Monika Górecka-Czuryłło: Sprawa dzieci w rękach naszych
19 sierpnia 2008
Na Starówkę nie idę – kategorycznie oświadcza ośmioletni Piotrek. – Tam nic nie ma. Jakiś pan straszy toporem albo chodzą klauni na szczudłach i myślą, że są śmieszni.
Chłopak krzywi się też na zwykły park. No bo ile można spacerować po alejkach albo nawet jeździć po nich rowerem? Park jest dobry na dorosłe spacery albo randki. A co z dzieciakami? Tymi stawiającymi pierwsze kroki i tymi, które lubią wyhasać się do utraty tchu? Oferta miejsc plenerowych, gdzie można z dziećmi fajnie spędzić czas, jest spora, w porównaniu z tym, co było jeszcze kilkanaście lat temu. Ale nie wiemy o istnieniu ich wszystkich. Dlatego miasto proponuje wydanie folderu „Warszawa dla dzieci” z propozycją miejsc przyjaznych maluchom w rożnym wieku. Więc zamiast ciągnąć dziecko na nieśmiertelną Starówkę czy iść na ten sam co zawsze plac zabaw, rozejrzyjmy się wokół i podpowiedzmy coś. Może gdzieś w plenerze zbierają się grupy mam z niemowlakami? A może na osiedlu są wystawiane bajki dla malców? Warto nawet polecić dobrze wyposażone boisko. Bierzmy sprawy w swoje ręce! Zgłoszenia do środy: sekretariat@warsawtour.pl.



