Prosto z sortowni wyjdą na ulice
Jedynej sortowni odpadów, w której zatrudnieni są niepełnosprawni, grozi likwidacja. Pracownicy są załamani, na 9 kwietnia zapowiadają protest przed ratuszem
Jeśli Ekon zniknie, będzie to dowód, że władzom Warszawy w ogóle nie zależy na ekologii – oburza się Małgorzata Kossowska, mieszkanka Ursynowa. Podobnie jak 180 tysięcy innych osób, korzysta z usług „mrówek”, bo tak warszawiacy nazywają niepełnosprawnych pracowników sortowni. – Firmy wywożące śmieci w ogóle nie interesują się ich segregacją. Ekon to jedyny sposób na recykling w mojej okolicy – dodaje Kossowska.

31 marca 2008 at 7:59
Jestem na emeryturze.Mam 66lat.Ale wezmę udział w tym proteście.Uważam EKON niezależnie od wszystkiego za bardzo pożyteczną.Nie mam wspólnego z tą firmą.
Gdyby te wszystkie piony socjalne (+PFRON)chciały coś zrobić(oprócz brania pensji) ,to powinny brać przykład z działań tej firmy.Ich zarobki powinny zależeć od wyników ich pracy.