Coraz więcej osób przyłącza się do inicjatywy „Tak dla S7”, mającej na celu przekonanie ministra transportu do przyspieszenia budowy drogi z Warszawy do Grójca.
W Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015 przewidziano, że ruszy ona dopiero po roku 2013. Z kolei na stronie Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad czytamy, że prawdopodobnie zacznie się ona w pierwszym kwartale 2015 r., a zakończy dwa i pół roku później.
Pomysłodawcy petycji o przyspieszenie budowy argumentują, że dzięki temu możliwe będzie odciążenie ulicy Puławskiej i wjazdu do Warszawy i wyjazdu z niej na wysokości Janek i Raszyna oraz usprawnienie dojazdu do lotniska Chopina dla osób wjeżdżających od południa.
Pomysł wspierają m.in. samorządy Piaseczna, Grójca, Radomia, mieszkańcy Józefosławia czy Tarczyna. Petycję w Internecie podpisało już: 2165 osób, 386 osób złożyło autograf pod petycją papierową.
W sklepach i salonach na południu pojawiają się też reklamowe standy z argumentami i gotowym tekstem petycji. Na stronie www.takdlas7.pl pojawiają się też pierwsze wyrazy poparcia mieszkańców.
„Wszyscy mamy świadomość, że trasa S7 będzie jedną ze strategicznych arterii transportowych w naszym kraju. Niezwykle istotne jest też jej znaczenie dla mieszkańców naszego rejonu, którzy codziennie doświadczają koszmaru jazdy po niewydolnej komunikacyjnie ulicy Puławskiej” – napisał Mirosław Wiliusz, radny gminy Lesznowola
„Teraz dojazd na uczelnię (UKSW na Bielanach) zajmuje mi około 2h. Gdyby powstała obwodnica S7, to ruch z południa zostałby przeniesiony na tę właśnie trasę, co dla nas byłoby bardzo korzystne i skróciłoby czas dojazdu do pracy, szkoły” – uważa Łukasz Grochla, radny gminy Lesznowola, mieszkaniec miejscowości Łazy.









