Zwłoki klienta kilka godzin leżały przy kasie

Aż trzy godziny pod kasą hipermarketu Auchan przy ul. Modlińskiej leżało ciało starszego mężczyzny. W tym czasie tysiące ludzi robiło w tym sklepie przedświąteczne zakupy.

Dlaczego tak długo ciało leżało pod kasą? — Policja nie usuwa zwłok. Musieliśmy skontaktować się z rodziną. Okazało się, że żona tego pana nie mogła się nim zająć. Jego syn był w tym czasie na imprezie. Też nie mógł prosić firmy pogrzebowej o przewóz ojca — tłumaczy policjant.

Przeczytaj całość 

16 Odpowiedzi dla wiadomosci “Zwłoki klienta kilka godzin leżały przy kasie”

  1. Aha Edek Pisze:

    A przynajmniej za zakupy zapłacił?

  2. menx Pisze:

    i tak łaskawie postąpili że pozwolili mu leżeć, może powinni go przepchnąć pod ścianę i przykryć kartonem żeby nie płoszył klientów. Auchan pełny życia? To chyba żart. Pełny to on może jest ale otumanionych ludzi biegnących w amoku po zakupy. A przepraszam Pan SYN tego pana był na czym? na imprezie? nie mógł, przepraszam, wyjść na chwilę z imprezy i zaopiekować się zmarłym tatą? Co za klimaty. Szkoda słów.

  3. Sentil Pisze:

    I co w związku z tym ?? Jakby je wywieźli to by pisali “Auchan - łowcy skór”.

  4. Jacek Pisze:

    I po co ta sensacja? Czyżby dziennikarze nie wiedzieli, że NIKT nie ma prawa w takiej sytuacji ruszać zwłok, tylko zakład pogrzebowy - po dokonaniu czynności przez policję? Powiadomiono żonę zmarłego? Tak. Nie mogła zająć się sprawą. Syn balował i też nie mógł. Co więcej można było zrobić? Czy zdaniem dziennikarzy szefowie powinni zamknąć sklep? A może ogłosić żałobę narodową?! Jak na ulicy ma miejsce wypadek, osłania się zwłoki parawanem, a nie zamyka całą ulicę - no chyba, że to jakaś specyficzna sytuacja.

  5. kkk Pisze:

    Nie udawał.
    Stał w kolejce.
    Po zawał!

    Takim Go sklep zapamięta,
    do śmierci wiernego klienta!
    W promocji pogrzeb darmowy,
    odzienie, od stóp do głowy,
    karta STAŁEGO KLIENTA,
    i zniżka na karpia. Bo, Święta!

  6. J.T. Pisze:

    Dla nich człowiek się nie liczy, tylko szmal.

  7. lewobrzeżny Pisze:

    Tak wygląda znieczulica, dotarliśmy do momentu kiedy sacrum śmierci jest mało istotne. Liczy się tylko kasa, a jeszcze Związek Socjalistycznych Republik Europejskich walczy z krzyżami. Każdy kto logicznie myśli wie, że to się skończy katastrofą. Jak wielką to tylko zależy od nas.

  8. oszołom Pisze:

    kasa to kasa, on nie zapłacił…i tyle kaszany narobił :(

  9. biedronka Pisze:

    jest dumna z “oszołoma” !!! 9999 klientów i jeden zgon…

  10. Bejotka Pisze:

    Znieczulica znieczulicą, ale paranoja paranoją. Czy nikomu nie wolno zabalować, bo może w tym czasie tatuś padnie na zawał? Coś tu się komuś pop…ło!

  11. marcos Pisze:

    Ciekawy jestem,co na to sanepid.Czy nie jest w takim przypadku jakaś dezynfekcja???

  12. milena Pisze:

    Czytając wypowiedzi internautów nie jestem w szoku, gdy ten mężczyzna miał zawał serca na “kasie miłej”(szybka obsługa) ludzie też obojętnie przeszli obok “tego ” skanując dalej towar!!!. Ochrona jego ułożyła w pozycji bezpiecznej nie podejmując reanimacji. Po paru minutach dali komunikat czy na sklepie jest lekarz. Przybiegły dwie kobiety, i jego reanimowały po ponad 5 minutach od upadku klienta, który dodatkowo uderzył głową o kasę. Jeśli serce zaczęłoby bić to byłby roślinka z nie dotlenienia mózgu.
    Nagrania na kamerach powiedzą wszystko jeśli wszystko objęte zostało monitoringiem. To była pierwsza taka sytuacja w Auchan nikt nie był przygotowany czy ktoś z ochrony jest przeszkolony z udzielenia pomocy medycznej?

  13. koziołek matołek Pisze:

    Po prostu świetna rodzina! Żona nie może, synowi się nie chce, po prostu brać przykład :)

  14. logik Pisze:

    Zanim ocenimy rodzinę rozważmy taki wariant
    1. Syn jest na imprezie np w Szczecinie czas dojazdu do Warszawy min 5 godzin albo w Kazimerzu ale wypił alkohol i musi korzystać z transportu publicznego (minimum 3 godziny)
    2. Jest na imprezie i nie ma jak się z nim skontaktować
    3. jest na spotkaniu i ma wyłączony telefon

    Więcej nie ma co pisać
    Sam miałem podobną sytuację, od chwili śmierci mojego ojca do czasu kiedy mnie powiadomiono i ja powiadomiłem dom pogrzebowy minęło 7 godzin (byłem jakieś 5 km od miejsca i w pęłni dyspozycyjny)
    Proponuję nie oceniać rodziny negatywnie, artykuł nie jest w 100% precyzyjny, a my nie znamy szczegułów,

  15. łowca skór Pisze:

    Ale za to, że policjant wezwał zakład pogrzebowy, to jestem pewien, że Inspektorat Komendy Społecznej Policbudy będzie sprawdzał czy nie przekroczył uprawnień.
    Ta grupa łobuzów we wszystkim widzi:
    1. przekroczenie uprawnień lub,
    2. niedopełnienie obowiązków.
    Każdego policjanta i za wszystko chętnie by ukarali, aby dla Skarbu Państwa zabrać ukaranemu pół 13-ki.

  16. czesiek Pisze:

    Ochrona reanimowała????
    Tam nie ma nawet porządnie zaopatrzonej apteczki!
    A pomocy udzielały dwie młode dziewczyny z medycyny.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.