To już jutro - od godz. 11 do 19, w  Muzeum Drukarstwa Warszawskiego, ul. Marszałkowska 3/5.

1.    Muzeum Drukarstwa Warszawskiego - z okazji zbliżającego się Euro2012 zobaczycie zbiory o tematyce sportowej, atrakcyjne z punktu widzenia sztuki drukarskiej: dyplomy, plakaty, afisze, stare dokumenty, reklamy, będzie też można własnoręcznie wydrukować pamiątkowy linoryt na zabytkowej prasie drukarskiej. Całość uzupełnią pamiątki sportowe z kolekcji warszawskich drukarzy.

2.    Muzeum Pragi pokaże Wam fotografie z cyklu „Ginący detal praski” varsavianisty Krzysztofa Jaszczyńskiego, będziecie też mogli kupić książki i pocztówki o tematyce praskiej.

3.    Muzeum Neonów (Neon Muzeum) zaprezentuje odnowiony neon „Leki Ziołowe”, oraz pocztówkowy „Alfabet Warszawski”, będziecie też mogli kupić gadżety związane z warszawskimi neonami.

4.    Stowarzyszenie „Odblokuj” przedstawi dwa projekty: M3 oraz „Żółta linia”. Zbuduje makietę warszawskich osiedli, zachęci Was do fotografowania miasta i pokaże swoją firmową żółtą fontannę.

5.    Towarzystwo Opieki nad Zabytkami zaprezentuje kolejny tom atlasu Zielińskiego, akcję „Ratowanie zdroju z Alej Jerozolimskich”, akcję „Adopcja Zabytków”, grę miejską, ponadto pokaże akcesoria do konserwacji kamienia zabytkowego.

6.    Karolina Witowska zaprosi do projektu „Portret przez Okno na Warszawę”. W specjalnym okienku będą powstawały portrety warszawiaków.

7.    Pracownia Etnograficzna zorganizuje varsavianistyczne łamigłówki i zagadki oraz konkursy.

8.    Stowarzyszenie Masław przedstawi emocjonalną mapę Warszawy na której będziecie mogli zaznaczać miejsca, które są dla Was ważne i z którymi coś Was łączy. Ponadto obejrzycie trójwymiarowe zdjęcia budynków, projekt „Warszawa przez różowe okulary”, weźmiecie też udział w ciekawej ankiecie.

9.    Fundacja ARTE przedstawi film „Lifting – śródmiejskie odloty windami” (premiera!), ponadto pokaże zdjęcia, książki i czasopisma varsavianistyczne.

10.                      Fundacja Hereditas wyświetli film o Powązkach.

11.                      Ela Dymna, twórczyni projektu „Miasto moje a w nim”, pokaże ok. 500 zdjęć dokumentujących stopień degradacji przestrzeni publicznej w Polsce przez niekontrolowany zalew reklamy zewnętrznej.

12.                      Magdalena Łapińska przedstawi projekt Muzeum Modernizmu „Modernizm WWA”.

13.                      Gwara Warszawska (gwara warszawska.waw.pl) zaprosi Was do warsztatów, gier i konkursów związanych oczywiście z gwarą :)

14.                      Projekt „Warszawa do Rzeczy”, czyli zrzeszenie producentów dizajnu warszawskiego - będziecie tu mogli kupić najfajniejsze gadżety i pamiątki związane z Warszawą - koszulki, poduchy, obrazy, kubki, znaczki, biżuterię i wiele innych.

15.                      Praskie Muzeum Chleba przybliży tradycje piekarskie i ciastkarskie Warszawy. Zobaczycie specjalnie przygotowany chleb „Okna na Warszawę”!

16.                      Ciuciu, czyli producent ręcznie robionych cukierków i lizaków przygotuje dla Was cukierki z warszawskimi motywami. Najmłodsi będą sami mogli zrobić sobie jakiś słodki przysmak.

17.                      Bzik za Bzika zaprosi Was na warsztaty „Pleciemy Warszawę”.

18.                      Kredkafe i Malu Studio zaopiekują się Waszymi dziećmi - na specjalnych warsztatach plastycznych dla najmłodszych.

19.                      Syrena Sport - gratka dla miłośników motoryzacji, Zobaczycie model legendarnego samochodu sportowego, zaprojektowanego w Warszawie, który nigdy nie wszedł do produkcji.

20.                      Na dziedzińcu budynku kolejna atrakcja motoryzacyjna - zobaczycie zabytkowe samochody wyprodukowane - a jakże - w stolicy! Będzie to m.in. słynna Warszawa M20 (garbata) oraz oryginalny Polski Fiat 125p z 1973 roku.

21.                      Stoisko z muzyką warszawską - będziecie mogli kupić płyty ze szlagierami warszawskimi.

22.                      Dom Spotkań z Historią i antykwariat Kwadryga zaoferują Wam najciekawsze książki o Warszawie.

23.                      Meta na Foksal - lokal zaprosi Was na przekąski oraz napoje. W menu warszawskie klasyki kulinarne czyli meduza, śledzik, tatar, schab po warszawsku.

24.                      JR Concept, sklep i serwis rowerowy, zadba o podstawowy serwis jednośladów, a także udzieli praktycznych porad, jak o niego dbać. Ponadto będzie można obejrzeć i wypróbować rowery miejskie, które firma ma w swojej ofercie.

Atrakcje w konkretnych godzinach:

11 -12 - warsztaty fotograficzne Fotomiastikon (projekt Galerii Jabłkowskich), poświęcone sztuce reportażu miejskiego, spotkanie w Sali Konferencyjnej na terenie imprezy (górny poziom), prowadzi Hanna Musiał, członek ZPAF, prezes Stowarzyszenia Dokumentalistów DROGA, fotografik i fotoreporter, redaktor „Polityki”, kuratorka wystawy “Polska lat 70.”

11 - wycieczka „Niech prowadzi nas Partia!” - Warsaw Eastern Station, zbiórka: przed głównym wejściem do Pałacu Kultury (od Marszałkowskiej), przewidywany czas trwania wycieczki: ok. 2,5 h, zakończenie spaceru przy budynku imprezy

12 -13 – wycieczka dla dzieci po okolicach ul. Marszałkowskiej - Warszawska Fabryka Spacerów, zbiórka na dziedzińcu przy wejściu na teren imprezy (dzieci powinny być pod opieką dorosłej osoby),

14 - gra miejska na terenie budynku, zbiórka na dziedzińcu, przy wejściu na teren imprezy. Prowadzi Marek Młodożeniec (W Głąb Króliczej Nory)

15 - premiera filmu Anny Brzezińskiej “Chodziliśmy zawsze do kina”, o historii warszawskiego kina Skarpa, sala kinowa na poziomie -1.

15 - walk for foreigners by Warsaw Eastern Station: „Let the Party guide us!”, meeting point: outside main entrance to the Palace of Culture (Marszałkowska St. side), duration: approx. 2,5 h, time: 3 pm.

16 - koncert Marcina Flaka „Szlagiery warszawskie”, m.in. „Sen o Warszawie”, „A tu jest Warszawa”, „Piosenka o mojej Warszawie”, „Piosenka o powstaniu”

17 - premiera spektaklu Grupy Teatralnej Warszawiaki „A u mnie siup, a u mnie cyk” - czyli piosenki i skecze dawnej Warszawy (https://www.facebook.com/events/312390068831294/)

18 - pokaz mody „Warszawa. Między Rockiem a Barokiem. Pokaz zainspirowany epokową modą Stolicy”. Twórcy pokazu: Ula Łęczycka i i Martyna Jeziorska (https://www.facebook.com/MiedzyRockiemABarokiem)

19 - koncert warszawskiego zespołu Molo

20 – zakończenie

Więcej informacji na http://oknonawarszawe.pl/ oraz https://www.facebook.com/Okno.na.Warszawe

 Umówiłam się jutro na spotkanie z panem Rafałem Nadolnym, mazowieckim konserwatorem zabytków. Będzie to nasze pierwsze spotkanie po tym, gdy objął stanowisko. Tym bardziej się cieszę. Chciałabym w Waszym imieniu zadawać mu pytania. Możecie pytać o wszystko, co jest związane z zabytkową architekturą.

Odpowiedzi przeczytacie na blogu.

 

Piszcie: zabytki@zw.com.pl

Jutro rusza kolejny semestr POSULu, czyli Praskiego Otwartego Samozwańczego Uniwersytetu Latającego. Spotkanie  rozpocznie całotygodniowe obchody Urodzin Pragi. W tym tygodniu prawobrzeżna część miasta obchodzi rocznicę nadania (10. lutego 1648 roku) praw miejskich Pradze przez króla Władysława IV.Temat wykładu to:

Szmul Jakubowicz zw. Zbytkowerem - od którego pochodzi nazwa Szmulowizny. O postaci krąży wiele opowieści, często niewiarygodne. Usłyszymy, jaki jest stan badań nad osobą Szmula, co jest prawdą, a co nią nie jest i co pozostaje w sferze rzeczy możliwych, ale nieudowodnionych. Wykładowcą będzie dr Hanna Węgrzynek z Żydowskiego Instytutu Historycznego.

 * Początek o godz. 19. 30- 19.45 w kawiarni Sens Nonsensu (ul. Wileńska 23). Wstęp wolny.

Temat już nieaktualny, ale dyskusji o estetyce wyglądu miasta nigdy dość. List wygrzebałam robiąc porządki w poczcie:

Dworzec Centralny w Warszawie ostatnio bardzo się zmienił.
Nie wiem, czy zauwazyliście.
Oczyszczony z brudu i pstrokatych reklam, odremontowany, odzyskał
walor awangardowej architektury, której nie mogliśmy oglądać od 20-30 lat.
To już nie brudna i śmierdząca dziura
ale budynek przekryty śmiało zawieszoną konstrukcją dachu
i wielką, czystą i przejrzystą szklaną taflą okna hali głównej.
Z “dziury” stał się wizytówką miasta witającą przyjezdnych i powracajacych warszawiaków.
 
Przez chwilę mogliśmy być z niego naprawdę dumni.
Niestety, remont był tylko po to, aby PKP mogło ściągnąć jeszcze większe zyski
z bardziej atrakcyjnego miejsca do wywieszania reklam.
Przedwczoraj cały dworzec został znów opakowany olbrzymimi banerami.
 
Podstawowy argument PKP jest taki, że reklama pozwoli zarobić na czyszczenie dworca.
Trudno jednak w to uwierzyć.
Doświadczenie i częste wiadomości o PKP w miediach, budzą raczej podejrzenie, że brak pieniędzy
na właściwą opiekę nad dworcami bierze się skądinąd.
 
W ujęciu całej Warszawy, “zarabianie” na takiej reklamie jest niczym rabunkowa gospodarka.
Korzyści z estetycznego wyglądu miasta, podkreślenia niepowtarzalności miejsca i jego charakteru przekładają się nie tylko na ekonomię, ale na samopoczucie mieszkańców, a w dalszej perspektywie
na więzi społeczne i narodowe.
 
Jeśli ta sprawa nie jest Wam obojętna, zapoznajcie się z wydarzeniem na facebooku:
 
http://www.facebook.com/profile.php?id=100000467157295&ref=tn_tnmn#!/events/274031489315602/
 
facebook
wydarzenie
Nie chcę reklamy H&M na elewacji odnowionego Dworca Centralnego
 
pozdrawiam
KM

Mimo że płachty reklamowe zniknęły już z Centralnego na forum toczy się cały czas dyskusja na temat walki z reklamowym smogiem. Polecam.

Kochani. Archimemo rozdane. Prawidłowa odpowiedź to: Lucjan Korngold i Mirosław Szabuniewicz.

Gry powędrują do Ali Boguszewskiej, Marty Kupiec i  Agaty Gontarczyk.  Dzięki za multum maili!

Ponieważ jest ostatnio bardzo zimno i pewnie większość z Was siedzi w domu z przyjemnością opowiem Wam o Archimemo.

archi.jpg

To gra, ale nie byle jaka, bo zadedykowana warszawskiemu modernizmowi. W sam raz na zimowe wieczory w miłym towarzystwie. Zabawa polega na zbieraniu identycznych par obrazków – w tym przypadku budynków. Na kartonikach zobaczymy m.in. Muzeum Narodowe, Prudential, Dom bez Kantów, pracownię i dom Brukalskich oraz kamienicę Wedla. Jest nawet dawna siedziba Życia Warszawy przy Marszałkowskiej! (duma) i nieistniejąca już Państwowa Wytwórnia Aparatów Telefonicznych. W sumie występują 32. stołeczne budynki. Pomysł niby prosty, ale zabawa przednia. Na tak genialny pomysł  (zresztą nie pierwszy i pewnie nie ostatni) wpadło Centrum Architektury. Smaczku dodaje fakt, że ilustracje pochodzą z miesięcznika „Architektura i Budownictwo” ukazującego się od 1925 do 1939 roku.

A teraz niespodzianka. Centrum Architektury przekazało dla Was trzy egzemplarze Archimemo, ale musicie dobrze odpowiedzieć na pytanie:

Który przedwojenny warszawski architekt zrobił po wojnie karierę w Brazylii?

Piszcie na: zabytki@zw.com.pl

Jeśli nie uda się Wam ich wygrać nie rozpaczajcie :-) Gry można kupić (55zł) w kilku miejscach: na Chłodnej 25, w CSW i w Królikarni. Działa też sprzedaż wysyłkowa przez www.centrumarchitektury.org

Uwaga, uwaga! Jutro kupujemy duży bukiet kwiatów i wybieramy się na Małą. Pan Paweł Elsztein - historyk, znany varsavianista obchodzi 90. urodziny.O Warszawie mówi „miasto bohater” i „najwspanialsze po Paryżu miejsce w Europie”. Prawobrzeżną Warszawę zna jak mało kto. Otrzymał tytuł “Prażanina Roku”. Do ulubionych miejsc zalicza Starą i Nową Pragę.

Panie Pawle dwieście lat!

Nie, nie umarłam. Jestem i mam nadzieję, że Wy jesteście ze mną. Dopadła mnie zimowa apatia. Potrzebowałam czasu, aby się wyciszyć, odpocząć, zastanowić jak powinien w nowym roku działać i wyglądać blog. Zastanawiałam się co należy w nim zmienić, a co usprawnić.

Kilkakrotnie próbowałam wykrzesać z siebie chociaż jedno zdanie. I nic. Zero. Odrętwienie. Aż wreszcie udało się. Na dobry początek cudo! Zdjęcie Warszawy autorstwa Jarosława Tarania. 

na-bloga.jpg 

Fotografia pochodzi ze zbiorów Archiwum Fotografii Ośrodka Karta.

Jutro biuro stołecznego konserwatora zabytków świętuje 10. lat działalności. Tymczasem ZOK, czyli Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy nie osiada na laurach. Krytycznym okiem podsumował prace konserwatora. Wklejam oświadczenie varsavianistów:

W związku z dziesięcioleciem działalności Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków kierowanego przez panią Ewę Nekandę-Trepkę oświadczamy, że wiele spośród wydanych dotychczas decyzji pani Ewy Nekandy-Trepki przyniosło warszawskim zabytkom ogromne szkody, bardzo często mające nieodwracalny charakter. Dnia 14 listopada 2010 r. podczas protestu zorganizowanego przed placem jaki pozostał po zburzonej Hali na Koszykach domagaliśmy się, niestety bezskutecznie, odwołania pani Ewy Nekandy-Trepki ze stanowiska Stołecznego Konserwatora Zabytków, wskazując wiele konkretnych przykładów jej działania, szkodzącego warszawskim zabytkom, prowadzącego do ich zniszczenia, trwałej deformacji lub utrwalającego ich degradację. 27 września 2011 r. skierowaliśmy do Generalnego Konserwatora Zabytków pana Piotra Żuchowskiego pismo, w którym szczegółowo opisaliśmy działania pani Ewy Nekandy-Trepki, wskazując, że wiele spośród jej decyzji oceniamy jako skrajnie szkodliwe i destrukcyjne dla kulturowego dziedzictwa stolicy. Wnioskowaliśmy o “osobiste zainteresowanie się” Generalnego Konserwatora Zabytków “działaniami Stołecznej Konserwator Zabytków Ewy Nekandy-Trepki, które budzą rosnące protesty zarówno inwestorów, jak i środowisk zajmujących się społeczną opieką nad zabytkami”. Na pismo to (doręczone 6 października 2011 r.) do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Przypomnijmy: w październiku 2001 r. Zarząd m.st. Warszawy zatwierdził wybór pani Ewy Nekandy-Trepki na stanowisko Stołecznego Konserwatora Zabytków, choć przeciwko temu wyborowi jednoznacznie opowiedziały się wówczas dwie organizacje broniące stołecznych zabytków: Zarząd Warszawskiego Oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami oraz Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy “ZOK”. Stowarzyszenia te przypomniały, że w 1993 r. Ewa Nekanda-Trepka jako kierownik Zespołu Ekspertów d.s. Architektury, Urbanistyki i Krajobrazu Kulturowego Ośrodka Dokumentacji Zabytków nie dopuściła do wpisania do rejestru zabytków budynku dawnej stajni browaru Junga przy ul. Pereca 14 pochodzącego z połowy XIX w., co spowodowało niezwłoczne wyburzenie tego obiektu przez Mennicę Warszawską. W późniejszym okresie opinia publiczna zbulwersowana została udziałem pani Ewy Nekandy-Trepki w zaprojektowaniu parkingu w Ogrodzie Saskim (rok 1999). Ewa Nekanda-Trepka opowiedziała się za utworzeniem parkingu wbrew protestom organizacji społecznych, wskazujących na liczne zagrożenia dla zabytkowego parku. Parking ten urządzony został dla restauracji “Vivaldi” należącej do Artura Jarczyńskiego - w tym czasie- bliskiego kolegi ówczesnego prezydenta m.st. Warszawy (zob.: Gazeta Wyborcza (Stołeczna) nr 225 z dnia 26 września 2001 r.).
Kierowany przez panią Ewę Nekandę-Trepkę Zespół Ekspertów nie zaprotestował przeciwko nadbudowie kamienicy Lucińskiego przy pl. Trzech Krzyży 3 (narożnik al. Ujazdowskich i ul. Mokotowskiej), przez co doszło do trwałego zdeformowania tego zabytku i oszpecenia jednego z najbardziej eksponowanych fragmentów Traktu Królewskiego. Przy okazji prowadzenia tej inwestycji wyburzono też oryginalną oficynę z końca XVIII wieku (ul.Mokotowska 64) i unikatowy budynek destylarni wódek z 1869 r., zaprojektowany przez Juliana Ankiewicza.
Szczególne wzburzenie stowarzyszeń społecznych wywołał fakt zaakceptowania przez panią Ewę Nekandę-Trepkę opinii, odmawiającej kamienicom ulicy Ząbkowskiej na odcinku: Targowa - Brzeska walorów zabytkowych (tak!) i popierającej wyasfaltowanie całej nawierzchni tej ulicy, na której zachował się oryginalny bruk i szyny tramwajowe. Szczęśliwie, wbrew stanowisku Ewy Nekandy-Trepki ten odcinek ul. Ząbkowskiej został poddany w latach 2001–2004 rewitalizacji, a oryginalną nawierzchnię ulicy ocalono.
We wrześniu 2001 r. protesty stowarzyszeń społecznych zostały zignorowane. Wybór pani Ewy-Nekandy Trepki na stanowisko Stołecznego Konserwatora Zabytków dokonał się zatem z pogwałceniem podstawowych standardów demokratycznego państwa, wbrew organizacjom pozarządowym zajmującym się opieką nad zabytkami (zob.: Gazeta Wyborcza (Stołeczna) nr 231 z dnia 3 października 2001 r.).
Minione dziesięciolecie w pełni potwierdziło nasze obawy i zasadność protestów.
Dotychczasową działalność Stołecznej Konserwator Zabytków Ewy Nekandy-Trepki cechowało m.in.:

-Akceptowanie wyburzeń obiektów bez wcześniejszego rozpoznania ich wartości historycznej lub naukowej oraz bez uwzględnienia wszystkich okoliczności mogących mieć wpływ na ocenę rozpatrywanego obiektu. W niewyjaśnionych do dziś okolicznościach pani Ewa Nekanda-Trepka wydała zgodę na rozbiórkę Hali targowej na Koszykach (rejestr zabytków!). Zaakceptowała wyburzenie gmachu kliniki położniczej Apolinarego Thieme przy ul. Marszałkowskiej 45 (obiekt pochodził z 1890 r.), domu parterowego przy ul. Środkowej 20: jednego z trzech najstarszych budynków Nowej Pragi, pochodzącego z 1866 r. (obiekt ten na szczęście jeszcze istnieje), kamienicy przy ul. Wolskiej 6 (lata 30. XX w.; znajdowała się w gminnej ewidencji zabytków!) - jednego z nielicznych ocalałych obiektów z architektonicznego otoczenia dawnego targowiska zwanego Kercelakiem. Ostatnio opinia publiczna wstrząśnięta została wyburzeniem zabytkowego domu na Żoliborzu, co stało się również za zgodą pani Stołecznej Konserwator.

-Blokowanie inicjatyw rekonstrukcji zabytków i podejmowanie działań nakierowanych na wznoszenie w miejscu zniszczonych zabytków stylizacji bądź “współczesnej architektury” (przykład: akceptowanie planów mających na celu zastąpienie rekonstrukcji Pałacu Karasia przy Krakowskim Przedmieściu stylizacją, choć istnieje dostateczna dokumentacja umożliwiająca wierną rekonstrukcję tego obiektu). Powszechnie znane jest negatywne nastawienie pani Ewy Nekandy-Trepki do inicjatywy odbudowy Pałacu Saskiego i Pałacu Brühla, choć znaczny procent warszawiaków - nie tylko tych “rodowitych” - domaga się takiej odbudowy. Działania te są jednoznacznie skierowane przeciwko przywracaniu Warszawie jej kulturowej tożsamości, zniszczonej przez nazistów w okresie II wojny światowej.

-Blokowanie inicjatyw (także tych wychodzących od inwestorów!) przywracających zabytkom ich pierwotny wygląd, pomimo dokumentacji ikonograficznej umożliwiającej przywrócenie tym obiektom dawnej świetności (przykłady: gmach Naczelnego Sądu Administracyjnego przy ul. Jasnej 6: zamiast rekonstrukcji ostatniej kondygnacji wznosi się tam ohydną szklaną czapę; kamienica przy ul. Kredytowej 9 (brak zgody na przywrócenie przedwojennego wyglądu); kamienica przy ul. Próżnej 12 ( jak wyżej). Od kilku lat pani Ewa Nekanda-Trepka skutecznie blokuje przywrócenie XIX-wiecznej kamienicy przy ul. Foksal 13 pierwotnego wyglądu, działając wbrew inwestorowi, poważnej części środowiska konserwatorów i historyków sztuki, stanowisku organizacji społecznych i opinii publicznej. Blokowanie tej inwestycji powoduje też stopniową techniczną destrukcję kamienicy przy ul. Foksal 13.
Pani Ewa Nekanda -Trepka nie doprowadziła (choć mogła) do usunięcia przeszklonego pudła wbudowanego w okresie gomułkowskim w zabytkową Halę Mirowską, przyczyniając się w ten sposób do utrwalenia na wiele lat deformacji i degradacji tego zabytku.

-Wydawanie pozwoleń na nieuzasadnione z konserwatorskiego punktu widzenia przebudowy obiektów wpisanych do rejestru zabytków. Najbardziej bulwersujący przykład: zaakceptowanie nadbudowy i rozbudowy rezydencji Brühla na Młocinach, (ul. Muzealna) co spowodowało nie tylko protesty społeczników broniących zabytki, lecz także radnych (zob.: Życie Warszawy nr 259/2011 z dnia 7 listopada 2011 r.). Warto przypomnieć, że Wojewódzki Konserwator Zabytków Ryszard Głowacz stracił pracę w atmosferze wielkiego skandalu dlatego, że zaakceptował wzniesienie w parku przed pałacem Brühla zabudowy osiedlowej. W tej chwili pałac znów jest zagrożony, tym razem deformacją odbierająca mu zabytkowe walory, ale pani Stołeczna Konserwator Zabytków nie ponosi z tego powodu żadnych konsekwencji. Kolejny przykład - zgoda na degradującą nadbudowę Hotelu Europejskiego przy Krakowskim Przedmieściu, pozwolenie na nadbudowę budynku przy ul. Filtrowej 7 (w tym przypadku nadbudowa nie tylko deformuje sam obiekt, ale niszczy symetryczny dotychczas charakter założenia urbanistycznego), pozwolenie na deformację kamienicy w al. Jerozolimskich 63 przez wprowadzenie na jej dach ogromnych rozmiarów instalacji oraz zainstalowanie na balkonach barierek zabezpieczających, drastycznie oszpecających elewację tego obiektu, pozwolenie na zmianę rozmiarów otworów okiennych dawnych klatek schodowych i częściowe przeszklenie parteru północnej elewacji kamienicy przy ul. Kijowskiej 5 (obiekt z 1869 r.; rejestr zabytków).

-Akceptowanie absurdalnych akcji, zmierzających do “modernizowania” historycznych ulic i placów Warszawy, wymagających przywrócenia dawnej patyny i charakteru, a nie degradacji przez nieuzasadnione przekształcenia. Najbardziej jaskrawym przykładem takiego działania jest zaakceptowanie faktycznego zniszczenia placu Grzybowskiego jako historycznego placu miejskiego i przekształcenie go w przestrzeń wypełnioną rozwiązaniami typowymi dla współcześnie wznoszonego osiedla. Ostatnio pani Ewa Nekanda-Trepka zaakceptowała wzniesienie wokół XVIII-wiecznej studni “Gruba Kaśka” wyjątkowo szpetnych, pseudonowoczesnych wiat przystankowych, które zasłoniły ten zabytek.

-Brak merytorycznego przygotowania do podejmowania określonych decyzji. Szczególnie znany jest fakt zaakceptowania przez Stołeczną Konserwator Zabytków kuriozalnego projektu przeniesienia zabytkowego słupa ogłoszeniowego z pl. Unii Lubelskiej na Krakowskie Przedmieście. Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków dowodziło, że słup ustawiono na pl. Unii Lubelskiej po II wojnie światowej, choć bez trudu można było dotrzeć (zrobili to obrońcy zabytków i dziennikarze!) do fotografii dowodzących, że znajdował się on na tym placu przed 1939 rokiem. Biuro Stołecznego Konserwatora “nie wiedziało” również, że kula wieńcząca hełm kamienicy w al. Jerozolimskich 47 pokryta była pierwotnie blachą. Gdyby nie interwencja naszego stowarzyszenia, wykonawca pozostawiłby ażurową konstrukcję kuli sądząc, że taki był w roku 1906 zamysł architekta tego obiektu.

-Kilkakrotnie stwierdzony brak nadzoru konserwatorskiego podczas prac budowlanych prowadzonych w obiektach wpisanych do rejestru zabytków (przykłady: remont hełmu w kamienicy przy al. Jerozolimskich 47, remont dachów oficyn budynku szkolnego przy ul. Grójeckiej 93). Często dochodziło do żenujących sytuacji, w których zakres prac i sposób ich wykonania oraz stopień zachowania autentycznej substancji zabytkowej sugerowany był wykonawcy przez przedstawicieli organizacji społecznych chroniących zabytki, ponieważ pracownicy Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków są permanentnie nieobecni w trakcie prowadzenia prac budowlanych, a niekiedy także przy ich odbiorze. Niektórzy z nich wręcz deklarują, że “nie będą przychodzić na budowę” (!), jakby uwłaczało to ich osobistej godności. W rezultacie, nadzór konserwatorski w Warszawie jest fikcją.

-Generalny brak samorzutnie podejmowanych działań, mających na celu wyegzekwowanie od właścicieli zabytków wpisanych do rejestru zabezpieczenia ich przed techniczną destrukcją. Między innymi w przypadku kamienic przy ul. Chmielnej 18 czy ul. Łuckiej 8, interwencja podjęta została dopiero po wniosku skierowanym przez nasze stowarzyszenie do Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. Natomiast nakłonienie BSKZ do interwencji w sprawie dewastowania zabytkowego budynku przy ul. Złotej 1 (rejestr zabytków!) nastąpiło dopiero w wyniku interpelacji senatora RP do prezydenta miasta, co stanowi curiosum przynajmniej w skali ogólnopolskiej.

-Całkowicie dowolny dobór kryteriów w procesie podejmowania decyzji. Pani Ewa Nekanda-Trepka deklaruje się oficjalnie (m.in. na łamach mediów) jako konsekwentna zwolenniczka zasad Karty Weneckiej i blokuje działania zmierzające do rekonstrukcji zniszczonych zabytków lub nawet ich fragmentów. Przeciwstawia się też rekonstrukcji zniszczonego detalu kamienic z przełomu XIX i XX w., jeżeli fotografie archiwalne “nie są dostatecznie czytelne” i jakiś detal może zostać “niewłaściwie odtworzony”. Jednocześnie zaakceptowała umieszczenie na fasadzie barokowego kościoła św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu rzeźb, których nigdy tam nie było! Nie są to rekonstrukcje rzeźb zniszczonych w okresie ostatniej wojny, ani nawet realizacja projektu Fontanów czy Plerscha, który z różnych względów nie doszedł do skutku w XVIII wieku. Rzeźby są absolutnie nowym, dowolnie wprowadzonym na zabytkową fasadę elementem. Najbardziej nawet liberalny konserwator zabytków nie zaakceptowałby podobnego pomysłu.
Przytoczony przykład jest najlepszym dowodem potwierdzającym zarzut, że pani Ewa Nekanda-Trepka nie kieruje się w swoich działaniach żadną “doktryną konserwatorską”. Blokowanie rekonstrukcji nie wynika zatem z jakiegoś konsekwentnego podejścia doktrynalnego, tylko jest świadomym działaniem utrzymującym warszawskie zabytki w stanie degradacji.

-Brak skuteczności w chronieniu zabytków przed zniszczeniem. Stołeczna Konserwator Zabytków “była bezsilna” i nie zapobiegła m.in. dokończeniu rozbiórki unikatowej parowozowni kolei warszawsko-petersburskiej z 1860 r. przy ul. Wileńskiej 14, choć wiedziała o planach inwestora kilka dni wcześniej. Nie zapobiegła też wyburzeniu historycznej fabryki Kamlera przy ul. Dzielnej 72 oraz budynku koszar Pułku Huzarów Grodzieńskich przy ul. 29 Listopada 5. Nadal rozpadają się mury unikatowej willi Granzowa w Rembertowie, choć istnieją instrumenty prawne umożliwiające wyegzekwowanie zabezpieczenia tego zabytku (w ostateczności - wywłaszczenie, które przewiduje Ustawa z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami).

-Brak jakiejkolwiek polityki w stosunku do procesu tzw. termomodernizacji budynków na terenie Warszawy. Działania Stołecznej Konserwator Zabytków są w tym przypadku całkowicie chaotyczne, a podejmowane interwencje mają cechy akcji typu “gaszenie pożaru”. Środowiska warszawskie zajmujące się społecznie ochroną zabytków wielokrotnie postulowały, by obiekty wznoszone przed 1956 rokiem nie były docieplane (ewentualnie były docieplane od wewnątrz). Fakt istnienia gminnej ewidencji zabytków daje obecnie Stołecznej Konserwator Zabytków możliwość skutecznego powstrzymywania degradacji zabytkowej architektury, oklejanej na masową skalę styropianem, ale pani Ewa Nekanda-Trepka z tej możliwości nie korzysta. W efekcie, ocieplane są nadal obiekty z epoki socrealizmu, kamienice z okresu dwudziestolecia międzywojennego, a nawet - kamienice z przełomu XIX i XX wieku! Sytuacja ta nie ulega zmianie pomimo krytycznych artykułów, publikowanych wielokrotnie w mediach i pism z protestami, wysyłanych do Stołecznej Konserwator Zabytków.

Wobec zasygnalizowanych wyżej problemów uważamy, że dalsze pozostawanie Ewy Nekandy-Trepki na stanowisku Stołecznego Konserwatora Zabytków stwarza rosnące zagrożenie dla kulturowego dziedzictwa Warszawy i wyrządza naszemu miastu coraz większe szkody.

Stowarzyszenie Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy “ZOK”

Dziś przypada 100. rocznica urodzin Władysława Szpilmana.
5537110.jpg
Źródło: K. Kamiński/ Fotorzepa

A to kamienica przy Naokowskiego 10 w której w czasie okupacji ukrywał się muzyk. W przyszły poniedziałek w Teatrze Ateneum odbędzie się koncert dedykowany Szpilmanowi.

Natalia Bet
Natalia Bet
Szukaj
Facebook