Zapomniany smak wężymordu
Dawno karta w restauracji tak mnie nie zachwyciła. W Magiel Cafe serwują pasternak, gęś z selerem, rybę w ziarnach lnu, pęczak z rodzynkami. Oto prawdziwie sezonowa kuchnia polska, a właściwie „śródziemnopolska”, jak określają ją właściciele, bo wiele w niej inspiracji innymi tradycjami kulinarnymi.
Niektóre składniki dań są tak mało znane (czytaj zapomniane), że dobrze by było chyba dołączać do karty objaśnienie. Zjadłam tu np. rewelacyjnego fenkuła z cykorią i skorzonerą duszone na klarowanym maśle i białym winie (19 zł). Fenkuł to inaczej koper włoski, podobny nieco do selera. Ma charakterystyczny, nieco słodki smak i zapach anyżu, który traci podczas obróbki termicznej. Skorzonera (inna nazwa wężymord) zaś zwana bywa zimowym szparagiem. To korzeń o białym miąższu, nieco przypominający pietruszkę, choć w smaku ma właśnie ze szparagiem więcej wspólnego.
Skorzonera występuje także w daniu lanczowym – jako towarzyszka kaszy pęczak z rodzynkami. Faktycznie, jej smak słusznie został pociągnięty w słodką stronę. To prościutkie danie miało wyjątkowo wyrafinowany, łagodny smak. Świetne.
W karcie zimowo kojarzy się właściwie wszystko – szynka z dzika z brukselką i topinamburem z patelni (46 zł), stew z wołowiny w porterze z czarną rzepą i kopytkami (42 zł) czy sum z patelni w ziarnach lnu i sezamu z konfiturą z grejpfruta i julienne z cukinii i marchwi (45 zł).
Stop, stop. Co to topinambur? Otóż topinambur jest bulwą jak ziemniak, choć wygląda trochę jak gruby korzeń imbiru. Był w menu Polaków na długo przed kartoflem. Ma niezwykłe właściwości zdrowotne, korzystne zwłaszcza dla osób chorych na cukrzycę, ze względu na zawartość inuliny, wielocukru, który łatwo przekształca się we fruktozę dobrze tolerowaną przez cukrzyków. Widziałam topinambura w sklepie Sudawia na Racławickiej, gdyby ktoś chciał poeksperymentować samodzielnie (można np. plasterek topinambura wrzucić do herbaty - nada jej cytrynowego smaku).
(Zdjęcia: Magiel Cafe)
Niestety niedostępne są chwilowo pierogi z jarmużem (taki trochę szpinak, świetna zimowa zielenina) i kasztanami (28 zł), można za to zamówić zimowe warzywa z pieca pod owczym serem (29 zł). Owczy ser zagrodowy oczywiście.
Do tego duży wybór win, piwa z małych browarów i bezpretensjonalna atmosfera. Miło się wraca do miejsca, które tak pięknie rozwinęło swój potencjał.





