BloK, czyli blog o komunikacji
Robert Biskupski o stołecznej komunikacji

Most Północny to pierwsza przeprawa przez Wisłę w Warszawie od 10 lat. Konkretne przygotowania do jego budowy zaczęły się 13 lat temu. Czemu to wszystko trwa aż tak długo?

W kwietniu doczekamy się pewnie otwarcia dziewiątego mostu przez Wisłę: Północnego, czy Marii Skłodowskiej-Curie. 1,2 mld zł i cztery miesiące opóźnienia. Ale cóż to jest wobec wieczności czy wobec okresu potrzebnego na przygotowanie dowolnej stołecznej inwestycji.

most.jpg
Fot. M. Gołaszewski/Fotorzepa

To most Świętokrzyski, który podczas Euro 2012 będzie się świetnie kadrował na tle Stadionu Narodowego. Wydaje się nowy, ale od jego otwarcia minęło już 12 lat! (swoją drogą - nie wiem, czy wiecie, ale kompletnie niepotrzebna spółka Trasa Świętokrzyska wciąż istnieje i przejada pieniądze podatników). Dwa lata po Świętokrzyskim – w 2002 roku – przybył most Siekierkowski. A potem… długo nic.

Odkopałem właśnie kalendarium przygotowań do budowy mostu Północnego. Szok i niedowierzanie! Już jesienią 1999 roku gminy Bielany i Białołęka podpisały porozumienie w sprawie budowy Trasy Mostu Północnego. W 1999 i 2000 roku obie gminy  wnioskowały o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, a w 2003 roku uzgodnił ją wojewoda (od ul. Wólczyńskiej do tzw. Nowo-Świętego Wincentego). W tym samym roku decyzja została zaskarżona przez OTOP.

2.jpg
Fot. R. Guz/Fotorzepa

To zdjęcie z czerwca ubiegłego roku. Wisłą płynie pierwszy transportowany z Gdyni do Warszawy element przęsła nurtowego, który liczył sobie 63 metry długości i ważył ponad 600 ton. Pchacz „Żubr” niech  płynie za holownikiem „Aleksander”, a my kontynuujmy naszą opowieść…

W styczniu 2004 roku prezydent Warszawy Lech Kaczyński powołał pełnomocnika ds. budowy mostu Północnego Witolda Chodakiewicza, którego misja zakończyła się – delikatne mówiąc – fiaskiem. Kwiecień 2005 to ogłoszenie wyników na koncepcję programowo-przestrzenną TMP. Wygrał Transprojekt Warszawa, ale wyniki zostały zaskarżone do sądu.

Wtedy nastąpiła seria niezrozumiałych ruchów ratusza. We wrześniu 2005 sąd unieważnił wyniki. W odpowiedzi komisja jeszcze raz oceniła te same projekty i… nagrodziła te same prace. W październiku 2005 wyniki zostały więc ponownie zaskarżone, a sąd je jeszcze raz unieważnił. I tak w koło, Macieju.

3.jpg
Fot. Sz. Łaszewski/Fotorzepa

W lipcu 2006 komisarz Kazimierz Marcinkiewicz w ramach kampanii wyborczej ogłosił przetarg na most Północny. Po otwarciu ofert w grudniu 2006 pojawiły się szokujące ceny. Najtańszy Mostostal Warszawa chciał wziąć kontrakt za prawie 1,6 mld zł. Cena zaskakiwała tym bardziej, że ówczesny ZDM dysponował kosztorysem wziętym z sufitu – 600 mln zł. Dzisiaj wiemy, że Pol-Aqua dostanie za budowę TMP (bez projektu i już po aneksie) ponad 1,2 mld zł.

Nowa prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz tamten przetarg unieważniła i ogłosiła - najpierw tylko na projekt. W czerwcu 2007 Warszawa miała już projektanta Schuessler Plan, a rok później gotową dokumentację i przetarg na wykonawcę. Wtedy pojawiła się Pol-Aqua, która  pojechała w przetargu dumpingiem i zgarnęła kontrakt (rozstrzygnięcie przetargu ciągnęło się miesiącami z powodu rekordowej liczby zapytań podczas innych oferentów).

4.jpg
Fot. J. Dudek/Fotorzepa

To kabaretowa wycinka drzew pod TMP pod koniec grudnia 2009 roku. Przy skrzyżowaniu Wisłostrady z ul. Pułkową ośmiu drwali ubranych w nowiutkie odblaskowe stroje z furkotem pił spalinowych ruszyło do akcji. Każdy ich ruch śledzili fotoreporterzy i operatorzy telewizyjni. Po Sylwestrze szopka dla mediów się skończyła i przez kilka miesięcy nic się nie działo. Potem było jeszcze wbijanie pierwszej łopaty dwa razy – w rytm wyborów do europarlamentu. Ech…

Najważniejsze, że most jest. Jeśli w takim tempie będziemy budować przeprawy przez Wisłę, to kolejnego mostu doczekamy się, kiedy autobusy Solaris MZA, tramwaje Swing TW i pociągi Inspiro MW pójdą już na żyletki z racji sędziwego wieku. ;)


7 odpowiedzi

  1. Roadman pisze:

    Panie Konradzie, nie “oferentów”, a “Wykonawców”.
    Pojęcie “Oferent” nie funkcjonuje już od wielu, wielu lat w Prawie zamówień publicznych.
    To może drobnostka, ale dla osób zajmujących się zamówieniami publicznymi jest rażące.

    Pozdrawiam i dzięki za świetny blog.

  2. r47 pisze:

    Tory nie rzeka i można przejść pieszo ( ryzykując mandat ) ale może coś o remoncie w tunelu Dźwigowej ?

  3. eRDe pisze:

    Koszmar Bielan coraz bliżej:(

  4. Frank B. pisze:

    chyba bardziej byłby interesujący tekst o przeprawie nad torami na Marsa. Miejscy urzędnicy robią w mediach zmasowaną nagonkę na włąscicieli tamtejszych działek. W skrócie: chcą ich wysiedlić, żeby zburzyć ich domy pod drogę, natomiast przez najbliższy czas (rok, dwa?) nie mogą wypłacić odszkodowania, bo brakuje uprawomocnienia decyzji o budowie. Czyli urzędnicy nie mogą się z sobą dogadać, a mieszkańcy wyburzonych domów mogą trafić na parę lat do jakiś socjalno-komunalnych mieszkań, położonych być może na drugim końcu miasta, być może z “interesującym” towarzystwem. Scenariusz rodem z Kafki. Jest jeszcze druga część dramatu napisana przez samego Breżniewa. Otóż jeden z przedsiębiorców z okolic Marsa przeglądał dokumenty dotyczące budowy, ze względu na ich objętość zapytał urzędnika, czy może je obejrzeć również następneego dnia, co spotkało się z odmową. Zapytał przedsiębiorca, czy w tym mieście trzeba dokonać samospaleenia, żeby władza wysłuchała mieszkańców. Po czym urzędnik zawiadomił policję o groźbie samobójstwa. Ta zabrała z domu przedsiębiorce, dopisała w notatce służbowej o groźbie dla otoczenia i na 5 dni umieściła go w psychiatryku. Bez wyroku, bez żadnej decyzji administracyjnej, człowiek może przez tydzień zostać pozbawiony wolności za zadawanie władzy niewygodnych pytań. Niedługo konieczna będzie zmiana tytułu na Życie Mińska

  5. Tomek pisze:

    @Konrad Majszyk

    “Odkopałam…”

    Mamy nową panią redaktor na blogu? ;-)

  6. Troll Blogowy pisze:

    Precz z OTOP-em.
    Precz.

  7. Rowerzysta pisze:

    A co z drogą rowerową przez most? Kiedy będzie oddana do użytku?
    MP to trzy przeprawy. Samochodowa, tramwajowa i rowerowa. O dwóch pierwszych wiadomo, a co z trzecią?

Dodaj komentarz

Twój komentarz czeka na moderację.


Powered by Wordpress
Theme © 2009 Presspublica Sp. z o.o.