I. Kraj: Zawoalowane „nie” dla kupców z KDT

ikraj.jpgNareszcie – westchnęłam, gdy wczoraj władze miasta odmówiły kupcom wieloletniej dzierżawy gruntu przy placu Defilad. Dlaczego? Bo nie uważam za słuszne przekazywania bez przetargu atrakcyjnego terenu w centrum miasta jednej uprzywilejowanej grupie zawodowej. Obojętne, kupcom czy np. towarzystwu miłośników zwierząt.

I doceniam ten ruch, bo sprzeciwienie się silnemu w Warszawie lobby przedsiębiorców wymagało ze strony Hanny Gronkiewicz-Waltz sporej determinacji i odwagi, zwłaszcza że Platforma Obywatelska uchodzi za partię sprzyjającą temu środowisku.

Ale zaraz po tej euforii przyszły wątpliwości. Odwaga to czy raczej sprytne lawirowanie ze strachu przed powiedzeniem kupcom z KDT: „Nie chcemy was przy pl. Defilad“? Wtedy byłoby uczciwiej. Bo wiadomo, że handlarzy skarpetkami z obecnego baraku KDT nie będzie stać na lokal w eleganckim budynku. A tylko taki dom towarowy wyobrażam sobie w nowym centrum miasta. Kupcy mają więc prawo czuć się oszukani, bo obiecywano im co innego. Jeśli pójdą na wojnę z miastem i nie opuszczą obecnych miejsc pracy, przez kolejne lata przed PKiN zamiast planowanego tam Muzeum Sztuki Nowoczesnej będziemy podziwiać blaszany pawilon. I obym była złym prorokiem.

3 Odpowiedzi dla wiadomosci “I. Kraj: Zawoalowane „nie” dla kupców z KDT”

  1. Quentin Pisze:

    Przedsiebiorców??? Handlarzy ze szczęk, którzy w życiu nie widzieli kasy fiskalnej i oszukują skarb państwa!

  2. jhbsk Pisze:

    Kupcy???
    To są handlarze. Bardzo często pracujący na czarno!!!
    Kupiec to szanowany zawód, nie obrażajcie kupców nazywając tak straganiarzy!

  3. mil1231@gazeta.pl Pisze:

    myslę że miasto powinno wynająć zbirów i tak jak w Rosji powinny zająć się tym blaszaczkiem słuzby specjalne- w nocy mógłby wylecieć w powietrze, cokolwiek byleby ten pie….dolnik zniknał stamtąd raz na zawsze

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.