Dla mnie to honor biec z olimpijskim zniczem
Magdalena Piotrowska, 23-letnia studentka UW pobiegnie w sztafecie z ogniem olimpijskim. Bieg wzbudza gorące emocje i protesty. W Londynie, Paryżu i San Francisco niosących znicz musiała chronić policja.
Magdalena Piotrowska, 23-letnia studentka UW pobiegnie w sztafecie z ogniem olimpijskim. Bieg wzbudza gorące emocje i protesty. W Londynie, Paryżu i San Francisco niosących znicz musiała chronić policja.
18 kwietnia 2008 at 8:16
Brawo pani Madziu.Daje pani przyklad wszystkim tym, ktorzy przedkladaja , czesto swoje,wasko pojete interesy ponad piekne idee olimpijskie.Niestety znalazlo sie wsrod nas paru madrali, ktorzy uwazaja, ze oni wszystko najlepiej wiedza i w nosie maja to czy ten swiety plomien olimpijski dotrze na miejsce w Pekinie. Pani stanowisko pzywrocilo mi wiare wtgo, ze mlodziez polska potrafi myslec racjonalnie i wie co jest korzystne dla ogolu.Jeszcze raz brawo pani Magdaleno.
18 kwietnia 2008 at 8:35
z taka uroda bedzie miala swoje 5 minut slawy. jesli o mnie chodzi, beda to pierwsze igrzyska, ktorych nie obejrze.
18 kwietnia 2008 at 10:34
Szanuję wybór pani Magdaleny, ale dla mnie ten ogień przestał być symbolem pokoju, bo nie jest tak, że sytuacja w Tybecie nie zmieniła się w ciągu kilku ostatnich miesięcy. Owszem, zmieniła się na gorsze, a tak widocznych represji, odcięcia Tybetu od świata nie było tam od lat 80- tych. Czy to nie jest szykowanie gruntu pod “ogień pokoju”? Kiedy dotrze do Tybetu, będzie mi tak zwyczajnie okropnie smutno.
18 kwietnia 2008 at 11:14
ta olimpiada to jeden wielki skandal. szkoda mi sportowcow, ale ta impreza stracila dla mnie znaczenie.
18 kwietnia 2008 at 11:15
dodam - szkoda mi tych kilku uczciwych sportowcow, ktorzy nie napakowali sie sterydami itp.
18 kwietnia 2008 at 12:20
żenujące, że ŻW przeprowadza wywiad z kimś takim.
baba nie ma kręgosłupa moralnego.
Wielki wstyd dla mojego Uniwersytetu!!!!
18 kwietnia 2008 at 12:25
Zawsze znajdzie się jakaś czarna owaca, która się wyłamie. To nie jest ogień pokoju. Został splamiony krwią Tybetańczyków. Pani Magda musi mieć świadomość, że wspiera reżim koministyczny.
18 kwietnia 2008 at 22:57
Tacy jak Warszawiak, Praxis i Krzysztof to igniranci i nieuki ktorzy nie znaja ani Tibet historii ani gangu Dalai Lama. A w Lhasa nigdy nie byli.
To tak zwani “Zawodowi Zameciarze” nawet nie szanujacy swojich Polskich Sportowcow.
Na szczescie Polska ma takich jak Magdalena Piotrowska: piekna, wysportowana i madra ktora jedna soba przerasta nawet milion takich jak ci powyzej.
Serdeczne dzieki Pani Magdaleno za godne reprezentowanie Polski na Igrzyskach Olympijskich!
21 kwietnia 2008 at 11:43
Stolarz,
Nie osmieszaj sie. I naucz sie pisac z odrobina szacunku dla ludzi.
Pozdrawiam.
26 maja 2008 at 20:37
To bardzo smutne, ze mozna myslec o pochodni olimpijskiej w Chinach, jako o symbolu pokoju. Skandalem jest dla mnie, to ze doszlo do wyboru i akceptacji Chin - jako organizatora olimpiady. Jak mozna bylo przyznac takie wydarzenie panstwu, ktore w taki sposob traktuje ludzi. I tu nie chodzi tylko o Tybetanczykow. Przymusowe aborcje i sterylizacje (tak, to sie w glowie nie miesci; ale Chiny to nie Europa), model rodziny 2+1 (rodzice i jedno dziecko - najlepiej chlopiec), torturowanie ludzi, zabijanie ich, przymusowe relokacje - dotycza zarowno Chinczykow jak Tybetanczykow. Dla mnie to TOTALNE DEPRECJONOWANIE ZNACZENIA I SYMBOLIKI Z JAKA JEST ZWIAZANE WYDARZENIE OLIMPIADY. To naprawde smutne. Pani Magdaleno, nie reprezentuje Pani ani mnie, ani mojej rodziny i wielu z moich znajomych. Dla mnie wielkim wstydem jest, ze ktos z mojego kraju moze zrobic cos takiego. Przykro mi z tego powodu. Nie uwazam, aby olimpiada w Pekinie - ktora jest jakas farsa i kpina dla tradycji i idei - byla wydarzeniem, ktore powinno zakneblowac ludzi myslacych i zmusic ich do milczenia na temat strasznych zbrodni jakich sie dopuszcza kraj bedacy organizatorem tegorocznej olimpiady.