzystkie drzewa w Polsce. Zalac betonem, jeziora.
23 marca 2008 at 13:31
Hmm, jak widać polityka PO jest taka sama jak PiS. Czyli prowincjonalna dulszczyzna.
25 marca 2008 at 14:55
Uwaga Burmistrza na temat aktywności ekologów nie pozostawia chyba złudzeń co do jego stosunku do ludzi próbujących ratować Las Bielański. Nie powinna też dziwić pora, a tym bardziej miejsce Rozprawy Administracyjnej – przecież najważniejsza jest wygoda studentów i pracowników UKSW.
Szkoda, że decydujący głos w sprawie naszego Rezerwatu będą miały osoby, które są tu przejazdem.