Wypchane portfele władzy
Na konta wiceprezydentów Andrzeja Jakubiaka i Jarosława Kochaniaka w ubiegłym roku wpłynęły największe wynagrodzenia spośród najwyższych urzędników miasta. Razem ze skarbnikiem są też w czołówce tych, którzy zarobili najwięcej przez trzy lata pracy w ratuszu.
4 maja 2010 at 7:02
Całkiem nieźle sobie radzą. Dziwi mnie ogrom poświecenia Jakubiaka. Żeby tak zostawiać intratną posadę w banku i wyruszać w miasto. Czyżby warszawskie nieruchomości były aż tak atrakcyjne? Ten kołchoz na Kopernika to kiedy wykupiony? Ktoś kto ma dom, nie może wykupować mieszkania komunalnego. Kołchozów to w ogóle wykupować się nie daje. A tu proszę….jest wykup. Przecież po uchwaleniu uchwały o polityce lokalowej miasta, zaczęły się urzędnicze naloty na mieszkania komunalne. Ruszył do boju wywiad. A może ktoś ma dom po mamusi? A może mu żona coś w posagu wniosła? A może ma majętną kochankę z nieruchomościami a się nie żeni? Wszystko sprawdzono i jak nas informowano, wiele odzyskano. Wspaniale. Czy można wiedzieć co się stało z tak cudownie odzyskanym mieniem komunalnym? Współczuję Jakubiakowi utraty bankowych pensji. Niech wraca do banku. W banku też pewnie miejsce Waltzowej. Nie mogę uwierzyć, że majątek tej kobiety powiększył się. Same wydatki na utrzymanie wyglądu, muszą stanowić krociowe kwoty. Znikające zmarszczki, podbródki, podniesione powieki, wyszczuplone nogi i nie tylko, markowe ciuchy i biżuteria,fryzjer, kosmetyczka itd. To wszystko musi kosztować. Toż to babcia i wiekowa matrona. A tu proszę. Nie ubywa a przyrasta grosza. Nie przybywa a ubywa lat. I to nic nie kosztuje? Szkoda, że z Warszawą tak nie jest. Na wszystko gigantyczne kredyty, które będą spłacały następne pokolenia. Tych dwoje bankowców powinno wiedzieć, że długi trzeba spłacać. A jak nie ma czym spłacić, to wierzyciele biorą majątek. W tym wypadku komunalny. Nie udaje się przekazać nieruchomości i spółek miejskich w określone ręce? Wystarczą obligacje. Wszystko jednak przebija Fundusz Nieruchomości Warszawskich w projekcie ustawy reprywatyzacyjnej dla Warszawy. Zaglądaliśmy w portfele. Teraz w marzenia. Kto na prezesa tego funduszu? Kto do zarządu? Kiedy ustawę przepychacie? Które miejskie nieruchomości przekazujecie do funduszu? Koniec kadencji już przecież widać!
4 maja 2010 at 8:04
Szkoda ze inni pracownicy pracujący dla miasta, muszą klepać biedę, a o podwyżkach dla nich, głucha cisza. Oczywiście, najpierw, władza się musi obłowić. Solidarnosć - do boju.
4 maja 2010 at 12:20
I tak zarobki w samorządzie są ograniczone ustawą kominową, zobaczcie zarobki radnego M. Jastrzębskiego - rekordzista Rady Warszawy od lat nie pobity, a wszystko ze spółek skarbu państwa.
4 maja 2010 at 17:49
To skandal żeby urzędnicy stołecznego magistratu zarabiał tak dużo. Przeciętnemu urzędnikowi w w Warszawie w głowie to się nie mieści, Takich zarobków nie mają nawet urzędnicy Kancelarii Prezydenta ,Ministerstw, czy prokuratorzy ,wojskowi , policjantach nie mówiąc o lekarzach,pielęgniarkach, a już nawet nie śmiem mówić o emerytach . Wojsko nie nie doposażone, policji nawet na paliwo nie starcza, a nawet brak na papier toaletowy jak podała prasa , ulice pełne dziur a oni mają wypchane portfele. Do tego samochody ,sekretarki inne apanaże To woła o zemstę do nieba Jak my biedni mieszkańcy Warszawy możemy na tych głosować co ich zatrudniają . Jak się w tej sytuacji czują się radni. ,którzy głośno nie protestują . Tacy ludzie nie powinni być wybierali ,by nas reprezentować. Będą wybory pokażmy im czerwoną kartkę Z Panią Hanną Gronkiewicz -Waltz na czele [PO],bo ona jest głwnie winna za to.I to ma być sprawiedliwość.?
Należy się uznanie dla Pani redaktor Izabeli Kraj że ujawniła taki skandal na łamach “RZ”.