JĘZYKOWA KONSPIRA, czyli jak nie zdradzić się na wstępie
Bycie „obcokrajowcem z Radomia czy Kalisza” to żaden wstyd. Jeśli jednak wolelibyśmy atut pochodzenia spoza Warszawy zostawić sobie na później, to warto pamiętać, że najbardziej zdradliwy jest język.
Jak się nie wysypać? Doradź.
26 marca 2008 at 13:59
Stare nazwy się trzymają.
ul. Stołeczna - mało kto mówi Popiełuszki
Odcinek Solidarności od pl. Bankowego do Kercelaka, a raczej Kiercelaka ;-) raczej zwany jest Lesznem (sądy na Lesznie, parafia kalwińska na Lesznie etc).
Ponadto przez to, że ratusz dzielnicy Targówek (obejmującej Targówek, Bródno i Zacisze) jest na Bródnie, to często nazywa się Bródno Targówkiem. Taki błąd także Carrefour zrobił. Fe.
W końcu kolesie z Bródna obrabiają samochody, a ci Targówka-mieszkania. Nie wypada mylić ;-)
Most po nazwany Mikołajewskim ;-) to popularnie Poniatoszczak
Drynda nie dorożka.
4 września 2008 at 11:24
Mój przedmówca napisał nazwę ul. Solidarności, ale przyznam że naprawde długo musiałem się uczyć, że to nie jest ul. Świerczewskiego, a Al. Jana Pawła II to nie jest juz ul. Marchlewskiego… Takie przyzwyczajenia z dzieciństwa, ale te nazwy wielu wychowanym z takimi nazwami zapadły w pamieć, mimo niecheci do patronów tych ulic.
Podobnie plac Bankowy - to już nie Dzierżyńskiego.
Oczywiście warto tu przypomnieć podział Warszawy na dzielnice: Śródmieście, Żoliborz, Wolę, Mokotów, Pragę, Ochotę, potem jeszcze Ursynów doszedł. Innych nie było w świadomości codziennej :-)
A co do gwary, to każda dzielnica ma swą wymowe - przykładowo na Woli charakterystycznie wymawia się literę l - cos w stylu (ly) i można uslyszeć specyficzne zmiękczenia np. w Warsiawie… nie w w Warszawie :-)
16 września 2008 at 21:19
Warszawiacy mowia SUKIEKA,PANIEKA -NIE MAM POLSKIEJ CZCIONKI.
Reszta Polski mowi sukienka,panienka .
Wyraz BANK,tez jest inaczej artykulowany,nie slychac N,jest to A
TYLNOJEZYKOWE
1 listopada 2008 at 22:44
Powązki wojskowe a nie Powązki Komunalne
11 stycznia 2009 at 23:39
Jestem urodzonym Warszawiakiem, tak jak moi rodzice i dziadkowie, i nigdy, przenigdy nie mówiłem idiotycznie brzmiącego “Wilsona” przez W, tylko tak jak wymawiać się to nazwisko powinno.
I nigdy inna wersja nie przyszłaby mi do głowy.
to “W” to podobno tylko jakiś lokalny żoliborski zwyczaj.
6 marca 2009 at 17:49
Ulice i nazwy się skraca np. Jerozolimskie, Centralny, Wschodni. Zapomnieliśmy jeszcze o śiuwaksie, wajcha i teges. ;)
17 marca 2009 at 12:44
Zauważyłem, że rdzenni warszawiacy mówią “Aleje Niepodległości”, chociaż jest to Aleja. Na moją próbę poprawy obruszają się: “A Jerozolimskie to też Aleja?!” :)
A co do wymowy, to często słyszę w sklepie: “poproszę parówkie, snikiersa itp.” Pytałem warszawiaków, jak to jest z tym Placem Wilsona - twierdzą, że nie słyszeli wymowy przez “w”.
6 maja 2009 at 7:31
Strony Ciechanowskie
cukier - CUKER