Zwłoki klienta kilka godzin leżały przy kasie
Aż trzy godziny pod kasą hipermarketu Auchan przy ul. Modlińskiej leżało ciało starszego mężczyzny. W tym czasie tysiące ludzi robiło w tym sklepie przedświąteczne zakupy.
Dlaczego tak długo ciało leżało pod kasą? — Policja nie usuwa zwłok. Musieliśmy skontaktować się z rodziną. Okazało się, że żona tego pana nie mogła się nim zająć. Jego syn był w tym czasie na imprezie. Też nie mógł prosić firmy pogrzebowej o przewóz ojca — tłumaczy policjant.
8 grudnia 2009 at 21:15
A przynajmniej za zakupy zapłacił?
8 grudnia 2009 at 21:33
i tak łaskawie postąpili że pozwolili mu leżeć, może powinni go przepchnąć pod ścianę i przykryć kartonem żeby nie płoszył klientów. Auchan pełny życia? To chyba żart. Pełny to on może jest ale otumanionych ludzi biegnących w amoku po zakupy. A przepraszam Pan SYN tego pana był na czym? na imprezie? nie mógł, przepraszam, wyjść na chwilę z imprezy i zaopiekować się zmarłym tatą? Co za klimaty. Szkoda słów.
8 grudnia 2009 at 22:14
I co w związku z tym ?? Jakby je wywieźli to by pisali “Auchan - łowcy skór”.
8 grudnia 2009 at 23:06
I po co ta sensacja? Czyżby dziennikarze nie wiedzieli, że NIKT nie ma prawa w takiej sytuacji ruszać zwłok, tylko zakład pogrzebowy - po dokonaniu czynności przez policję? Powiadomiono żonę zmarłego? Tak. Nie mogła zająć się sprawą. Syn balował i też nie mógł. Co więcej można było zrobić? Czy zdaniem dziennikarzy szefowie powinni zamknąć sklep? A może ogłosić żałobę narodową?! Jak na ulicy ma miejsce wypadek, osłania się zwłoki parawanem, a nie zamyka całą ulicę - no chyba, że to jakaś specyficzna sytuacja.
8 grudnia 2009 at 23:16
Nie udawał.
Stał w kolejce.
Po zawał!
Takim Go sklep zapamięta,
do śmierci wiernego klienta!
W promocji pogrzeb darmowy,
odzienie, od stóp do głowy,
karta STAŁEGO KLIENTA,
i zniżka na karpia. Bo, Święta!
8 grudnia 2009 at 23:30
Dla nich człowiek się nie liczy, tylko szmal.
8 grudnia 2009 at 23:35
Tak wygląda znieczulica, dotarliśmy do momentu kiedy sacrum śmierci jest mało istotne. Liczy się tylko kasa, a jeszcze Związek Socjalistycznych Republik Europejskich walczy z krzyżami. Każdy kto logicznie myśli wie, że to się skończy katastrofą. Jak wielką to tylko zależy od nas.
8 grudnia 2009 at 23:48
kasa to kasa, on nie zapłacił…i tyle kaszany narobił :(
8 grudnia 2009 at 23:50
jest dumna z “oszołoma” !!! 9999 klientów i jeden zgon…
9 grudnia 2009 at 11:15
Znieczulica znieczulicą, ale paranoja paranoją. Czy nikomu nie wolno zabalować, bo może w tym czasie tatuś padnie na zawał? Coś tu się komuś pop…ło!
9 grudnia 2009 at 18:20
Ciekawy jestem,co na to sanepid.Czy nie jest w takim przypadku jakaś dezynfekcja???
9 grudnia 2009 at 18:54
Czytając wypowiedzi internautów nie jestem w szoku, gdy ten mężczyzna miał zawał serca na “kasie miłej”(szybka obsługa) ludzie też obojętnie przeszli obok “tego ” skanując dalej towar!!!. Ochrona jego ułożyła w pozycji bezpiecznej nie podejmując reanimacji. Po paru minutach dali komunikat czy na sklepie jest lekarz. Przybiegły dwie kobiety, i jego reanimowały po ponad 5 minutach od upadku klienta, który dodatkowo uderzył głową o kasę. Jeśli serce zaczęłoby bić to byłby roślinka z nie dotlenienia mózgu.
Nagrania na kamerach powiedzą wszystko jeśli wszystko objęte zostało monitoringiem. To była pierwsza taka sytuacja w Auchan nikt nie był przygotowany czy ktoś z ochrony jest przeszkolony z udzielenia pomocy medycznej?
9 grudnia 2009 at 20:01
Po prostu świetna rodzina! Żona nie może, synowi się nie chce, po prostu brać przykład :)
10 grudnia 2009 at 0:26
Zanim ocenimy rodzinę rozważmy taki wariant
1. Syn jest na imprezie np w Szczecinie czas dojazdu do Warszawy min 5 godzin albo w Kazimerzu ale wypił alkohol i musi korzystać z transportu publicznego (minimum 3 godziny)
2. Jest na imprezie i nie ma jak się z nim skontaktować
3. jest na spotkaniu i ma wyłączony telefon
Więcej nie ma co pisać
Sam miałem podobną sytuację, od chwili śmierci mojego ojca do czasu kiedy mnie powiadomiono i ja powiadomiłem dom pogrzebowy minęło 7 godzin (byłem jakieś 5 km od miejsca i w pęłni dyspozycyjny)
Proponuję nie oceniać rodziny negatywnie, artykuł nie jest w 100% precyzyjny, a my nie znamy szczegułów,
3 stycznia 2010 at 17:32
Ale za to, że policjant wezwał zakład pogrzebowy, to jestem pewien, że Inspektorat Komendy Społecznej Policbudy będzie sprawdzał czy nie przekroczył uprawnień.
Ta grupa łobuzów we wszystkim widzi:
1. przekroczenie uprawnień lub,
2. niedopełnienie obowiązków.
Każdego policjanta i za wszystko chętnie by ukarali, aby dla Skarbu Państwa zabrać ukaranemu pół 13-ki.
8 stycznia 2010 at 22:19
Ochrona reanimowała????
Tam nie ma nawet porządnie zaopatrzonej apteczki!
A pomocy udzielały dwie młode dziewczyny z medycyny.